Czas Świecia

Miody polskie są najzdrowsze

krzyno
01.09.2009
A A A Drukuj
Pszczoły nie są takie groźne, przekonywały panie na stoiskami ze słodkimi miodami
Zanim Festiwal Smaku stał się najbardziej tłumnie odwiedzaną imprezą w województwie, najpierw było Święto Miodu i to właśnie ten produkt  był jego główną atrakcją.
Jak co roku i tym razem pszczelarze zjawili się tłumnie, by zaprezentować swoje wyroby. Oprócz słodkiego przysmaku, można było znaleźć w Grucznie wytwory z wosku, pyłek kwiatowy, propolis i wiele innych. Większość z wystawców pozwalała na kosztowanie, dzięki czemu każdy łasuch mógł za darmo rozkoszować się smakiem miodów rzepakowych, lipowych, chabrowych, gryczanych, a także zakupić ciekawostki takie jak miód tęczowy (trzy różne, niewymieszane ze sobą rodzaje miodu w jednym słoiku - przyp. red).
 Choć w tym roku, ze względu na warunki pogodowe, zabrakło na stoiskach miodów spadziowych i malinowych, to i tak nikt z przybyłych nie mógł narzekać na niedobór prezentowanych przysmaków.
Bzycząca gablota
Wielu z nas nie pamięta jednak, że miód nie powstaje w jakiejś fabryce, ani też nie pojawia się w magiczny sposób na sklepowych półkach. Dlatego wielu pszczelarzy postanowiło uzupełnić swoją ekspozycję o elementy edukacyjne, przybliżające mieszczuchom proces powstawania miodu, jego rodzaje i walory zdrowotne.
Szczególnym zainteresowaniem cieszyło się stoisko państwa Wnuk, choć wielu z pośród gości festiwalu podchodziło do niego z graniczącą z lękiem ostrożnością.
Powodem tych obaw była oszklona gablota, w której można było podziwiać wnętrze ula wraz z rojem jego pracowitych mieszkańców. Sławomir Wnuk każdemu zainteresowanemu chętnie tłumaczył, jak przebiega produkcja miodu, wskazywał w gablocie matkę (potocznie nazywaną królową), trutnie i pszczoły robotnice. Opowiadał również o ?karierze zawodowej? pszczoły robotnicy, która zaczyna pracować jako ?sprzątaczka? ula czyszcząc komórki plastra i wynosząc z ula martwe pszczoły, poprzez zbieraczkę, która zbiera pyłki i nektary, aż do schyłku jej życia, gdy zostaje ?strażniczką?, broniącą ula przed zagrożeniami z zewnątrz. Zapewniał również, że pszczoły, a zwłaszcza jego pszczoły, nie są agresywne i żądlą tylko w samoobronie. - Ja z nimi pracuję bez maski i rękawic. Gdyby ta gablota się stłukła, byłoby oczywiście trochę zamieszania, ale szybko owady by się uspokoiły. Muszą pilnować matki, więc zostałyby przy niej - zapewnia.
Zdrowy... a konkretnie?
Przekonanie o leczniczych właściwościach miodu jest powszechne, lecz równie pospolity jest brak wiadomości o tym, na co konkretnie który miód pomaga. Na szczęście dla przybyłych do Gruczna smakoszy Zbigniew Stożek, którego miody wielokrotnie nagradzano i wyróżniano podczas festiwalu, był świetnie przygotowany do udzielenia fachowej informacji.
- Generalnie każdy naturalny miód, pochodzący z regionu, w którym się człowiek wychował, jest zdrowy, bo jest wytworzony naturalnie, przez pszczółki - tłumaczy pan Stożek. - Problemy mogą natomiast powodować miody importowane. To one powodują najwięcej uczuleń, ponieważ pochodzą z kwiatów, do których nie jesteśmy przyzwyczajeni.
MATEUSZ BUREK

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz: