Szkolnych obserwatoriów w całym Kujawsko-Pomorskiem ma powstać do końca listopada tego roku 13. Jedno z nich ma być w Świeciu. W ubiegłym roku w czerwcu przedstawiciele zarządu powiatu podpisywali w tej sprawie umowę partnerską z Urzędem Marszałkowskim. Od dłuższego czasu szkolą się również nauczyciele, którzy mieliby się opiekować tymi ośrodkami, ale jak się okazuje, ich powstanie stanęło pod wielkim znakiem zapytania. Wszystko to za sprawą pieniędzy. W połowie maja Urząd Marszałkowski rozstrzygnął przetarg na budowę tych obiektów (ma ich być 13). Miał przygotowane na ten cel 200 tys. zł, ale po przetargu wyszła kwota ponad 900 tys. zł.
Cena po przetargu przebija więc czterokrotnie kwotę bazową. Padł więc pomysł, aby o 65 proc. brakującej sumy zwiększyć wniosek unijny, 200 tys. zł w dalszym ciągu wykładałby Urząd Marszałkowski, do uzupełnienia pozostałoby jeszcze 300 tys. zł, które marszałek chciał podzielić na wszystkich partnerów, czyli 13 miast i powiatów, które uczestniczyłyby w tym projekcie. - Na nas przypadałaby kwota 10 tys. zł - mówiła Bożena Szydłowska, dyrektor Powiatowego Zespołu Ekonomiczno-Administracyjnego Szkół, na jednym z ostatnich posiedzeń zarządu powiatu.
Starosta już wtedy stwierdziła, że zmian jest za dużo, a partnerzy są zaskakiwani, w związku z czym powiat wycofuje się z projektu. Urząd Marszałkowski poprosił o czas do namysłu, potem stwierdził, że bierze na siebie ciężar uzupełnienia wkładu własnego. - Nie mówimy o rezygnacji z samego pomysłu, który jest bardzo cenny, ale chodzi o partnerstwo i sposób, w jaki jest ono realizowane. Nikt nie bierze też pod uwagę, jaki koszt będzie wiązał się z utrzymaniem tych obiektów - odpowiadała Kempińska na zarządzie.
Ostatecznie powiat nie wycofał się z projektu nie będzie też musiał dopłacać żadnych dodatkowych pieniędzy. Wiadomo, że budowa szkolnych centrów astronomicznych ma rozpocząć się latem.
KAR
Cena po przetargu przebija więc czterokrotnie kwotę bazową. Padł więc pomysł, aby o 65 proc. brakującej sumy zwiększyć wniosek unijny, 200 tys. zł w dalszym ciągu wykładałby Urząd Marszałkowski, do uzupełnienia pozostałoby jeszcze 300 tys. zł, które marszałek chciał podzielić na wszystkich partnerów, czyli 13 miast i powiatów, które uczestniczyłyby w tym projekcie. - Na nas przypadałaby kwota 10 tys. zł - mówiła Bożena Szydłowska, dyrektor Powiatowego Zespołu Ekonomiczno-Administracyjnego Szkół, na jednym z ostatnich posiedzeń zarządu powiatu.
Starosta już wtedy stwierdziła, że zmian jest za dużo, a partnerzy są zaskakiwani, w związku z czym powiat wycofuje się z projektu. Urząd Marszałkowski poprosił o czas do namysłu, potem stwierdził, że bierze na siebie ciężar uzupełnienia wkładu własnego. - Nie mówimy o rezygnacji z samego pomysłu, który jest bardzo cenny, ale chodzi o partnerstwo i sposób, w jaki jest ono realizowane. Nikt nie bierze też pod uwagę, jaki koszt będzie wiązał się z utrzymaniem tych obiektów - odpowiadała Kempińska na zarządzie.
Ostatecznie powiat nie wycofał się z projektu nie będzie też musiał dopłacać żadnych dodatkowych pieniędzy. Wiadomo, że budowa szkolnych centrów astronomicznych ma rozpocząć się latem.
KAR










