Czas Świecia

W Klose zwolnień będzie jeszcze więcej

rydzek
2010-03-14
A A A Drukuj
Klose w Nowem z lotu ptaka
W Pomorskiej Fabryce Mebli w Nowem pracę straci nie 150, ale 230 osób. Na razie nie wiadomo, jaki dodatkowy pakiet socjalny będzie zagwarantowany zwalnianym. PUP zapewnia, że będą pieniądze na zakładanie własnych firm.
Potwierdził się czarny scenariusz, jeśli chodzi o kondycję finansową nowskiego zakładu. Cenieni wytwórcy mebli mają problemy ze zbyciem swoich produktów, w związku z czym plan zwolnień grupowych zwiększono o kolejne 80 osób. W październiku ubiegłego roku pracowało tam 650 osób, dziś już znacznie mniej. - Firma przysłała do nas oficjalne pismo, że zamierza zwolnić kolejną grupę - tłumaczy Adam Ruciński, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Świeciu. - Będzie to łącznie 230 osób.
Nastroje w nowskim zakładzie nie są dobre, pracownicy obawiają się, że to dopiero początek procesu restrukturyzacji. - Krążą słuchy, że w ogóle mają nas zamknąć, a maszyny wywieźć do fabryki w Czersku - tłumaczy nam jeden z pracowników. - Już podobno niektórym zaproponowano przeniesienia. Większość się nie zgodziła, bo to za daleko - dodaje.
Z szefostwem nowskiej firmy trudno się skontaktować, ponieważ w ostatnim czasie zmienił się tam praktycznie cały zarząd. Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że fabryka jest w trudnym położeniu finansowym i jeśli przez kolejne miesiące ten kryzys będzie się powiększał, zwolnień może być jeszcze więcej. Docelowo w Klose Nowe może zostać tylko 200 osób.
Burmistrz miasta bardzo powściągliwie wypowiada się na temat zakładu w Nowem. - Nas praktycznie o planach nowego zarządu odnośnie przyszłości zakładu nie powiadomiono - tłumaczy Stanisław Butyński, burmistrz Nowego. - W ubiegłym roku mieliśmy dwa spotkania z szefostwem firmy, przedstawicielami starostwa, urzędu marszałkowskiego i urzędu pracy i jak na razie nic konkretnego z tego nie wyniknęło.
Dobrych wiadomości dla obecnych pracowników nowskiej fabryki nie ma też przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników Pomorskiej Fabryki Mebli Nowe Gabriela Mantey. - Rozmawiamy z zarządem praktycznie od kilku miesięcy i tłumaczenie jest zawsze jedno, nie ma zbytu na meble, więc muszą zmniejszyć zatrudnienie - dodaje.
Dyrektor świeckiego PUP obiecuje, że o zwalnianych z Nowego nie zapomną. - W ciągu tego roku chcemy zdobyć pieniądze na ich aktywizację, głównie chodzi tu o środki na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej - kończy Adam Ruciński, dyrektor PUP.
SW, KAR

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz: