Gazeta.pl > Czas Świecia

Przeklinanie w polu

Ryszard Kilanowski w tym miejscu został ukarany mandatem za przeklinanie

Ryszard Kilanowski został ukarany pięćsetzłotowym mandatem za to, że przeklinał w nocy na polnej drodze. Choć uważa, że jest niewinny, to jednak mandat przyjął. - Mógł tego nie robić, wtedy sprawę rozstrzygnąłby sąd - uważają policjanci.

W nocy 19 stycznia Ryszard Kilanowski około godz. 00.40 wracał do domu - z miejscowości Krąplewice do Buczka. - Byłem już zdecydowanie na terenie Buczka, szedłem między polami - mówi. - Za mną jechał samochód, nie wiedziałem, że to policja, bo auto było nieoznakowane - dodaje. Samochód jechał za nim około kilometra i mężczyzna przestraszony zadzwonił do siostry, która mieszkała w pobliżu w domu na górce, z którego jest dobra widoczność. - Poprosiłem ją, by wyjrzała przez okno - opowiada.
Po chwili samochód się zatrzymał, Kilanowski mówi, że żaden z funkcjonariuszy się nie przedstawił, ale rozpoznał policjantów z posterunku w Jeżewie. - Jeden z funkcjonariuszy powiedział do mnie ?Gościu, masz mandat za przeklinanie? - mówi Kilanowski. - Kiedy zacząłem protestować, policjant odpowiedział mi, że nie mam szans, bo ich jest dwóch, co miało oznaczać, że i tak jest na straconej pozycji i wypisał mi mandat w wysokości 500 zł - dodaje.
Policja zrobiła to na podstawie art. 141 Kodeksu Wykroczeń, który przewiduje karę grzywny, nawet do 1500 zł za przeklinanie w miejscach publicznych. W tym przypadku takim miejscem była polna droga, którą szedł Kilanowski.
Ten z kolei utrzymuje, że nie przeklinał, a mandat przyjął, bo jak twierdzi, nie chce chodzić po sądach. - Nawet jeśli miałbym przeklinać, to jak oni to usłyszeli, skoro siedzieli w samochodzie - dziwi się nasz rozmówca.
Spisywanie i wypisywanie mandatu trwało wyjątkowo długo i przez cały ten czas Kilanowski stał w polu w śniegu po kolana przy lekko uchylonej szybie samochodu. Żeby podpisać dokument, musiał przyklęknąć. - Wtedy też policjant zwrócił mi uwagę, bym podpisując mandat nie porysował karoserii samochodu, bo będzie musiał za to zapłacić - dodaje.
Funkcjonariusze uważają, że zrobili słusznie. - Policjanci, którzy byli na miejscu, stwierdzili, że doszło do naruszenia przepisów kodeksu wykroczeń i nałożyli na mężczyznę mandat - mówi Marek Rydzewski, oficer prasowy świeckiej policji. - Z informacji jakie mam, wynika, że pouczyli ukaranego o prawie do odmowy przyjęcia mandatu, z którego nie skorzystał. Na każdym druku jest informacja o tym, że osoba ma takie prawo, informują też o tym policjanci. Jeśli z tego korzysta, sprawa jest kierowana do sądu rejonowego. Zgodnie z przepisami mandat staje się prawomocny w chwili podpisania go przez ukaranego. Złożenie podpisu na druku jest równoznaczne z przyznaniem się do winy.
Policja nie odniosła się do pytania, czy mandat dla Kilanowskiego nie był za wysoki. Teraz mężczyźnie zostaje tylko złożenie do komendanta skargi na funkcjonariuszy, którzy go ukarali. Może też wystąpić do sądu o anulowanie mandatu, ale musiałby udowodnić, że jest niewinny - to jednak może być trudne, bo w miejscu publicznym jakim jest pole, nikogo prócz niego nie było.
SW
Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:

REDAKCJA CZASU ŚWIECIA

Redaktor naczelny: Joanna Dolecka86-100 Świecie, ul. Wojska Polskiego 91Tel. (052) 33 33 320

Kalendarium

Na Walentynki do Chełmna
* 13.02-14.02 (sobota, niedziela) »
D-Tonacja w Cafe Kultura
* 12.02 ( piątek) »
Czego najbardziej brakuje w Świeciu?

porządnej restauracji
małego Family Park
ścieżek rowerowych
lodowiska

Najczęściej czytane
To nie podnajem, to franczyza

To nie podnajem, to franczyza

Ludzie handlujący przy...

Klose zwalnia

Klose zwalnia

Pracę w Pomorskiej Fabryce...

Pomogą zwierzętom

Pomogą zwierzętom

Widzisz zranioną sarnę?...

Nie ma piwa bez dymka

Nie ma piwa bez dymka

W wielu świeckich lokalach...

Studia od pośredniaka

Studia od pośredniaka

Osoby zarejestrowane w PUP...

Boks po tajsku

Boks po tajsku

To nie lada gratka dla...

Na własnych skrzydłach przez Europę

Na własnych skrzydłach przez Europę

Tydzień temu do Świecia...

Copyright © Agora SA