Tegoroczne mistrzostwa Polski odbyły się w Kielcach. Wzięły w nich udział wszystkie liczące się w Polsce zawodniczki, łącznie z kadrą Polski MTB (z Mają Włoszczowską i Aleksandrą Dawidowicz na czele) oraz zawodniczkami jeżdżącymi na co dzień w zagranicznych grupach zawodowych. Oprócz Cywińskiej, barwy Stali broniła też druga mieszkanka gminy Jeżewo Katarzyna Pik.
Niewypał na czas
Zmagania rozpoczęły się od jazdy indywidualnej na czas. Uczestniczki miały do pokonania trasę o długości 22 km. - Jest trudna, falista, z podjazdami i przygotowana dla najlepszych - mówił przed startem trener Stali i ojciec Pauliny Grzegorz Cywiński.
Cywiński liczył na 4-5. miejsce Pauliny, medal miał być szczytem jej możliwości. Występ córki okazał się jednak mniej udany. Dużą rolę odegrała w nim pogoda. - Była ekstremalna - mówi Cywiński. - Byłem już na wielu wyścigach, ale tak chyba jeszcze nie zmokłem. Do tego wiał silny wiatr. To oczywiście nie jest usprawiedliwienie występu Pauliny, bo wszystkie zawodniczki miały takie same warunki. Jej jednak wybitnie nie szło. Jechała z pełnym tylnym kołem i to nie był dobry pomysł. Przy silniejszych podmuchach wiatru zaczynało ją ?nosić? i miała trudności z utrzymaniem roweru. Już sam fakt, że po półmetku pojechała o 3 minuty szybciej, niż na pierwszej części trasy, świadczy o tym, że nie był to udany występ.
W kategorii open Cywińska zajęła 20. miejsce, a w klasyfikacji młodzieżowej (do 23 lat) była ósma. Pik również jechała z pełnym kołem, a w dodatku złapała ?gumę? i przejechała na 18. miejscu w kategorii orliczek. - Ogólnie nasz start w ?czasówce? okazał się niewypałem - dodaje Cywiński.
Aktywna na trasie
Dwa dni później odbył się wyścig ze startu wspólnego na trasie o długości 115 km, również wymagającej, z licznymi podjazdami. - Jedynie pogoda wróciła do normy i była typowo kolarska - mówi Grzegorz Cywiński.
Mocne ścigało rozpoczęło się tuż po starcie. Już na 5. kilometrze na atak zdecydowały się M. Włoszczowska i A. Dawidowicz. Kilka kilometrów później dołączyły do nich obrończyni tytułu Małgorzata Jasińska oraz Eugenia Bujak. W pogoń za czołową czwórką ruszyły Paulina Brzeźna, Paula Gorycka oraz Anna Harkowska. Cywińska jechała w trzeciej trzyosobowej grupce. Dopiero za nimi, już z wyraźną stratą, jechał główny peleton. W dwóch grupkach przed Cywińską znalazły się dwie zawodniczki młodzieżowe. Paulina nie była w stanie ich już dogonić, więc została jej walka o brąz. W tym pojedynku minimalnie lepsza okazała się jednak Katarzyna Pawłowska, która o przysłowiowy ?błysk szprychy? wyprzedziła Cywińską. - W pewnym momencie wyścigu Paulina została sama, bo z trasy zeszła jadąca z nią zawodniczka - komentuje Cywiński. - To sprawiło, że nie była w stanie gonić dwóch rywalek do młodzieżowego medalu znajdujących się przed nią. W dodatku doskoczyły do niej trzy zawodniczki. Mogła więc jedynie zdobyć brąz. Walczyła do końca, ale była czwarta. Kasia Pik była na mecie 34., co dało jej 24. miejsce w gronie orliczek.
Aktywna jazda Pauliny została doceniona i zawodniczka Stali została powołana do reprezentacji Polski na młodzieżowe mistrzostwa Europy, które odbędą się w Ankarze. - Trasa w Turcji ma być podobna do tej, która była w Kielcach i trener kadry Kazimierz Stafiej stwierdził, że Paulina może dobrze te mistrzostwa pojechać - informuje Cywiński.
Po zawodach Cywińska pojechała w góry, gdzie spędzi w sumie dwa tygodnie na przygotowaniach do mistrzostw Europy oraz do wcześniejszego startu w górskich szosowych mistrzostwach Polski.
JJ
Niewypał na czas
Zmagania rozpoczęły się od jazdy indywidualnej na czas. Uczestniczki miały do pokonania trasę o długości 22 km. - Jest trudna, falista, z podjazdami i przygotowana dla najlepszych - mówił przed startem trener Stali i ojciec Pauliny Grzegorz Cywiński.
Cywiński liczył na 4-5. miejsce Pauliny, medal miał być szczytem jej możliwości. Występ córki okazał się jednak mniej udany. Dużą rolę odegrała w nim pogoda. - Była ekstremalna - mówi Cywiński. - Byłem już na wielu wyścigach, ale tak chyba jeszcze nie zmokłem. Do tego wiał silny wiatr. To oczywiście nie jest usprawiedliwienie występu Pauliny, bo wszystkie zawodniczki miały takie same warunki. Jej jednak wybitnie nie szło. Jechała z pełnym tylnym kołem i to nie był dobry pomysł. Przy silniejszych podmuchach wiatru zaczynało ją ?nosić? i miała trudności z utrzymaniem roweru. Już sam fakt, że po półmetku pojechała o 3 minuty szybciej, niż na pierwszej części trasy, świadczy o tym, że nie był to udany występ.
W kategorii open Cywińska zajęła 20. miejsce, a w klasyfikacji młodzieżowej (do 23 lat) była ósma. Pik również jechała z pełnym kołem, a w dodatku złapała ?gumę? i przejechała na 18. miejscu w kategorii orliczek. - Ogólnie nasz start w ?czasówce? okazał się niewypałem - dodaje Cywiński.
Aktywna na trasie
Dwa dni później odbył się wyścig ze startu wspólnego na trasie o długości 115 km, również wymagającej, z licznymi podjazdami. - Jedynie pogoda wróciła do normy i była typowo kolarska - mówi Grzegorz Cywiński.
Mocne ścigało rozpoczęło się tuż po starcie. Już na 5. kilometrze na atak zdecydowały się M. Włoszczowska i A. Dawidowicz. Kilka kilometrów później dołączyły do nich obrończyni tytułu Małgorzata Jasińska oraz Eugenia Bujak. W pogoń za czołową czwórką ruszyły Paulina Brzeźna, Paula Gorycka oraz Anna Harkowska. Cywińska jechała w trzeciej trzyosobowej grupce. Dopiero za nimi, już z wyraźną stratą, jechał główny peleton. W dwóch grupkach przed Cywińską znalazły się dwie zawodniczki młodzieżowe. Paulina nie była w stanie ich już dogonić, więc została jej walka o brąz. W tym pojedynku minimalnie lepsza okazała się jednak Katarzyna Pawłowska, która o przysłowiowy ?błysk szprychy? wyprzedziła Cywińską. - W pewnym momencie wyścigu Paulina została sama, bo z trasy zeszła jadąca z nią zawodniczka - komentuje Cywiński. - To sprawiło, że nie była w stanie gonić dwóch rywalek do młodzieżowego medalu znajdujących się przed nią. W dodatku doskoczyły do niej trzy zawodniczki. Mogła więc jedynie zdobyć brąz. Walczyła do końca, ale była czwarta. Kasia Pik była na mecie 34., co dało jej 24. miejsce w gronie orliczek.
Aktywna jazda Pauliny została doceniona i zawodniczka Stali została powołana do reprezentacji Polski na młodzieżowe mistrzostwa Europy, które odbędą się w Ankarze. - Trasa w Turcji ma być podobna do tej, która była w Kielcach i trener kadry Kazimierz Stafiej stwierdził, że Paulina może dobrze te mistrzostwa pojechać - informuje Cywiński.
Po zawodach Cywińska pojechała w góry, gdzie spędzi w sumie dwa tygodnie na przygotowaniach do mistrzostw Europy oraz do wcześniejszego startu w górskich szosowych mistrzostwach Polski.
JJ










