Wybory jesienne jeszcze nie wzbudzają wielkich emocji, a o kampaniach nikt jeszcze poważnie nie myśli.
W Nowem na razie mamy jednego pewniaka, jest nim obecny burmistrz Czesław Woliński. Cztery lata temu startował z własnego komitetu wyborczego Teraz Nowe, był szefem PUM Nowe i radnym powiatowym. Po tych latach spędzonych na fotelu „pierwszego” twierdzi, że kandydować powinien i innego wyjścia nie widzi. - Jest wiele rzeczy, które trzeba dokończyć - opowiada Woliński. - Myślę, że jedna kadencja to stanowczo zbyt mało, aby doprowadzić pewne projekty do końca, zakończyć inwestycje i zrealizować wizję rozwoju gminy - dodaje.
W 2010 r. jednym z jego mocnych kontrkandydatów, popieranym przez Platformę Obywatelską, był Andrzej Piotrowicz. Dziś tak odpowiada na temat startowania w wyborach: - Nie mówię tak, ale nie mówię też nie. Czas pokaże, co będzie dalej.
Dobrze znaną nowianom kandydatką była również Katarzyna Kaczmarek-Sławińska, związana ze Społecznym Forum Ziemi Kociewskiej, wcześniej również radna, która dziś wprost mówi, że z wyborami na burmistrza nie chce mieć absolutnie nic wspólnego. - Z takim obciążeniem finansowym, jakie ma obecnie gmina i będzie miała przez najbliższe lata, nic w Nowem nie można zrobić - opowiada Kaczmarek-Sławińska. - Uważam, że obecny gospodarz powinien pokazać, jak zamierza wyjść z tej sytuacji. Ja na pewno na kandydowanie się nie zdecyduję - dodaje.
Z polityką na szczeblu lokalnym nie chce też mieć nic wspólnego Artur Jetkowski, przedsiębiorca z Nowego. Cztery lata temu startował na fotel burmistrza, jak również do rady miejskiej. Te ostatnie wybory wygrał, jednak z pełnienia funkcji rajcy zrezygnował dwa lata temu. Zrobił to świadomie, nie składając oświadczenia majątkowego za poprzedni rok. Swą decyzję tłumaczył brakiem czasu na działalność społeczną. - Nie zamierzam kandydować ani na stanowisko burmistrza, ani radnego - tłumaczy również dziś Jetkowski.
KAR