W sobotę 19 października święto teatru lalek tradycyjnie rozpoczął dyrektor Centrum Andrzej Gappa, wręczając podziękowanie twórcy i gospodarzowi Biesiady Stefanowi Gełdonowi za wieloletnią działalność w upowszechnianiu sztuki teatru lalek i cieni, za wychowanie przez teatr dzieci i młodzieży oraz popularyzacje teatru lalek. W takim dniu nie mogło zabraknąć też podziękowań, życzeń oraz kwiatów od byłych wychowanków i burmistrza Nowego Czesława Wolińskiego.
Goście oraz licznie zgromadzeni w sali widowiskowej zamku mieszkańcy Nowego obejrzeli w tym roku trzy spektakle. Teatr Lalek „Bajlandia” z Zespołu Szkół nr 8 w Toruniu zaprezentował spektakl „Szewczyk Dratewka” w reżyserii Violetty Pasternak. Teatr Lalek „Cuda i Dziwy” ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Nowem wystąpił z przedstawieniem „O Lichu i biednej Jagusi” w reżyserii Julity Derzewskiej. Ciekawym punktem programu, na który z niecierpliwością czekała szczególnie nowska publiczność, był spektakl Teatru Lalek i Cieni „Baśniowy Świat” - „O przekupnych zwierzętach” w reżyserii Stefana Gełdona. Było to wydarzenie o tyle ciekawe, że premiera tego przedstawienia w technice teatru cieni miała miejsce 19 lat temu. W sobotę zespół wystąpił w niezmienionym składzie (Aleksandra Biały, Ewelina Behnke-Ćwiklińska, Beata Burczykowska, Anna Dominikowska, Agnieszka Konieczna, Dorota Kortas, Sylwia Kwiatkowska, Justyna Mantey, Katarzyna Szczygieł, Piotr Marszałł). Inicjatorem tego pomysłu był oczywiście Stefan Gełdon. Byłych wychowanków, członków pierwszej stworzonej przez niego w 1992 roku grupy teatralnej nie musiał długo namawiać do ponownego występu przed publicznością. - Czasu na ponowne przygotowanie spektaklu nie mieliśmy dużo - mówi Katarzyna Szczygieł. - Odbyliśmy tylko trzy próby, ostatnią rano w dniu Biesiady. Towarzyszyło nam znacznie większe poczucie odpowiedzialności za spektakl aniżeli wtedy, gdy byliśmy dziećmi - dodaje. Agnieszka Konieczna, która pracuje z dziećmi jako przedszkolanka, nie ma wątpliwości, że trema była ogromna, znacznie większa niż 19 lat temu.
- Wtedy znaliśmy tylko dzieci siedzące na widowni, dzisiaj cały czas towarzyszyła mi świadomość, że mój występ poddawany jest nie tylko ocenie dzieci, w tym moich podopiecznych, a także ich rodziców. Poza tym w nawale obowiązków - praca, rodzina, dzieci - trzeba było jeszcze wygospodarować czas na próby - dodaje Anna Dominikowska, której córka Agata, podobnie jak mama, połknęła bakcyla teatru i kontynuuje rodzinną tradycję, występując w szkolnym teatrze lalek.
Stefan Gełdon cały czas pracuje z dziećmi, przygotowując kolejny spektakl teatralny i myśli o nowym przedsięwzięciu. Chce powołać do życia Klub Miłośników Teatru Lalek i Cieni, a sobotni spektakl w wykonaniu dorosłych to zaczątek tego pomysłu. Twierdzi, że w dobie telewizji, komputerów, internetu i innych mediów, teatr lalek wydaje się być zbędny. Jeśli jednak zainteresujemy nim dzieci w taki sposób, aby stał się przeciwwagą dla mediów, to pozwolimy im na własne widzenie świata. Zabawa w teatr pomaga bowiem dzieciom rozbudzać myśli i emocje, ukazuje obszary piękna i zachęca do postawy twórczej.
Tematem przewodnim tegorocznej Biesiady był teatr cieni i jego formy. Po obejrzeniu spektakli zaproszeni goście uczestniczyli w zajęciach warsztatowych, podczas których mieli okazję zapoznać się z różnymi typami lalek oraz obejrzeli multimedialny pokaz teatralny - technika teatru cieni „Cienie Bradshawa”. Film Jima Hensona prezentował teatralne dokonania Rycharda Bradshawa - australijskiego lalkarza o światowej sławie, mistrza teatru cieni, który od ponad 30 lat podróżuje po całym świecie, prezentując swój program cieni, niezwykłe widowisko, które składa się z krótkich obrazów, animowanych karykatur, żartów, historii i piosenek. Na zakończenie uczestnicy Biesiady otrzymali 12. numer „Poradnika Lalkarza” autorstwa Stefana Gełdona.
Anetta Laskowska