Czas Świecia: Pierwotną wersją budownictwa modułowego na naszym terenie jest ogrzewalnia w Nowem. Po co zrobiliście dom pokazowy, który można oglądać w Kopytkowie?
Jarosław Wasielewski: Chcieliśmy zaprezentować w rzeczywistości nasze idee, technologię, możliwe rozwiązania architektoniczno-materiałowe i inne. Dom pokazowy nie będzie zamieszkały, choć pod każdym względem jest do tego przygotowany. W istniejącej konfiguracji "mogłaby" w nim zamieszkać 2-4-osobowa rodzina. Dom ma 50 m kw. powierzchni. Oprócz konstrukcji nośnej ze stali wszystkie materiały są takie same jak w tradycyjnych budynkach. Zastosowaliśmy, zgodnie z wymogami dla domu pasywnego, wentylację mechaniczną z odzyskiem ciepła (rekuperację), ogrzewanie powietrzne. Powietrze i woda są podgrzewane przez pompę ciepła.
Jak długo powstawał?
- Składa się z dwóch modułów, których produkcja trwała około dwa tygodni, prace ziemne i fundamentowe tydzień, montaż modułów na placu budowy około dwóch godzin, a prace wykończeniowe cztery tygodnie.
Dlaczego akurat zdecydowaliście się robić konstrukcję ze stali? Polacy są konserwatystami, domy zazwyczaj powstają z bloczków gazobetonowych, cegły, cały czas modne jest też drewno. Stal zarezerwowana jest raczej dla hal, budynków produkcyjnych...
- Konstrukcja stalowa jest bardziej "przyjazna" dla budownictwa energooszczędnego i pasywnego. Jeżeli chodzi o budownictwo modułowe, stal jest dużo lepszym materiałem niż drewno. Dlatego zdecydowaliśmy się na dużo trudniejsze i bardziej pracochłonne konstrukcje stalowe. Poza tym to nas pozytywnie wyróżnia i pozycjonuje wśród innych producentów domów modułowych.
Czyli tu jest stalowa konstrukcja, który uzupełniona jest wyłącznie ociepleniem. Nie ma pustaków czy cegieł.
- Nie, warstwą nośną jest konstrukcja stalowa. Dzięki temu ściany są cieńsze, a warstw ocieplenia jest znacznie więcej niż w tradycyjnym domu. W dodatku w ścianach rozprowadzone są już wszystkie sieci.
A jaka jest wytrzymałość budynków?
- Trudno powiedzieć. Chyba trzeba liczyć w setkach lat. W naszych budynkach stal, oczywiście dobrze zabezpieczona antykorozyjnie, praktycznie nie rdzewieje.
Budujecie z modułów, czyli wcześniej przygotowanych brył. To może się kojarzyć z pewnymi ograniczeniami, na przykład, że nie będzie w budynku dużych otwartych przestrzeni czy możliwości zrobienia antresoli. Czy jesteście w stanie zaprojektować dom, którzy będzie miał duży salon?
- Nasze budynki modułowe nie mają właściwie żadnych ograniczeń. Mało tego, zastosowanie konstrukcji stalowej stwarza dużo większe możliwości niż drewno, ceramika czy beton.
Jeżeli chodzi o rozpiętości (odległość bez podparć jak słupy czy ściany) maksymalna to 15 m - i to tylko z powodu ograniczeń transportowych. Możemy zatem wykonać salę czy pomieszczenie o szerokości 15 m i długości bez ograniczeń.
Z antresolą jest trochę trudniej. Wynika to również z ograniczeń transportowych, ponieważ nie możemy przewozić modułów wyższych niż 4 m.
Ale oczywiście da się to rozwiązać.
Czy faktycznie taki dom można po 5 czy 10 latach przenieść w zupełnie inne miejsce? Na przykład zmieniamy pracę i chcemy przeprowadzić się ze swoim domem do innego miasta.
- Faktycznie można go przenieść w dowolne miejsce. Jest to jednak dość kosztowne. Trzeba by było rozłożyć moduły, przetransportować je na nowe miejsce, wykonać nowe fundamenty i przyłącza oraz oczywiście zmontować i wykończyć. Koszt takiej operacji szacujemy na ok. 20-25 procent wartości domu. Ale jeżeli ktoś byłby związany ze swoim domem, to jesteśmy to w stanie zrobić.
Jest to dom pasywny, czyli przy zastosowaniu odnawialnych źródeł energii, odzyskowi ciepła jest bardzo tani w utrzymaniu. W jakim czasie zwraca się jego budowa?
- Trudno to oszacować. Porównując tradycyjny dom o powierzchni 120 -150 m kw. z niezbyt nowoczesnym system ogrzewania do domu pasywnego, można zaoszczędzić na ogrzewaniu 7-10 tys. zł rocznie. Taka kwota może wystarczyć np. na raty kredytu.
Czy ze względu na nowoczesne technologie i duży odzysk ciepła w domu pasywnym warto montować kominek? Niektórzy nie wyobrażają sobie domu bez kominka, który zimą daje przyjemne ciepło i klimat.
- Jeżeli trzymalibyśmy się ściśle definicji pasywności, to otwarty kominek nie może być zastosowany ze względu na zaburzenia wentylacji mechanicznej.
Jednak jeżeli inwestorowi nie zależy na uzyskaniu certyfikatu pasywności, można oczywiście taki kominek wbudować.
Czy warto? Raczej nie. W domu pasywnym jest tak małe zapotrzebowanie na ciepło, że nawet bardzo małe dodatkowe źródło ciepła spowoduje duży wzrost temperatury i przegrzanie budynku czy mieszkania.
Jeżeli chodzi o ciepło i klimat - jedną z podstawowych cech domu pasywnego jest osiągnięcie i utrzymanie komfortu termicznego. Osiąga się go m.in. poprzez zastosowanie ogrzewania powietrznego i doskonałej izolacji termicznej domu, dzięki którym w każdym miejscu budynku jest jednakowa temperatura.
Czy po kilku latach można rozbudować taki dom? Na przykład jeżeli powiększy się rodzina.
- Jak najbardziej. W każdej chwili.
Ale nasz dom, w odróżnieniu od tradycyjnych, można również zmniejszyć. Na przykład kiedy dom opuszczą dorosłe dzieci, część budynku (kilka modułów) można oddzielić i zmontować z nich osobny dom.
Czy w Polsce postawiliście już jakiś modułowy dom pasywny o stalowej konstrukcji?
- Tak. Naszym prototypem jest "Ogrzewalnia" w Nowem oraz budowany w zeszłym roku "Dom Żeglarza" w Pucku.
Czy pana zdaniem Polacy dojrzeli już do budowy domów pasywnych? Takie budownictwo charakteryzuje się tym, że koszty budowy są dość duże, ale za to niskie są koszty utrzymania.
- Myślę, że potrzeba na to jeszcze trochę czasu.
Dużo budynków postawiliście w Szwecji: przedszkola, osiedla mieszkalne, ale też domy jednorodzinne. Dlaczego tam tak chętnie inwestują w budynki modułowe?
- Szwedzi są bardzo praktyczni - jeżeli zależy im na czasie, a proponowany budynek spełnia ich wymagania, to się decydują. Podobnie jak ja są "entuzjastami" nowoczesności w budownictwie i architekturze, oszczędności energii i dbałości o środowisko. Nadrzędną rzeczą jest jednak to, żeby budynki były funkcjonalne. Tam nawet urządzając kuchnię wykorzystuje się meble z sieciowego marketu, żeby za jakiś czas można było zmienić, przebudować czy powiększyć kuchnię.
Abstrahując już od konstrukcji stalowych - jak pan widzi przyszłość architektury? Jakie materiały w przyszłości będą używane, jakie rozwiązania stosowane?
- Trudne pytanie. Mogę wypowiedzieć jedynie moją opinię. Myślę, że w dość odległej przyszłości, ze względów praktycznych i ekonomicznych, zarówno architektura, jak i materiały będą służyły szeroko pojętej ochronie środowiska, a więc zwarta bryła architektoniczna, bez "zbędnych" ozdób, a materiały ekologiczne i łatwo podlegające recyklingowi. Stal wpisuje się w to doskonale.
Macie katalog swoich projektów domów, do wyboru, dla potencjalnych inwestorów?
- Niestety nie. Prezentujemy jedynie na naszej stronie internetowej oraz w tematycznych ulotkach i katalogach nasze realizacje.
Dotychczas nasza praca z potencjalnym klientem polegała na realizacji jego indywidualnych oczekiwań.
Ale od pewnego czasu intensywnie pracujemy nad opracowaniem katalogu typowych domów modułowych. Znajdzie się w nim po kilka propozycji dla różnej wielkości domów jedno- i wielorodzinnych wolno stojących, a także w zabudowie bliźniaczej i szeregowej.
Dziękuję za rozmowę.
Agnieszka Czubek