Paweł Piotrowski to mieszkaniec Świecia i uczeń czwartej klasy technikum informatycznego. Dla niego ten rok to już ostatnia prosta. Egzaminy, matura i wreszcie spróbuje swoich sił w tym, co kocha - w teatrze. Planuje zdawać egzaminy do Warszawskiej Akademii Teatralnej.
Paweł ma już pierwszy sukces na koncie. Razem z Teatrem Przedsiębiorstwo Indywidualnej Groteski z o.o. zdobyli pierwsze miejsce na toruńskich Konfrontacjach Amatorskiej Twórczości Artystycznej Regionu. Ich spektakl został podczas kwalifikacji wyłoniony do finału, po czym artyści mieli okazję wystąpić na deskach Od Nowy. - To, jak zagraliśmy, było efektem długiej i ciężkiej pracy - przyznaje Piotrowski. - Choć spektakl miał premierę w czerwcu, to wtedy towarzyszyły nam zupełnie inne emocje niż teraz. Podczas KATAR-u każdy wczuł się w swoją rolę, a dzięki temu wytworzyła się taka atmosfera, że ja nie byłem już sobą, nie było sceny, to był inny świat, a ja stałem się tym zagubionym człowiekiem, którego grałem - dodaje.
Jury nie miało zastrzeżeń
Po wystąpieniu każdy mógł porozmawiać ze znawcami teatru. - Poszliśmy na obrady, żeby zobaczyć, czy fachowcy widzą jeszcze jakieś sceniczne brudy, które trzeba by było wyczyścić w naszym przedstawieniu - opowiada Piotrowski. - Ale nie mieli żadnych zastrzeżeń. Mówili, że przekaz był jasny, a środki, których użyliśmy, trafne - dodaje.
Mimo to członkowie Teatru PIG byli bardzo zaskoczeni, kiedy usłyszeli, że zdobyli pierwsze miejsce. - Był pisk i wielkie emocje - komentuje Paweł. - Myśleliśmy, że podczas wyczytywania wyróżnień zwyczajnie o nas zapomniano, ale nagrody się nie spodziewaliśmy. Atmosfera podczas przeglądu była niesamowita. Czuć było, że grupy, które tam przyjechały, nie chcą ze sobą rywalizować. Każda miała coś do przekazania i starała się jak najlepiej to wyrazić - dodaje.
Zaczęło się od recytacji
Piotrowski zaczął przygodę z teatrem niedawno. - Najpierw recytowałem i brałem udział w konkursach - opowiada chłopak. - Czegoś mi brakowało i zacząłem grać w chełmińskim Studiu Kreatywy. Trochę działałem też w Teatrze Agrafka i Teatrze Świecie przy OKSiR-ze, aż kiedyś na spotkanie przyszła Emilia z toruńskiego Teatru PIG, chciała zobaczyć, na czym polega teatr improwizacyjny. Powiedziała, że szukają chętnych do spektaklu, bo mają jeszcze kilka wolnych ról, a brakuje im aktorów. Nie zwróciłem na to uwagi, bo do Torunia daleko i gdzie ja bym tam jeździł. Ale krótko po tym odbywały się w Świeciu targi edukacyjne i pracy, na których Emilia też była. Znowu mnie zachęciła, powiedziała, że tak dobrze gram. I stało się, pojechaliśmy do Torunia - opowiada.
Mówią o problemach
"Gładkie czoła" to pierwszy spektakl Pawła wystawiony razem z Teatrem PIG z o.o. Porusza problemy polityczne i społeczne dzisiejszego świata. - Pokazaliśmy, że ludzie są masą, a wszelkie indywidualności są szybko zdegradowane - mówi Piotrowski. - Każdy, kto chce się wyróżnić lub wybić, jest natychmiast zdeptany. Są też ludzie, którzy chcą się przypodobać wyższej władzy i zrobią wszystko, mimo że tracą swoją moralność. Ja odgrywam rolę skromnego człowieka, który, kiedy się dowiaduje, że jest dzieckiem "z probówki", zostaje wykluczony ze środowiska - dodaje.
Teatr to jest to
Obecnie Paweł jest w czwartej klasie technikum informatycznego w Zespole Szkół Menedżerskich w Świeciu. Jak mówi, teatr to jest to, z czym wiąże swoją przyszłość. - Kocham występować, kocham kontakt z widzami, scenę i nie wyobrażam sobie siebie w niczym innym - wyznaje Piotrowski. - Dlatego po maturze planuję zdawać do Warszawskiej Akademii Teatralnej. Jeśli się nie uda, to do Gdańska na Akademię Muzyczną na emisję głosu - dodaje.
ACZ

 

Paweł Piotrowski to mieszkaniec Świecia i uczeń czwartej klasy technikum informatycznego. Dla niego ten rok to już ostatnia prosta. Egzaminy, matura i wreszcie spróbuje swoich sił w tym, co kocha - w teatrze. Planuje zdawać egzaminy do Warszawskiej Akademii Teatralnej.

Paweł ma już pierwszy sukces na koncie. Razem z Teatrem Przedsiębiorstwo Indywidualnej Groteski z o.o. zdobyli pierwsze miejsce na toruńskich Konfrontacjach Amatorskiej Twórczości Artystycznej Regionu. Ich spektakl został podczas kwalifikacji wyłoniony do finału, po czym artyści mieli okazję wystąpić na deskach Od Nowy. - To, jak zagraliśmy, było efektem długiej i ciężkiej pracy - przyznaje Piotrowski. - Choć spektakl miał premierę w czerwcu, to wtedy towarzyszyły nam zupełnie inne emocje niż teraz. Podczas KATAR-u każdy wczuł się w swoją rolę, a dzięki temu wytworzyła się taka atmosfera, że ja nie byłem już sobą, nie było sceny, to był inny świat, a ja stałem się tym zagubionym człowiekiem, którego grałem - dodaje.

Jury nie miało zastrzeżeń

Po wystąpieniu każdy mógł porozmawiać ze znawcami teatru. - Poszliśmy na obrady, żeby zobaczyć, czy fachowcy widzą jeszcze jakieś sceniczne brudy, które trzeba by było wyczyścić w naszym przedstawieniu - opowiada Piotrowski. - Ale nie mieli żadnych zastrzeżeń. Mówili, że przekaz był jasny, a środki, których użyliśmy, trafne - dodaje.

Mimo to członkowie Teatru PIG byli bardzo zaskoczeni, kiedy usłyszeli, że zdobyli pierwsze miejsce. - Był pisk i wielkie emocje - komentuje Paweł. - Myśleliśmy, że podczas wyczytywania wyróżnień zwyczajnie o nas zapomniano, ale nagrody się nie spodziewaliśmy. Atmosfera podczas przeglądu była niesamowita. Czuć było, że grupy, które tam przyjechały, nie chcą ze sobą rywalizować. Każda miała coś do przekazania i starała się jak najlepiej to wyrazić - dodaje.

Zaczęło się od recytacji

Piotrowski zaczął przygodę z teatrem niedawno. - Najpierw recytowałem i brałem udział w konkursach - opowiada chłopak. - Czegoś mi brakowało i zacząłem grać w chełmińskim Studiu Kreatywy. Trochę działałem też w Teatrze Agrafka i Teatrze Świecie przy OKSiR-ze, aż kiedyś na spotkanie przyszła Emilia z toruńskiego Teatru PIG, chciała zobaczyć, na czym polega teatr improwizacyjny. Powiedziała, że szukają chętnych do spektaklu, bo mają jeszcze kilka wolnych ról, a brakuje im aktorów. Nie zwróciłem na to uwagi, bo do Torunia daleko i gdzie ja bym tam jeździł. Ale krótko po tym odbywały się w Świeciu targi edukacyjne i pracy, na których Emilia też była. Znowu mnie zachęciła, powiedziała, że tak dobrze gram. I stało się, pojechaliśmy do Torunia - opowiada.

Mówią o problemach

"Gładkie czoła" to pierwszy spektakl Pawła wystawiony razem z Teatrem PIG z o.o. Porusza problemy polityczne i społeczne dzisiejszego świata. - Pokazaliśmy, że ludzie są masą, a wszelkie indywidualności są szybko zdegradowane - mówi Piotrowski. - Każdy, kto chce się wyróżnić lub wybić, jest natychmiast zdeptany. Są też ludzie, którzy chcą się przypodobać wyższej władzy i zrobią wszystko, mimo że tracą swoją moralność. Ja odgrywam rolę skromnego człowieka, który, kiedy się dowiaduje, że jest dzieckiem "z probówki", zostaje wykluczony ze środowiska - dodaje.

Teatr to jest to

Obecnie Paweł jest w czwartej klasie technikum informatycznego w Zespole Szkół Menedżerskich w Świeciu. Jak mówi, teatr to jest to, z czym wiąże swoją przyszłość. - Kocham występować, kocham kontakt z widzami, scenę i nie wyobrażam sobie siebie w niczym innym - wyznaje Piotrowski. - Dlatego po maturze planuję zdawać do Warszawskiej Akademii Teatralnej. Jeśli się nie uda, to do Gdańska na Akademię Muzyczną na emisję głosu - dodaje.

ACZ