Skarbnik Jerzy Wotkowski liczy, że w tym roku uda się osiągnąć miastu dochód na poziomie 29,6 mln zł. Wydatki będą jednak większe i wyniosą 33,6 mln zł. Deficyt na koniec tego roku ma wynieść 8,1 mln zł. - To będzie 27,8 proc. naszego budżetu - komentuje Wotkowski. - Nie jest źle, bo jesteśmy w stanie takie zobowiązanie udźwignąć. Tym bardziej że większości samorządów ma zadłużenie na poziomie nawet 50 proc. całości budżetu. My będziemy w tej komfortowej sytuacji, że u nas deficyt pokryjemy m.in. emisją obligacji za 4,6 mln zł. Zaczniemy spłacać je dopiero za cztery lata. Rocznie będzie to suma około 700 tys. zł, a wraz z odsetkami około 1 mln zł - dodaje.
Radni w ubiegłym roku zgodzili się, żeby w 2013 r. wyemitować papiery do wysokości 3,5 mln zł, teraz będą musieli podjąć decyzję o powiększenie tej puli o kolejne 1,1 mln zł. - Będą nad tym obradowali na najbliższej sesji - mówi skarbnik.
Rewitalizacja rynku i jeziora Czarownic
Emisja obligacji jest konieczna, ponieważ Nowe w tym roku będzie dużo robić, na same inwestycje zamierza wydać 9,2 mln zł. Najdroższym tegorocznym zadaniem będzie budowa hali widowiskowo-sportowej. Prace rozpoczęły się już w ubiegłym roku, a mają się zakończyć jesienią 2013 r. - Musimy zapłacić łącznie 6,5 mln zł, część już daliśmy wykonawcy - informuje Wotkowski. - W tym roku mamy jeszcze do zapłacenia im 5,1 mln zł - dodaje Wotkowski.
Gmina 3 mln zł będzie miała z emisji obligacji, a 2 mln zł ma dostać jako dotację z Ministerstwa Turystyki i Sportu.
Do tego dojdzie rewitalizacja Jeziora Czarownic za 1,3 mln zł. Nowe ma już przyznane na ten cel dofinansowanie z RPO w wysokości 816 tys. zł, pozostałe 544 tys. zł będzie z obligacji.
W tym roku zostanie również zakończone ubiegłoroczne zadanie, czyli remont okolic rynku. W 2012 r. urząd zapłacił za to przedsięwzięcie 900 tys. zł, a w tym musi jeszcze dać 1,1 mln zł. Z dotacji ze środków unijnych dostanie 857 tys. zł, a wkład własny wyniesie 242 tys. zł. - Dodatkowo już w własnych funduszy damy 100 tys. zł na powstanie nowego parkingu dla aut na około 30 miejsc - stwierdza Wotkowski. - Zależy nam, aby mieszkańcy nie odczuli, że liczba miejsc dla samochodów w centrum się zmniejszyła. Parking będzie w niedalekim sąsiedztwie rynku, około 30-50 metrów. Zrobimy go z kostki, która została nam po remoncie - dodaje.
Chodnik w Trylu i fundusze sołeckie
Miasto będzie też w tym roku inwestować w drogi. Zamierza m.in. zmodernizować okołokilometrowy fragment trasy dojazdowej do gruntów rolnych Morgi-Zdrojewo. To zadanie ma kosztować 430 tys. zł - miasto dostanie od marszałka 120 tys. zł, a 310 tys. zł dołoży z własnych środków. - Mamy też podpisane porozumienie z powiatem świeckim na budowę chodnika w miejscowości Tryl - mówi skarbnik. - Ma to kosztować łącznie 750 tys. zł, my dajemy połowę tej kwoty, czyli 375 tys. zł - dodaje.
Miasto chce się też wziąć za położenie nowej nawierzchni przy ulicy Hallera w Nowem. Ma to kosztować 366 tys. zł. - Na to zadanie mieliśmy złożony wniosek do „schetynówek”, w pierwszym rozdaniu oceniono go pozytywnie, ale już w drugim przepadł. Jednak modernizację tej trasy i tak zrobimy, tylko że już ze środków własnych - stwierdza.
Odnawiana będzie również droga osiedlowa przy ulicy Jana Pawła II za 240 tys. zł.
Z mniejszych przedsięwzięć zaplanowanych na ten rok można dodać również wymianę stolarki okiennej w szkole w Tryli za 23 tys. zł.
Gmina będzie też miała w tym roku fundusz sołecki w wysokości 140 tys. zł. Najwięcej dostanie Rychława, bo 21 tys. zł, które zamierza przeznaczyć m.in. na przebudowę placu przy Wiejskim Domu Kultury. Taką samą kwotę dostanie również Bochlin, które chce ją wydać na doposażenie domu kultury.
Subwencja nie wystarcza
Poważne obciążenie dla budżetu gminy będą stanowić wydatki na oświatę. W tym dziale zaplanowano wydać kwotę 9,9 mln zł. - Niestety, subwencji dostaniemy tylko 5,6 mln zł - mówi skarbnik. - Ponad 4 mln zł będziemy musieli dodać z własnych środków - dodaje.
Tak jak w wielu gminach naszego powiatu subwencja oświatowa pokryje ledwo wydatki na wynagrodzenia nauczycieli.
KAR