06.02.2010
06:39
Do szkoły w ferie
Kopernikiada w Nowem, to prawdziwe święto szkoły, bawią się wtedy uczniowie i nauczyciele. Na zdjęciu ubiegłoroczna impreza
"Obecność obowiązkowa" - tak jeden z wychowawców z liceum w Nowem zakończył rozesłane przez Naszą-klasę zaproszenie do stawienia się w szkole podczas ferii. - To jest niedopuszczalne, a portal nie jest odpowiednim miejscem do wysyłania takich informacji - mówi rzecznik praw ucznia.
Jedno z najważniejszych wydarzeń w szkole - Kopernikiada, która odbędzie się w tym roku w nowskim LO 19 lutego, poprzedza wiele prób pod okiem nauczycieli. Ostatnio jednak z przygotowaniami przesadzono. - Jeden z nauczycieli wpadł na pomysł, by spotkać się w ferie - mówią rodzice licealistów z IIa. -Zaproszenie umieścił na forum portalu Nasza-klasa, informację rozesłał też do każdego z uczniów, a na końcu napisał ?obecność obowiązkowa? - dodaje.
To sformułowanie oburzyło rodziców. - W ferie też trzeba obowiązkowo chodzić do szkoły - dziwią się. - Młodzież i tak ma mało czasu wolnego od nauki, w ferie chce i powinna odpocząć od szkoły, a tutaj każe się przyjść na jakieś zajęcia, które równie dobrze można by zorganizować w innym terminie - dodają
Nauczyciel, który wysłał zaproszenia do uczniów, nie uważa, że przesadził. - Podkreślam, że zatytułowałem tę informację słowem ?zaproszenie? - wyjaśnia Marek Stasiewski, wychowawca klasy IIa. - Natomiast nie chcę i nie mogę nikogo do czegoś zmuszać i jeśli ktoś tak to zrozumiał, to bardzo mi jest z tego powodu przykro. Ja też przecież poświęciłem swój wolny czas na te zajęcia, na które przyszło zresztą bardzo mało uczniów. Wynika z tego, że zdawali sobie oni sprawę z tego, że to spotkanie wcale nie było obowiązkowe. Chciałem pomóc młodzieży w dobrym przygotowaniu się do tej imprezy, bo niestety wcześniej nie miałem takiej możliwości ze względu na to, że urodziło mi się dziecko. Uważam, że ferie to idealny termin na takie przygotowania, nie mogę przecież zorganizować próby na lekcjach, a po nich uczniowie są zazwyczaj obciążeni pracami domowymi. Intencje moje były czyste i przyznam, że czuję się rozgoryczony tym, że wszystko to odbywa się w taki sposób, nikt z uczniów ani z rodziców nie zgłosił tego, że ma zastrzeżenia do tego zaproszenia ani mi, ani dyrekcji - dodaje.
Piotr Kalinowski, dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Nowem, tłumaczy. - Sądzę, że nauczyciel został po prostu źle zrozumiany przez uczniów i rodziców. Na przyszłość prosiłbym rodziców, aby zgłaszali mi takie problemy, a ja dopilnuję tego, by takich zajęć nie organizowano w terminach, które mogą komuś nie odpowiadać.
Andrzej Gralak, rzecznik praw ucznia przy kujawsko-pomorskim kuratorium oświaty, komentuje: - Nauczyciel może zaprosić uczniów na takie zajęcia, ale nie powinien pisać, że obecność jest obowiązkowa - mówi. - To jest niedopuszczalne, a portal Nasza-klasa nie jest odpowiednim miejscem do wysyłania takich informacji, powinno się to zrobić na stronie internetowej danej szkoły. I powiedzmy sobie szczerze, ferie nie są odpowiednim terminem na takie spotkania.
SW
To sformułowanie oburzyło rodziców. - W ferie też trzeba obowiązkowo chodzić do szkoły - dziwią się. - Młodzież i tak ma mało czasu wolnego od nauki, w ferie chce i powinna odpocząć od szkoły, a tutaj każe się przyjść na jakieś zajęcia, które równie dobrze można by zorganizować w innym terminie - dodają
Nauczyciel, który wysłał zaproszenia do uczniów, nie uważa, że przesadził. - Podkreślam, że zatytułowałem tę informację słowem ?zaproszenie? - wyjaśnia Marek Stasiewski, wychowawca klasy IIa. - Natomiast nie chcę i nie mogę nikogo do czegoś zmuszać i jeśli ktoś tak to zrozumiał, to bardzo mi jest z tego powodu przykro. Ja też przecież poświęciłem swój wolny czas na te zajęcia, na które przyszło zresztą bardzo mało uczniów. Wynika z tego, że zdawali sobie oni sprawę z tego, że to spotkanie wcale nie było obowiązkowe. Chciałem pomóc młodzieży w dobrym przygotowaniu się do tej imprezy, bo niestety wcześniej nie miałem takiej możliwości ze względu na to, że urodziło mi się dziecko. Uważam, że ferie to idealny termin na takie przygotowania, nie mogę przecież zorganizować próby na lekcjach, a po nich uczniowie są zazwyczaj obciążeni pracami domowymi. Intencje moje były czyste i przyznam, że czuję się rozgoryczony tym, że wszystko to odbywa się w taki sposób, nikt z uczniów ani z rodziców nie zgłosił tego, że ma zastrzeżenia do tego zaproszenia ani mi, ani dyrekcji - dodaje.
Piotr Kalinowski, dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Nowem, tłumaczy. - Sądzę, że nauczyciel został po prostu źle zrozumiany przez uczniów i rodziców. Na przyszłość prosiłbym rodziców, aby zgłaszali mi takie problemy, a ja dopilnuję tego, by takich zajęć nie organizowano w terminach, które mogą komuś nie odpowiadać.
Andrzej Gralak, rzecznik praw ucznia przy kujawsko-pomorskim kuratorium oświaty, komentuje: - Nauczyciel może zaprosić uczniów na takie zajęcia, ale nie powinien pisać, że obecność jest obowiązkowa - mówi. - To jest niedopuszczalne, a portal Nasza-klasa nie jest odpowiednim miejscem do wysyłania takich informacji, powinno się to zrobić na stronie internetowej danej szkoły. I powiedzmy sobie szczerze, ferie nie są odpowiednim terminem na takie spotkania.
SW


















