Wolontariusze czują bluesa

rydzek
16.05.2017 07:47
A A A
Aleksandra Kosmalska

Aleksandra Kosmalska (Fot. Nadesłane)

Każdy z nich lubi poznawać świat, jest otwarty na ludzi i szuka nowych doświadczeń. Czemu zdecydowali się zostać wolontariuszami na Blues na Świecia Festivalu? - Przede wszystkim chcą zdobyć nowe doświadczenia i dobrze się bawić przy świetnej muzyce - mówi Jagienka Biniecka, liderka wolontariuszy
Ochotnicy są nie tylko ze Świecia, ale także z Bydgoszczy, Warszawy czy Skierniewic.
Po naszym artykule o wolontariuszach poprzedniej edycji Festiwalu Blues na Świecie wielu młodych ludzi samo zgłosiło chęć udziału w tegorocznej edycji imprezy. - Mamy silną grupę osób ze znajomością języków, ale wszystkich tegorocznych wolontariuszy łączy jedno: chcą poznawać świat i są otwarci na ludzi - przyznaje Jagienka Biniecka, liderka grupy. - Jeszcze nie mamy podzielonych obowiązków, ale z pewnością będzie zacięta kłótnia o to, kto ma pomagać za sceną zespołowi Voo Voo, bo wszyscy bardzo ucieszyli się, że zespół przyjął zaproszenie i przyjedzie do Świecia - komentuje.
Drugą liderką i opiekunem grupy wolontariuszy jest Aleksandra Kosmalska, którą mieliśmy już okazję poznać. Rodowita świecianka próbowała swoich sił w wielu imprezach w okolicy. Należała do wolontariatu NN. Brała udział w Szlachetnej Paczce, WOŚP oraz przedsięwzięciach kulturalnych organizowanych w naszej gminie tj. "Przebudzenie". Przy bluesowym festiwalu w Świeciu bierze udział już czwarty rok. - To banalne, ale motywuje mnie efekt wspólnej pracy, małe czyny każdego z wolontariuszy tworzą coś wielkiego i niepowtarzalnego, dla takich chwil warto wyjść z domu i poczuć bluesa - twierdzi Ola. W przyszłości sama chciałaby organizować podobne imprezy.
Kolejny rok będzie działać przy BnŚ także Aleksandra Czubak. - W zeszłym roku poznałam wielu wspaniałych ludzi, przełamałam barierę językową, doświadczyłam możliwości pracy za sceną, spotkałam się z nowym, nieznanym mi dobrze gatunkiem muzycznym, a przede wszystkim przeżyłam dużo niezapomnianych chwil - podsumowuje nastolatka. Świecianka uczy się w drugiej klasie II LO i chciałaby studiować prawo. Ola lubi słuchać muzyki, tańczyć i spotykać się ze znajomymi.
Pełna zapału i chęci do pracy jest też Marta Wiszniewska. - Wciągnęły mnie poprzednie edycje festiwalu i świetna atmosfera, która tam panuje - przyznaje Marta. - Dzięki temu zdobywam nowe doświadczenia i sprawia mi to po prostu radość - dodaje. 18-latka interesuje się wszystkim, co jest związane z ratownictwem i pomaganiem ludziom. Jest członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej "Ratownik" w Świeciu i jest z tego bardzo dumna. Dała się już poznać świecianom podczas różnych przedsięwzięć między innymi akcję rejestracji potencjalnych dawców szpiku.
Udział w festiwalu z pewnością przyniesie radość także Natalii Kamińskiej. Tegoroczna maturzystka i absolwentka "czerwonego" już w 2015 roku działała podczas imprezy. - Miło to wspominam - komentuje Natalia. - Festiwal jest okazją do poznania ciekawych osób, artystów, spędzenia miło czasu i posłuchania dobrej muzyki - dodaje. Obecnie najwięcej czasu zajmuje jej nauka, w tym przygotowania do matury, ale w wolnych chwilach uwielbia podróżować. Niekoniecznie wybiera się na dalekie wyprawy, mogą być też piesze wycieczki. Ma wiele zainteresowań: taniec, motoryzacja, rysunek.
Julia Bojarowska pracuje i uczy się w Warszawie, ale pochodzi ze Świecia. - Po ogłoszeniu tegorocznych artystów wiedziałam, że muszę wziąć w udział w tej imprezie, ale już nie z perspektywy widza, tylko wolontariusza i mieć w nią wkład - mówi Julia, która uczy się języka hiszpańskiego, uwielbia pracę z ludźmi, a od roku związana jest z lotnictwem.
Wśród wolontariuszy są też mężczyźni. Filip Semrau pomagał już w organizacji Maratonu Piosenki Osobistej w Świeciu. Sam gra na instrumentach, dzięki temu muzyka jest mu bliska. Obecny maturzysta przygotowuje się do egzaminu na reżyserię dźwięku. Swój udział w festiwalu traktuje jako przygodę i możliwość zdobycia nowych doświadczeń. Jeremi Ciechanowski, jak skromnie twierdzi, dopiero wchodzi w świat i przeżycie festiwalu będzie dla niego ogromnym doświadczeniem. - Wielbię dobrą muzykę, a ta która jest na Bluesie, jest w moim odczuciu świetna - twierdzi Jeremi. Na co dzień poświęca czas na naukę przedmiotów ścisłych, bo właśnie zdaje maturę, ale stara się też znaleźć czas na wyjścia ze znajomymi i planowanie podróży. Kajetana Binieckiego w Blues wciągnęli siostra i rodzice, którzy też są fanami tego gatunku. 18-latek jest uczniem II LO w Świeciu. Na co dzień Kajtek lubi słuchać dobrej muzyki, spędzać czas między ludźmi i pływać żaglówkami.
Kolejnym społecznikiem, który podczas festiwalu będzie służył pomocą gościom, jest świecianka Daria Glander. Studentka architektury i inżynierii środowiska na uniwersytecie w Bristolu, uwielbia podróże. W czerwcu będzie miała dwa tygodnie przerwy od nauki, dlatego postanowiła w tym czasie przyjechać do rodzinnego Świecia. Jak mówi pomaganie w różnego rodzaju imprezach daje jej ogromną satysfakcję.
Po naszym artykule zgłosiła się też Ola Ciurzyńska z Bydgoszczy, która ma wiele zainteresowań: sport, dietetyka, podróżowanie, poznawanie nowych kultur. Przed rozpoczęciem studiów postanowiła zrobić sobie roczną przerwę od nauki, a ponieważ lubi zdobywać nowe doświadczenia, bierze udział w wielu imprezach masowych. Do tej pory była pilotem podczas Bydgoskich Impresji Muzycznych i wolontariuszką podczas Bydgoszcz Triathlon i Woda Bydgoska. Teraz Ola chciałaby stać się częścią świeckiego festiwalu.
Joanna Sławińska studiowała w Gdańsku i teraz wróciła do rodzinnego Świecia. Uwielbia podróże i muzykę, a w tym roku postanowiła poznać festiwal "od kuchni".
Zuzanna Czechowicz, Edyta Wojtkowska i Sylwia Cierpisz to koleżanki Jagienki Binickiej ze studiów. Tak dużo nasłuchały się o tym, co Jagienka opowiadała o festiwalu, że same postanowiły to przeżyć. Zuzanna i Sylwia to studentki filologii hiszpańskiej. - Pasjonuje się językami obcymi, kulturą hiszpańską, sztuką i muzyką - wylicza Zuzanna Czechowicz ze Skierniewic. - To ostatnie zamiłowanie skłoniło mnie do zgłoszenia się jako wolontariuszka. Myślę, że będzie to świetna zabawa i cenne doświadczenie, dlatego z niecierpliwością odliczam dni - dodaje.
Edyta studiuje dziennikarstwo. Przyjedzie do Świecia specjalnie z Turku.
- Fajnie, że wśród wolontariuszy są osoby z poza Świecia - mówi Jagienka Biniecka. - To pokazuje, że o Bluesie jest coraz głośniej. Większość z nas uczestniczyła w Festiwalu jako odbiorcy gotowego już dzieła. W tym roku cieszymy się, że będziemy słuchać muzyki z trochę innej strony. Każdy z nas jest na Festiwalu po to, by ludzie mogli jeszcze mocniej go przeżywać. Na pewno nie będziecie mieli problemu z odszukaniem nas. Chętnie odpowiemy na każde pytanie, pomożemy. Zdecydowanie czujemy Bluesa - zapewnia.
ACZ
Szczegóły o imprezie, muzykach, którzy zagrają, i biletach na stronie bluesnaswiecie.com.

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX