Śpiewajmy szanty - właśnie pod takim tytułem zorganizowana została wspólna zabawa z Columbusem. Przybyli na nią żeglarze należący do klubu wraz z rodzinami oraz sympatycy i przyjaciele. Spotkanie połączone było z wspólnym biesiadowaniem i śpiewaniem szant, ponieważ w co drugi czwartek miesiąca w Cafe Kultura odbywa się wspólne granie największych znanych morskich piosenek.
- Stopy wody pod kilem - komandor Eugeniusz Libecki żeglarskim powiedzeniem zakończył składanie noworocznych życzeń dla wszystkich zgromadzonych. Zaraz po tym wszyscy przystąpili do wspólnych rozmów przy dźwiękach gitary.
W rozmowie z Eugeniuszem Libeckim, komandorem YCM Colubus, zapytaliśmy o największe morskie przygody, niebezpieczeństwa związane z żeglowaniem i najmilsze wspomnienia.
Dzisiejsze spotkanie to jedna z niewielu okazji, by się spotkać
- Dokładnie. Dzisiejsze integracyjno-noworoczne spotkanie jest cyklem spotkań klubowych i żeglarskich. Jest to jeden z niewielu momentów, kiedy możemy się wszyscy spotkać, ponieważ jak zacznie się sezon, będziemy w rozjazdach. Dzisiaj są tutaj żeglarze wraz ze swoimi rodzinami, najlepsza okazja do tego, by zacieśnić więzi i poprowadzić luźne rozmowy. Spotkanie połączone jest z tym, które odbywa się w co drugi czwartek miesiąca właśnie w Cafe Kultura, na którym to miłośnicy spotykają się, by śpiewać szanty. Otóż jako że dzisiaj jest również czwartek, przygotowaliśmy śpiewniki i znane pieśni żeglarskie.
Jakie są Pana najmilsze wspomnienia związane z żeglarstwem?
- Każdy rejs jest inny. Można płynąć tą samą trasą, a zawsze będzie się różnił od poprzedniego i przynosił nowe doświadczenia. Najmilsze wspomnienia to chyba spotkanie ze zwierzętami na morzu - delfinami i wielorybami.
Jakie niebezpieczeństwa i zagrożenia czekają na żeglarzy podczas rejsu?
- Dużym niebezpieczeństwem i chyba największym są sztormy. Podczas rejsu Szwecja - Gdańsk przez trzy dni byliśmy w oku sztormu, fale były wysokie na kilka metrów. Przez ten cały czas padał ulewny deszcz. Wszystko zostało przemoczone, a jacht nie miał sterowności.
Kto może zostać żeglarzem?
- Pływając jachtami po morzu, człowiek hartuje swoją osobowość. Na pewno nie może to być osoba słaba, ponieważ zdarzają się różne sytuacje. Awarie, burze, sztormy - z tym wszystkim można spotkać się na morzu. Pomimo tych zagrożeń trzeba płynąć dalej. Jednak żeglarstwo to nie tylko niebezpieczeństwa. Jest to również piękna i tania turystyka. Dzięki temu zwiedziłem cały basen Morza Śródziemnego w dwa tygodnie.
Czego można życzyć żeglarzowi?
- Na pewno odpowiedniego przygotowania sprzętu na nowy sezon. Wiąże się to z dużymi wydatkami, więc także i sponsorów.
PN











