Kasa należąca do dwóch przewoźników, Przewozów Regionalnych i Inter City, została zamknięta 3 stycznia, bo sprzedawano w niej za mało biletów. - Z dniem wygaśnięcia umowy oddział Przewozów Regionalnych zrezygnował z kontynuowania działalności, podobnie zrobiło Inter City - mówi Elżbieta Rumińska z Przewozów Regionalnych. - Sprzedaż biletów nie zwracała nam oczekiwanych kosztów. Z naszego bilansu wynikało, że w jednym pociągu przewoźnika Przewozy Regionalne znajdowały się tylko trzy osoby, które kupiły bilet w oddziale w Laskowicach. Prowadzenie punktu w Laskowicach zwyczajnie się nie opłacało - wyjaśnia. Teraz mieszkańcy Laskowic mają możliwość kupienia biletu tylko u konduktora pociągu. - Za każdym razem jestem zmuszona do szukania konduktora w całym pociągu, ponieważ rzadko można go znaleźć w przedziale konduktorskim - skarży się mieszkaniec Laskowic. - Dobrze, że dodatkowych opłat nie trzeba ponosić - dodaje.KB











