W 2009 roku jednostka OSP w Wielkim Komorsku obchodziła swoje 100-lecie. Z tej okazji gmina wsparła ją w zakupie nowego samochodu. W MAN-ie trzeba było zrobić mocowania do sprzętu i wyposażyć go. - O pomoc poprosiliśmy społeczeństwo, jak co roku w maju przeprowadzamy kwestę. Chodzimy od domu do domu i prosimy mieszkańców o wsparcie. Chętnie dają, bo widzą, że kupujemy za to sprzęt, dzięki któremu być może właśnie im będziemy mogli kiedyś pomóc - mówi Kazimierz Świergal, prezes OSP w Wielkim Komorsku. - Bardzo jesteśmy wdzięczni mieszkańcom - podkreśla. Druhowie nie czekali z założonymi rękami, aż ktoś przyjdzie im z pomocą. Pisali projekty i składali je w fundacjach. Udało im się pozyskać pieniądze z fundacji PKO i PKN Orlen. Kupili agregat prądotwórczy, pompę szlamową i ubrania ochronne. Od Jurka Owsiaka dostali pompę pływającą. Po złożeniu projektu do Starostwa Powiatowego w Świeciu starosta po zasięgnięciu opinii w komendzie powiatowej straży pozytywnie zaopiniowała projekt i dofinansowała zakup pneumatycznych sań lodowych, aparatów ochrony dróg oddechowych i kombinezonów oraz rzutek i koła ratunkowego - wszystko kosztowało 13 tys. zł.
Obecnie OSP Wielki Komorsk ma najnowocześniejszy sprzęt do ratownictwa wodnego w powiecie i 28 aktywnych druhów, więc chcieliby dostać specjalizację i mieć jeszcze większe możliwości rozwoju. Dzięki temu mogliby pomagać mieszkańcom całego powiatu. - Jednostka nie jest zaszeregowana w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym, więc nie ma możliwości, żeby dostała specjalizację - komentuje Krzysztof Michalak, wójt gminy Warlubie. W powiecie mamy już jednak dwa tego typu wyjątki - OSP Błądzim i OSP Wałdowo po porozumieniu z komendą powiatową straży i wójtem dostały specjalizacje wodno-techniczne. Wynika to z tego, że jednostki te znajdują się w pobliżu zbiorników wodnych i dróg krajowych, przy których natężenie ruchu jest duże, spory jest też odsetek wypadków. Zapytaliśmy wójta Warlubia, dlaczego nie chce, żeby OSP Wielki Komorsk miała specjalizację, bo wyjątek jest możliwy. Powiedział: - Nie zmieniajmy prawa, to, że coś nie jest zabronione, nie znaczy, że jest dozwolone - mówi Michalak. - Ani Komenda Powiatowa Straży Pożarnej, ani ja nie decydujemy o tym, czy w określonym przypadku nadaje się specjalizację - dodaje. Komenda wyjaśnia, że w tym przypadku do uzyskania specyfikacji niezbędne jest porozumienie jednostki, wójta i komendy powiatowej, a później zaakceptować to musi jedynie wojewódzka komenda, która zwykle nie robi problemów.
Dla Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Świeciu liczy się każda jednostka, każdy sprzęt i druhowie ochotnicy, których jest coraz mniej. - Sercem chcielibyśmy, żeby OSP Wielki Komorsk dostała specjalizację, ale ograniczają nas przepisy - wyjaśnia Paweł Puchowski, oficer prasowy KP PSP w Świeciu. - Wiedząc, że mają oni jeden z lepszych sprzętów w powiecie, bo dmuchane sanie lodowe umożliwiają bardzo szybkie przygotowanie do akcji, będziemy ich dysponować do zdarzeń związanych z ratownictwem wodnym, gdy tylko będzie taka potrzeba. Jeśli jednostka miałaby specjalizację, to jest możliwość doposażenia się i kształcenia w danej dziedzinie ratownictwa - dodaje.
ACZ