Świeże i starannie umyte czekały na specjalnego gościa - Wojciecha Zielińskiego (właściciela Sadu Stuletniego w Topolnie), który przywiózł ze sobą specjalną prasę hydrauliczną do tłoczenia jabłek. Każdy mógł pomóc przy wyciskaniu soku i zapoznać się z zasadami działania profesjonalnego sprzętu do jego uzyskania.
- Otrzymałem zaproszenie do DPS-u w Gołuszycach i nie mogłem się powstrzymać przed możliwością odkrycia nowych smaków i zapachów jesieni - mówi Wojciech Zieliński. - Tym bardziej że współpracujemy ze sobą już kilka lat. Postanowiliśmy wspólnie przerobić jabłka kilku starych odmian jabłoni, które rosną w przydomowym sadzie. Soki jabłkowe przygotowane samodzielnie są znacznie zdrowsze od ich odpowiedników na półce sklepowej. Nie ma tutaj konserwantów, a ponadto zawierają cukry występujące w naturalnym środowisku. Mętny wzmacnia odporność, reguluje pracę jelit, pomaga w zapobieganiu nowotworom. Żaden klarowny nie ma takich właściwości. Dorosła osoba powinna wypić dziennie do 2 szklanek. Trzeba podkreślić to, że najlepszy sok jabłkowy powstaje ze świeżych owoców, najlepiej kilku odmian. To pozwala na uzyskanie niesamowitego bukietu smakowego i zapachu - dodaje.
Poprzebierane, umyte owoce trafiały do maszyny. Tak przygotowana masa następnie trafia do hydroprasy. Tam po zamknięciu zaczyna się proces wyciskania. Ponieważ do prasy trafiają całe jabłka ze skórką i pestkami, otrzymujemy niepowtarzalny smak. Tak wytworzony sok możemy przechowywać w lodówce do tygodnia. Chętnych do smakowania nie brakowało, zwłaszcza że z racji niecodziennego wydarzenia panie z DPS-u przygotowały szereg smakowitych wypieków.
Koordynatorem spotkania była Irena Radecka, instruktor KO. Impreza, to kontynuacja owocnej współpracy pomiędzy Stuletnim Sadem Wioletty i Wojciecha Zielińskich a DPS-em oraz Stowarzyszeniem Wspierania Osób Niepełnosprawnych.
KP