08.02.2010
06:12
Jak pomóc leśnym zwierzętom przetrwać mróz
Trzynaście okazałych danieli w jednym miejscu, którym instynkt samozachowawczy, mimo obecności fotoreportera, nie podyktował ucieczki
Leśnicy apelują: nie wypuszczajmy psów poza teren posesji, uczestniczmy w dokarmianiu zwierząt i nie płoszmy ich, bo energia potrzebna im jest na przetrwanie zimy, a nie na ucieczkę.
Panujące ostatnio mrozy sprawiają, że nie tylko ludziom żyje się ciężej, zwierzętom leśnym również. - Nadleśnictwo Dąbrowa na swoim terenie odśnieżyło już około 60 hektarów łąk, wiele kilometrów wrzosowisk i runa leśnego. Umożliwiając tym samym lepszy dostęp do powierzchni zielonych znajdujących się pod grubą warstwą śniegu i zapewniając znikome ilości pożywienia - mówi Zygmunt Krzemień, leśniczy do spraw łowieckich. - W ostatnim czasie wspólnie z myśliwymi wyłożyliśmy 70 ton snopówki owsianej. Raz w tygodniu w stałych punktach karmowych, w tak zwanych paśnikach, wykładana jest tona suchej kukurydzy i 30 ton siana. Wszystko po to, aby pomóc zwierzynie przetrwać w trudnych warunkach. Do obowiązków leśników i myśliwych należy również pilnowanie tak zwanej ostoi zwierząt leśnych przed zdziczałymi psami. Zagrażają one słabszym sztukom, które bardzo często padają ofiarą takich psów. Obecnie przy panujących tak wysokich mrozach zwierzęta leśne są szczególnie osłabione i mają spore kłopoty ze zwinnym poruszaniem się. Bardzo ważne jest, aby w tym mroźnym okresie zapewnić im po prostu spokój. Strategia przetrwania zwierząt dzikich polega na bardzo oszczędnym gospodarowaniu energią. Potrzebną do utrzymania odpowiedniej temperatury ciała oraz zachowania sił do zdobywania trudno dostępnego pożywienia.
Apelujemy: nie wypuszczajcie państwo psów poza teren ogrodzony swojej posesji. Psy w tym okresie stanowią szczególnie zagrożenie dla osłabionej zwierzyny. Jednak wielu właścicieli czworonogów twierdzi, że ich pupilom również jest zimno, dlatego są odczepiane z łańcuchów, by mogły pobiegać dla rozgrzewki. W ostatnim czasie zostało już odnotowanych kilka podobnych przypadków, kiedy to pies doprowadził do padnięcia leśnych zwierząt. My wstrzymaliśmy polowania i sugerujemy innym kołom łowieckim, aby poszły w nasze ślady. Rozważamy również wprowadzenie zakazu wstępu do lasu. Bo każde niepotrzebne spłoszenie się zwierząt, to dla nich niepotrzebna utrata energii podczas uciekania. To z kolei powodują mniejsze szanse na przetrwanie - wyjaśnia leśniczy Krzemień.
Nadleśnictwo Dąbrowa jest gospodarzem ośrodka hodowli zwierząt o powierzchni 11 tysięcy hektarów hektarów i nadzoruje 8 kół łowickich. W sumie to około 40 tys. hektarów. Żyje tam ponad 500 jeleni, 800 danieli, 1 tys. 600 saren, około 800 dzików i 900 zajęcy i inna zwierzyna drobna. Liczby te pokazują, że potrzeby, by wszystkie zwierzęta wyżywić podczas tak trudnej zimy są ogromne. - Zwracamy się z gorącym apelem do przedszkoli, szkół, wszelkich przedsiębiorstw i okolicznych mieszkańców, aby pomogli zwierzętom leśnym w przetrwaniu tej wyjątkowo srogiej zimy. Potrzebna jest sucha karma, pieczywo czerstwe, ziarna zbóż, kukurydzy, warzywa w postaci marchewki czy owoce np. jabłka, a nawet obierki warzyw. Jednak istotne jest, aby niebyły to rzeczy nadpsute czy gnijące. Każdy kto w takim sposób chciałby naszym braciom mniejszym przetrwać zimę, może takie dary składać w miejsce wskazane przez leśniczego lub dostarczyć je do nas do Nadleśnictwa Dąbrowa bądź do siedziby najbliższego leśnictwa. Zarówno my pracownicy leśni jak i nasi podopieczni zamieszkujący w naszych lasach będą państwu bardzo wdzięczni - apelował Zygmunt Krzemień, leśniczy do spraw łowieckich.
MP
Apelujemy: nie wypuszczajcie państwo psów poza teren ogrodzony swojej posesji. Psy w tym okresie stanowią szczególnie zagrożenie dla osłabionej zwierzyny. Jednak wielu właścicieli czworonogów twierdzi, że ich pupilom również jest zimno, dlatego są odczepiane z łańcuchów, by mogły pobiegać dla rozgrzewki. W ostatnim czasie zostało już odnotowanych kilka podobnych przypadków, kiedy to pies doprowadził do padnięcia leśnych zwierząt. My wstrzymaliśmy polowania i sugerujemy innym kołom łowieckim, aby poszły w nasze ślady. Rozważamy również wprowadzenie zakazu wstępu do lasu. Bo każde niepotrzebne spłoszenie się zwierząt, to dla nich niepotrzebna utrata energii podczas uciekania. To z kolei powodują mniejsze szanse na przetrwanie - wyjaśnia leśniczy Krzemień.
Nadleśnictwo Dąbrowa jest gospodarzem ośrodka hodowli zwierząt o powierzchni 11 tysięcy hektarów hektarów i nadzoruje 8 kół łowickich. W sumie to około 40 tys. hektarów. Żyje tam ponad 500 jeleni, 800 danieli, 1 tys. 600 saren, około 800 dzików i 900 zajęcy i inna zwierzyna drobna. Liczby te pokazują, że potrzeby, by wszystkie zwierzęta wyżywić podczas tak trudnej zimy są ogromne. - Zwracamy się z gorącym apelem do przedszkoli, szkół, wszelkich przedsiębiorstw i okolicznych mieszkańców, aby pomogli zwierzętom leśnym w przetrwaniu tej wyjątkowo srogiej zimy. Potrzebna jest sucha karma, pieczywo czerstwe, ziarna zbóż, kukurydzy, warzywa w postaci marchewki czy owoce np. jabłka, a nawet obierki warzyw. Jednak istotne jest, aby niebyły to rzeczy nadpsute czy gnijące. Każdy kto w takim sposób chciałby naszym braciom mniejszym przetrwać zimę, może takie dary składać w miejsce wskazane przez leśniczego lub dostarczyć je do nas do Nadleśnictwa Dąbrowa bądź do siedziby najbliższego leśnictwa. Zarówno my pracownicy leśni jak i nasi podopieczni zamieszkujący w naszych lasach będą państwu bardzo wdzięczni - apelował Zygmunt Krzemień, leśniczy do spraw łowieckich.
MP


















