31.01.2010
12:19
Liczymy straty na zimie
W poprzedni weekend na Wdzie znaleziono dwa przymarznięte do kry łabędzie. Teraz na rzece zostały tylko kaczki, którym coraz ciężej znaleźć miejsce nieskute lodem
Mroźny styczeń znacznie uszczuplił portfele świecian. Wszyscy płacili więcej za ogrzewanie, a kierowcy za naprawę aut. Rekordzistą jest Powiatowy Zarząd Dróg, który na odśnieżanie wydał w styczniu tyle, co podczas całego ubiegłego roku. - Wiosną może nie starczyć na łatanie dziur - mówią urzędnicy
Państwo Wiśniewscy ze Świecia w zeszłym roku kupili domek jednorodzinny. Stary, 140-metrowy, budowany jeszcze w latach 80. W remont włożyli sporo pieniędzy, nie starczyło na ocieplenie wszystkich ścian budynku. W domu mają piec gazowy i drugi na węgiel. - W styczniu dostaliśmy rachunek za gaz na prawie tysiąc złotych - opowiada pan Zdzisław. - Znowu zaczęliśmy grzać w piecu na węgiel, bo to tańsze rozwiązanie, choć napracować się trzeba więcej.
Na nieprzewidywalne wydatki na ogrzewanie narzekają wszyscy właściciele domków jednorodzinnych, cieszą się za to przedsiębiorcy prowadzący składy z węglem. - Ludzie kupują więcej - opowiada pracownik Węglobudu. - Cen od jesieni nie podwyższaliśmy. Martwimy się tylko, że kolejki przed kopalniami się wydłużają. Dochodzą nas też słuchy, że transport jest opóźniony, ponieważ samochody stoją na trasie, przez trudne warunki pogodowe.
Spółdzielnia Mieszkaniowa w Świeciu już teraz wie, że będzie miała większe wydatki związane z mrozami. - W planie założyliśmy znacznie mniejszą kwotę, a tu przyszedł taki mroźny początek roku - mówi Dariusz Zawadziński, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Świeciu. - Płacić za ogrzewanie trzeba, trzeba będzie latem oszczędzać na innych inwestycjach.
Kaloryfery zimne
Mieszkańcy Świecia choć martwią się, że rachunki za ciepłe kaloryfery znacznie uszczuplą ich portfele, jeszcze bardziej są rozżaleni, gdy płacą, a ciepła w mieszkaniu i tak nie mają. Tak dzieje się m.in. na osiedlu Marianki w Świeciu. - W blokach na Krausego od drugiego piętra są letnie kaloryfery - alarmowali nas Czytelnicy.
Choć Zakład Energetyki Cieplnej Praterm zarządzając całą siecią grzewczą w Świeciu nie chce przyznać się do żadnej awarii, zgadza się z tym, że problemy były. - Mieliśmy naprawdę ekstremalne warunkami pogodowe, co mogło powodować lokalne i krótkotrwałe problemy w dostawie ciepła do budynków - mówi Witold Kościelski, prezes zarządu Praterm. - Być może spowodowane było to też tym, że nasza sieć przystosowana jest tylko do minus 18 st. C, albo niewydolnością instalacji odbiorczej. To jeszcze będziemy wyjaśniać.
Z tego samego powodu zimno było w poniedziałek i wtorek w Nowym Szpitalu w Świeciu. Odczuli to szczególnie pacjenci z oddziału zakaźnego i paliatywnego, którzy w salach mieli zaledwie 10 st. C. - Ściągnęliśmy do siebie całe kierownictwo ZEC, bo na wejściu do naszych budynków dostawaliśmy niższą temperaturę, niż mamy to zagwarantowane w umowie - mówi Aleksandra Konieczyńska, dyrektor ds. operacyjnych w Nowym Szpitalu w Świeciu. - We wtorek pracownicy ciepłowni robili, co mogli, przeczyścili wszystkie filtry i na razie temperatura się u nas podwyższyła do 20 st. C. Aby nasi pacjenci nie marzli, rozdaliśmy im dodatkowe koce, gdzie mogliśmy, postawiliśmy też grzejniki elektryczne.
Awarie zdarzają się też w sieci wodociągowej. W ubiegłym tygodniu w czwartek bez wody była znaczna część mieszkańców górnych Marianek i osiedla domków jednorodzinnych na Kraszewskiego. Skutki tej awarii pracownicy ZWIK w Świeciu usuwali przez prawie tydzień. - Dzisiaj już wszyscy odbiorcy powinni mieć wodę - mówił nam w środę Andrzej Kozłowski, prezes Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Świeciu.
Bardzo drogie drogi
Zima przysparza też problemów kierowcom samochodów, zwłaszcza tym, którzy mają auta napędzane olejem napędowym. - Zamarzanie paliwa, w związku z tym wymiana filtrów paliwa i świec żarowych to najczęstsze obecnie naprawy - mówi Wiesław Balcewicz, właściciel Zakładu Mechaniki Samochodowej w Świeciu. - W ujemnych temperaturach częściej także psują się akumulatory.
Naprawa takich awarii samochodu kosztuje kierowców od 300 do 600 zł.
Przerażeni wydatkami są urzędnicy, którzy zaczynają liczyć, ile kosztuje ich akcja ?zima?. Już teraz wiadomo, że na utrzymanie powiatowych dróg poszło w styczniu 370 tys. zł. - A jeszcze nie wszystkie faktury do nas wpłynęły - mówi Marek Soska, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Świeciu. - Takiej kwoty w budżecie nawet nie mamy, na cały rok zimowego utrzymania przewidzieliśmy 250 tys. zł. Porównania do ubiegłego roku nie ma żadnego, bo przez 12 miesięcy wydaliśmy łącznie 400 tys. zł, a teraz podobną sumę na niecały miesiąc.
Co dalej? - Pieniądze na zimowe utrzymanie będziemy musieli wziąć z bieżących modernizacji dróg - dodaje Soska. - Może nie starczyć nam pieniędzy na wiosenne łatanie dziur.
KAR, ACZ
Na nieprzewidywalne wydatki na ogrzewanie narzekają wszyscy właściciele domków jednorodzinnych, cieszą się za to przedsiębiorcy prowadzący składy z węglem. - Ludzie kupują więcej - opowiada pracownik Węglobudu. - Cen od jesieni nie podwyższaliśmy. Martwimy się tylko, że kolejki przed kopalniami się wydłużają. Dochodzą nas też słuchy, że transport jest opóźniony, ponieważ samochody stoją na trasie, przez trudne warunki pogodowe.
Spółdzielnia Mieszkaniowa w Świeciu już teraz wie, że będzie miała większe wydatki związane z mrozami. - W planie założyliśmy znacznie mniejszą kwotę, a tu przyszedł taki mroźny początek roku - mówi Dariusz Zawadziński, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Świeciu. - Płacić za ogrzewanie trzeba, trzeba będzie latem oszczędzać na innych inwestycjach.
Kaloryfery zimne
Mieszkańcy Świecia choć martwią się, że rachunki za ciepłe kaloryfery znacznie uszczuplą ich portfele, jeszcze bardziej są rozżaleni, gdy płacą, a ciepła w mieszkaniu i tak nie mają. Tak dzieje się m.in. na osiedlu Marianki w Świeciu. - W blokach na Krausego od drugiego piętra są letnie kaloryfery - alarmowali nas Czytelnicy.
Choć Zakład Energetyki Cieplnej Praterm zarządzając całą siecią grzewczą w Świeciu nie chce przyznać się do żadnej awarii, zgadza się z tym, że problemy były. - Mieliśmy naprawdę ekstremalne warunkami pogodowe, co mogło powodować lokalne i krótkotrwałe problemy w dostawie ciepła do budynków - mówi Witold Kościelski, prezes zarządu Praterm. - Być może spowodowane było to też tym, że nasza sieć przystosowana jest tylko do minus 18 st. C, albo niewydolnością instalacji odbiorczej. To jeszcze będziemy wyjaśniać.
Z tego samego powodu zimno było w poniedziałek i wtorek w Nowym Szpitalu w Świeciu. Odczuli to szczególnie pacjenci z oddziału zakaźnego i paliatywnego, którzy w salach mieli zaledwie 10 st. C. - Ściągnęliśmy do siebie całe kierownictwo ZEC, bo na wejściu do naszych budynków dostawaliśmy niższą temperaturę, niż mamy to zagwarantowane w umowie - mówi Aleksandra Konieczyńska, dyrektor ds. operacyjnych w Nowym Szpitalu w Świeciu. - We wtorek pracownicy ciepłowni robili, co mogli, przeczyścili wszystkie filtry i na razie temperatura się u nas podwyższyła do 20 st. C. Aby nasi pacjenci nie marzli, rozdaliśmy im dodatkowe koce, gdzie mogliśmy, postawiliśmy też grzejniki elektryczne.
Awarie zdarzają się też w sieci wodociągowej. W ubiegłym tygodniu w czwartek bez wody była znaczna część mieszkańców górnych Marianek i osiedla domków jednorodzinnych na Kraszewskiego. Skutki tej awarii pracownicy ZWIK w Świeciu usuwali przez prawie tydzień. - Dzisiaj już wszyscy odbiorcy powinni mieć wodę - mówił nam w środę Andrzej Kozłowski, prezes Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Świeciu.
Bardzo drogie drogi
Zima przysparza też problemów kierowcom samochodów, zwłaszcza tym, którzy mają auta napędzane olejem napędowym. - Zamarzanie paliwa, w związku z tym wymiana filtrów paliwa i świec żarowych to najczęstsze obecnie naprawy - mówi Wiesław Balcewicz, właściciel Zakładu Mechaniki Samochodowej w Świeciu. - W ujemnych temperaturach częściej także psują się akumulatory.
Naprawa takich awarii samochodu kosztuje kierowców od 300 do 600 zł.
Przerażeni wydatkami są urzędnicy, którzy zaczynają liczyć, ile kosztuje ich akcja ?zima?. Już teraz wiadomo, że na utrzymanie powiatowych dróg poszło w styczniu 370 tys. zł. - A jeszcze nie wszystkie faktury do nas wpłynęły - mówi Marek Soska, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Świeciu. - Takiej kwoty w budżecie nawet nie mamy, na cały rok zimowego utrzymania przewidzieliśmy 250 tys. zł. Porównania do ubiegłego roku nie ma żadnego, bo przez 12 miesięcy wydaliśmy łącznie 400 tys. zł, a teraz podobną sumę na niecały miesiąc.
Co dalej? - Pieniądze na zimowe utrzymanie będziemy musieli wziąć z bieżących modernizacji dróg - dodaje Soska. - Może nie starczyć nam pieniędzy na wiosenne łatanie dziur.
KAR, ACZ


















