W BE&K Europe w Gródku, firmie budowlano-montażowej świadczącej usługi dla różnego rodzaju przemysłu pracuje prawie 100 osób. Długo to nie potrwa, ponieważ zarząd firmy zamierza zlikwidować oddział firmy we wsi. - Nie przedłużyli mi umowy - skarży się jeden z pracowników. - Został mi jeszcze tylko tydzień pracy. Mam rodzinę na utrzymaniu, nie wiem, co będzie dalej. Zaproponowano nam dojazdy do zakładu macierzystego w Kwidzynie, ale przy takich samych zarobkach nie będzie się opłacało. Poszukam raczej czegoś na miejscu bądź w sąsiednich gminach - dodaje.
Większość zwalnianych ludzi to ekipa dawnego Zakładu Remontowego Energetyki ?Gródek?, który w 2003 roku wszedł do grupy firm należących do BE&K Europe. Jakie są powody, dla których firma likwiduje oddział w Gródku? - Sytuacja ekonomiczna spowodowała, że dalsze funkcjonowanie oddziału firmy w Gródku stało się nieopłacalne - tłumaczy Daniel Dropek, członek zarządu BE&K Europe. - Do końca lipca główna część zakładu zostanie zamknięta. Przez jakiś czas będą jeszcze trwały drobne, podjęte wcześniej prace. Po całkowitym zamknięciu obiekty warsztatowe zostaną sprzedane. Dla części pracowników przygotowaliśmy stanowiska w Kwidzynie - dodaje.
Wiadomo, że do świeckiego urzędu pracy trafiło już zawiadomienie o grupowym zwolnieniu. - Pod koniec czerwca odbyło się spotkanie z częścią pracowników, którzy otrzymali wypowiedzenia - mówi Adam Ruciński, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Świeciu. - Osoby te zostały poinformowane o przysługujących im prawach. Głównie poruszane były kwestie formalne dotyczące między innymi zasiłków. Szukamy też nowych miejsc pracy dla zwolnionych fachowców - dodaje.
Z pewnością na likwidacji zakładu straci gmina Drzycim, która nie dość, że będzie miała mniejsze wpływy z podatków, to jeszcze musi się liczyć z tym, że będzie łożyć na niektórych zwolnionych świadczenia z opieki społecznej. Wójt na razie nie przeprowadzał jeszcze żadnych szacunków w tej sprawie. - Nie otrzymałem jeszcze żadnej oficjalnej informacji dotyczącej zamknięcia zakładu w Gródku - mówi Waldemar Moczyński, szef urzędu.
PIT
Większość zwalnianych ludzi to ekipa dawnego Zakładu Remontowego Energetyki ?Gródek?, który w 2003 roku wszedł do grupy firm należących do BE&K Europe. Jakie są powody, dla których firma likwiduje oddział w Gródku? - Sytuacja ekonomiczna spowodowała, że dalsze funkcjonowanie oddziału firmy w Gródku stało się nieopłacalne - tłumaczy Daniel Dropek, członek zarządu BE&K Europe. - Do końca lipca główna część zakładu zostanie zamknięta. Przez jakiś czas będą jeszcze trwały drobne, podjęte wcześniej prace. Po całkowitym zamknięciu obiekty warsztatowe zostaną sprzedane. Dla części pracowników przygotowaliśmy stanowiska w Kwidzynie - dodaje.
Wiadomo, że do świeckiego urzędu pracy trafiło już zawiadomienie o grupowym zwolnieniu. - Pod koniec czerwca odbyło się spotkanie z częścią pracowników, którzy otrzymali wypowiedzenia - mówi Adam Ruciński, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Świeciu. - Osoby te zostały poinformowane o przysługujących im prawach. Głównie poruszane były kwestie formalne dotyczące między innymi zasiłków. Szukamy też nowych miejsc pracy dla zwolnionych fachowców - dodaje.
Z pewnością na likwidacji zakładu straci gmina Drzycim, która nie dość, że będzie miała mniejsze wpływy z podatków, to jeszcze musi się liczyć z tym, że będzie łożyć na niektórych zwolnionych świadczenia z opieki społecznej. Wójt na razie nie przeprowadzał jeszcze żadnych szacunków w tej sprawie. - Nie otrzymałem jeszcze żadnej oficjalnej informacji dotyczącej zamknięcia zakładu w Gródku - mówi Waldemar Moczyński, szef urzędu.
PIT










