Historia Children Cry sięga roku 1995 - wtedy właśnie koledzy z jednej klasy podekscytowani podobną muzyką postanowili zająć się graniem. Przygoda rozpoczęła się od pierwszych prób w świeckim PDK-u w składzie: Marcin Szczukowski - wokal, Sebastian Maślak Maśkowski - gitara, Piotr Bzyk Muchowski - gitara, Kuba Ossowski - bas i Marych - perkusja. Doświadczenie z graniem w zespole posiadali jedynie Piotr i Marych, jednak reszta dopiero zaczynała. Pierwotna nazwa zespołu to Gooties. Grali tak przez kilka lat, dali kilka koncertów i stopniowo grupa nabierała doświadczenia.
Kapela po przejściach
Niestety, po jednej z kłótni Gooties zawiesili granie, jednak Maślak, Bzyk, Kuba i Marych nie mogli przestać myśleć o wspólnym koncertowaniu. Pewnego dnia nadarzyła się okazja na wynajęcie ga-rażu. Ciekawostką jest to, że w tym garażu nigdy nie stał samochód, i chłopaki mają nadzieję, że nigdy go tam nie będzie. W garażu zespół gra do dziś, tam powstaje wszystko, co jest związane z Children Cry. Zespół miał swoje miejsce do grania, a to już było spełnieniem ich planów, gdyż ciężko znaleźć swoją własną salę prób. W CC w roku 1999 nastąpiły podstawowe zmiany: Bzyk zamienił gitarę elektryczną na bas, Kuba z basu przeszedł na wokal, Sebastian pozostał na gitarze. Przez krótki okres grał wtedy jeszcze Marych, jednak wkrótce zrezygnował, poświęcając się robieniem tatuaży. I znowu nad CC zawisły czarne chmury. Przez rok grali w trójkę, ale cały czas wierzyli, że jeszcze kiedyś zagrają w pełnym składzie. Bzyk zaproponował, żeby iść do Olka - Aleksandra Augutyniaka, bo wiedział, że z jego zespołem też było coś nie tak, więc po paru tygodniach poszli do niego. Olek zgodził się, a wraz z nim do składu dołączył Domel - Przemysław Nicewicz na gitarze. Od pierwszej próby muzyka popłynęła z głośników i było fenomenalnie. Powstało wiele utworów i zaczęło się pierwsze koncertowanie w nowym składzie. Pierwszym osiągnięciem zespołu była wygrana na I festiwalu mocnych brzmień im. Ryśka Bienka. Na tym samym festiwalu trzecie miejsce zajęła chełmińska formacja BIPED. Jednak po około dwóch latach z powodu różnic poglądów muzycznych Children Cry znowu zostało bez gitarzysty i perkusisty. Maślak, Kuba, Bzyk znowu zostali sami - jednak nie na długo.
i do tego świecko-chełmińska
Grając jeden z pierwszych koncertów w Chełmnie, poznali chłopaków z wcześniej wspomnianej formacji BIPED. Po kilku rozmowach i wspólnej zabawie na koncertach oba zespoły poznały się. Po raz kolejny Bzyk wpadł na genialny pomysł, by porozmawiać z perkusistą z BIPED, czy nie chciałby spróbować sił w Children Cry. Siuks - Łukasz Niedzwiedziuk zgodził się, i tak kolejny raz CC zyskało nowego perkusistę. Już po pierwszej próbie wiedzieli, że tym razem trafili w dziesiątkę. Kiedy na kolejną próbę Siuks przyjechał z gitarzystą Marianem - Markiem Szepietowskim wiedzieli, że to jest to.
Co grają?
Aktualnie zespół wykonuje ciężką muzykę metalową z domieszką hard cor-e'u. W lutym 2006 r. Children Cry udo-stępnił demo nagrane w świeckim studiu. Znajdują się na nim cztery utwory - ?W Mojej Głowie?, ?Szacunek?, ?Tak Jest? i cover zespołu Depeche Mode - ?Enjoy the Silence?. Wszystkich można posłuchać na stronie www.myspace.com/childrencry1. Nagrania te dały artystom przepustkę na większe koncerty w województwie. Po kilku latach wspólnego grania jako szósty do zespołu dołączył Bart - Bartosz Frąc-kowski, udzielający się wcześniej w Sun-wentdown. Po przyjęciu nowego członka zespołu muzycy zamknęli się w garażu, by nagrać nowy materiał i czym prędzej zaprezentować go na koncertach. W krótkim czasie wymyślili sporo świetnych utworów, które emanowały nie tylko mocą i energią, ale też przekazem.
W zeszłym roku na Wielkiej Orkie-strze Świątecznej Pomocy w Świeciu ze-spół pierwszy raz pokazał się w składzie sześcioosobowym. CC zagrał kilka swoich nowych utworów oraz dwa covery: Fear Factory - Linchpin i Korn - Here to stay. Zespół zapowiedział, że będzie to mocne uderzenie - no i było.
JG
Kapela po przejściach
Niestety, po jednej z kłótni Gooties zawiesili granie, jednak Maślak, Bzyk, Kuba i Marych nie mogli przestać myśleć o wspólnym koncertowaniu. Pewnego dnia nadarzyła się okazja na wynajęcie ga-rażu. Ciekawostką jest to, że w tym garażu nigdy nie stał samochód, i chłopaki mają nadzieję, że nigdy go tam nie będzie. W garażu zespół gra do dziś, tam powstaje wszystko, co jest związane z Children Cry. Zespół miał swoje miejsce do grania, a to już było spełnieniem ich planów, gdyż ciężko znaleźć swoją własną salę prób. W CC w roku 1999 nastąpiły podstawowe zmiany: Bzyk zamienił gitarę elektryczną na bas, Kuba z basu przeszedł na wokal, Sebastian pozostał na gitarze. Przez krótki okres grał wtedy jeszcze Marych, jednak wkrótce zrezygnował, poświęcając się robieniem tatuaży. I znowu nad CC zawisły czarne chmury. Przez rok grali w trójkę, ale cały czas wierzyli, że jeszcze kiedyś zagrają w pełnym składzie. Bzyk zaproponował, żeby iść do Olka - Aleksandra Augutyniaka, bo wiedział, że z jego zespołem też było coś nie tak, więc po paru tygodniach poszli do niego. Olek zgodził się, a wraz z nim do składu dołączył Domel - Przemysław Nicewicz na gitarze. Od pierwszej próby muzyka popłynęła z głośników i było fenomenalnie. Powstało wiele utworów i zaczęło się pierwsze koncertowanie w nowym składzie. Pierwszym osiągnięciem zespołu była wygrana na I festiwalu mocnych brzmień im. Ryśka Bienka. Na tym samym festiwalu trzecie miejsce zajęła chełmińska formacja BIPED. Jednak po około dwóch latach z powodu różnic poglądów muzycznych Children Cry znowu zostało bez gitarzysty i perkusisty. Maślak, Kuba, Bzyk znowu zostali sami - jednak nie na długo.
i do tego świecko-chełmińska
Grając jeden z pierwszych koncertów w Chełmnie, poznali chłopaków z wcześniej wspomnianej formacji BIPED. Po kilku rozmowach i wspólnej zabawie na koncertach oba zespoły poznały się. Po raz kolejny Bzyk wpadł na genialny pomysł, by porozmawiać z perkusistą z BIPED, czy nie chciałby spróbować sił w Children Cry. Siuks - Łukasz Niedzwiedziuk zgodził się, i tak kolejny raz CC zyskało nowego perkusistę. Już po pierwszej próbie wiedzieli, że tym razem trafili w dziesiątkę. Kiedy na kolejną próbę Siuks przyjechał z gitarzystą Marianem - Markiem Szepietowskim wiedzieli, że to jest to.
Co grają?
Aktualnie zespół wykonuje ciężką muzykę metalową z domieszką hard cor-e'u. W lutym 2006 r. Children Cry udo-stępnił demo nagrane w świeckim studiu. Znajdują się na nim cztery utwory - ?W Mojej Głowie?, ?Szacunek?, ?Tak Jest? i cover zespołu Depeche Mode - ?Enjoy the Silence?. Wszystkich można posłuchać na stronie www.myspace.com/childrencry1. Nagrania te dały artystom przepustkę na większe koncerty w województwie. Po kilku latach wspólnego grania jako szósty do zespołu dołączył Bart - Bartosz Frąc-kowski, udzielający się wcześniej w Sun-wentdown. Po przyjęciu nowego członka zespołu muzycy zamknęli się w garażu, by nagrać nowy materiał i czym prędzej zaprezentować go na koncertach. W krótkim czasie wymyślili sporo świetnych utworów, które emanowały nie tylko mocą i energią, ale też przekazem.
W zeszłym roku na Wielkiej Orkie-strze Świątecznej Pomocy w Świeciu ze-spół pierwszy raz pokazał się w składzie sześcioosobowym. CC zagrał kilka swoich nowych utworów oraz dwa covery: Fear Factory - Linchpin i Korn - Here to stay. Zespół zapowiedział, że będzie to mocne uderzenie - no i było.
JG










