Organizatorka spotkań przyznaje, że to nie jest jej autorski pomysł. Inspiracją dla niej były letnie spotkania odbywające się w Amfiteatrze w Świeciu pod nazwą „Babie lato”, w których jeżewianki również brały udział. Pozwoliło to uznać, że na terenie gminy jest potrzeba i chęć brania udziału w takich warsztatach. Jednocześnie spotkania mają nawiązywać do wcale nie tak starego zwyczaju, kiedy to panie spotykały się popołudniami i popijając kawę, rozmawiały, wyszywały, haftowały czy robiły na drutach. Podobnie jak w Świeciu, tak i w Jeżewie prowadzącą warsztaty jest animatorka zajęć plastycznych i arteterapeutycznych - Anna Tomasik.
Spotkania na razie odbywać się będą raz w miesiącu - od stycznia do czerwca. Są odpłatne, jednak dzięki wsparciu i dofinansowaniu z Urzędu Gminy Jeżewo koszt jest niewielki. Pozyskane w ten sposób środki przeznaczane są na zakup niezbędnych materiałów. Już pierwsze zajęcia cieszyły się sporym zainteresowaniem, uczestniczyło w nich szesnaście pań. - Najbardziej cieszy to, że zarówno rozpiętość wiekowa, jak i status społeczny są zróżnicowane. Dzięki temu nie ma wrażenia, że warsztaty kierowane są pod kątem konkretnych osób - podkreślała organizatorka. Wśród kobiet były panie pracujące zawodowo na różnych stanowiskach, w tym prawniczych, urzędowych i pedagogicznych. Były też kobiety niepracujące oraz emerytki. Mimo tak szerokiej rozpiętości wszystkie bardzo szybko znalazły wspólny język i wytworzyły bardzo ciepłą, wręcz swojską atmosferę.
- Na pierwszych zajęciach wszystkie bardzo miło spędziłyśmy ponad dwie godziny, podczas których zapoznałyśmy się z wcale nie skomplikowaną techniką tworzenia broszek, wisiorków i kolczyków - opowiadała jedna z kobiet. Ku zaskoczeniu pań większość niezbędnych przyborów pochodziła z pasmanterii albo była z tak zwanego odzysku w postaci nieużywanych już tasiemek, nieprzydatnych koralików, a nawet skrawków materiału. - Dosłownie odpoczywałam tu, tego było mi trzeba - podkreślała pani Justyna, a większość uczestniczek była podobnego zdania. Paniom szczególnie przypadło do gustu tworzenie kolczyków. Niektóre zdążyły stworzyć nawet po trzy-cztery pary małych kolorowych cudeniek. Często wychodziły ze świecidełkami zawieszonymi na uszach. - Nie myślałam, że to może być takie proste i takie przyjemne - zachwycała się pani Grażyna, a pozostałe panie jej wtórowały. - Zależało mi, aby to były w miarę proste i tanie formy. Ważne było też, aby do ich tworzenia nie były potrzebne jakieś szczególne umiejętności czy talent, a wystarczyły chęci i odrobina cierpliwości. Tak aby panie mogły w zaciszu domowym same tworzyć, jednocześnie odpoczywając, a być może robiąc z tego takie swoje hobby, do którego można wracać w wolnej chwili, tak jak kiedyś do szydełkowania czy wyszywania - podkreślała organizatorka spotkań.
Na poszczególnych zajęciach liczba uczestniczek jest ograniczona. Kolejne „Robótek ręcznych” odbędzie się 7 lutego, w trakcie których panie nauczą się tworzyć niepowtarzalne, trójwymiarowe kwiaty z krepiny i komponować z nich oryginalne kompozycje kwiatowe.
MP
Robótki ręczne - tego można się na warsztatach nauczyć
12.02.2012
01:06
W Bibliotece Publicznej w Jeżewie pod dość przewrotną nazwą, "Robótki ręczne" ruszył comiesięczny cykl zajęć warsztatowych dla kobiet.
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów











