Rywalizowało kilkadziesiąt rodzinnych drużyn. W powietrzu można było podziwiać własnoręcznie wykonane latawce. - To ginąca umiejętność, jako uczeń szkoły podstawowej wraz z kolegami, pod okiem nauczyciela prac ręcznych, wykonywaliśmy najdziwniejsze konstrukcje - opowiada Tomasz Szczepański, ojciec jednej z uczestniczek. - Jeździliśmy na zawody latawcowe, które odbywały się na terenie poligonu wojskowego w Grupie - dodaje.
Nowskie zawody latawcowe to przede wszystkim dobry pomysł na aktywne, rodzinne spędzanie czasu. Jak podkreślają organizatorzy - przedstawiciele PKPS, chodzi o to, by każdy się dobrze bawił, a przy tym rozwijał. Jak co roku w imprezie biorą udział osoby niepełnosprawne z nowskiego WTZ oraz dzieci z Domu Dziecka w Bąkowie. - „Bliżej Nieba” to dobra zabawa, ale i sportowe współzawodnictwo - jak podkreśla Andrzej Danielewski, miejscowy ekspert od latania paralotnią. - Walka była wyrównana. Na ostateczny wynik składały się oceny za lot, pomysł plastyczny i jakość wykonania - dodaje.
W kategorii latawców płaskich zwyciężył Oskar Szuflitowski, drugie miejsce zajął Antek Ziółek, a na trzecim miejscu uplasowali się Franek i Zosia Tylman. W kategorii latawców skrzynkowych pierwsze miejsce zajęła Weronika Ignaczyńska, drugie Magda Szczepańska, trzecie Olga Kamińska.
MAR