Panie spotykają się co poniedziałek, żeby w miłym towarzystwie nauczyć się nowych technik malarstwa. Poznały już technikę malarstwa na szkle, płótnie i akwarelami. Na różne okazje przygotowują kartki, a nawet ozdoby do swoich domów. - Na zajęciach ciekawie, miło i twórczo spędzamy czas i ozdabiamy swoje życie - mówi Zyta Wójcik. - Przede wszystkim maluję krajobrazy, a najczęściej używam do tego akwareli, chociaż było też malowanie na szkle i inne techniki malarskie - dodaje.
Panie tworzą też sztukę użytkową. - Jak Ewa urządzała sobie mieszkanie i miała wielobarwny dywan, to nie mogła dopasować do niego obrusu - opowiada prowadząca zajęcia Anna Sobolewska-Kustosz. - Wtedy wzięła farby do domu i sama zrobiła obrus w koliberki o takich barwach, żeby pasowały do wystroju mieszkania - dodaje.
Malując, kobiety mają okazję porozmawiać o codziennych sprawach. Niektóre miały już do czynienia z farbami i malarstwem.
- Dużo malowałam będąc w podstawówce - przyznaje Zdzisława Rewers. - Później nie było na to czasu, ale na emeryturze, dzięki zajęciom w Spółdzielczym Domu Kultury "Stokrotka" wróciłam do tworzenia. Tak naprawdę dopiero tutaj poznaję różne techniki. Kiedyś malowałam przede wszystkim kwiaty i ludzi, dziś wolę przedstawiać krajobrazy i zwierzęta - dodaje.
Większość grupy prowadzonej przez Annę Sobolewską-Kustosz stanowią panie uczestniczące w zajęciach Uniwersytetu Trzeciego Wieku, ale jest wśród nich także nastolatek Dawid Kuffel. - Na zajęcia przyszedłem razem z koleżanką, ale ona zrezygnowała, a ja zostałem - wyjaśnia. - Planuję iść do liceum plastycznego, dlatego zwróciłem się do pani Ani, czy nie pomoże mi w przygotowaniach. Na początku była niechętna, ale kiedy zobaczyła teczkę z moimi pracami, powiedziała, że już mnie nie wypuści - dodaje.
Kiedy seniorki malują, instruktorka opowiada Dawidowi o historii sztuki. Kobiety też chętnie przysłuchują się i poszerzają swoją wiedzę.
- Malować nauczyłem się od taty - mówi Kuffel. - Zawsze kiedy on siadał i malował, ja siadałem obok i próbowałem go naśladować. Na początku wyglądało to komicznie, z czasem szło mi coraz lepiej. W przyszłości marzy mi się zostać architektem. Uwielbiam sztukę. Ostatnio w Muzeum Narodowym spędziłem kilka godzin - dodaje. Jak twierdzi nastolatek, w Świeciu brakuje zajęć przygotowujących uczniów do szkół plastycznych.
Prace osób tworzących pod okiem Anny Sobolewskiej-Kustosz można oglądać w holu SOK "Stokrotka".
ACZ