Remont nawierzchni na tej trasie kosztował ponad 8 mln zł. Pomimo że to bardzo drogie przedsięwzięcie, mieszkańcy Osia skarżą się na szereg niedoróbek. Najważniejsza z nich dotyczy spustów wody. - Gdy spadł ostatnio ulewny deszcz, cała ulica w Osiu zmieniła się w rwący strumień - opowiada jeden z mieszkańców. - Deszczówka wlewała się na posesje. Podejrzewany, że albo studzienek kanalizacyjnych jest zbyt mało, albo są one wykonane pod takim kątem, że nie przyjmują tak szybko wody deszczowej, jak powinny. Gdy mieliśmy starą nawierzchnię, pomimo że była dziurawa, nie było problemu z nadmiarem wody po deszczach. To chyba jakaś bubel drogowy, dopóki nie jest przyjęty odbiór tej inwestycji może warto to poprawić.
Z taką argumentacją nie może zgodzić się Marek Soska, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Świeciu. - Droga jest prawidłowo zrobiona, choć my też zauważyliśmy drobne niedociągnięcia, które z czasem będą poprawiane - mówi Soska. - Zresztą na bieżąco jest to robione, zjazd z Osia do Starej Rzeki też kazaliśmy wykonawcy poprawić, bo tam zbierała się woda i Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów to zrobiło.
Inwestycja nie została jeszcze oficjalnie przyjęta przez urzędników. - W czasie końcowej kontroli ustalimy z przedsiębiorstwem harmonogram napraw - dodaje. Jak zapewnia dyrektor PZD, nawet gdyby w późniejszym czasie drogowcy czy mieszkańcy zauważyli jakieś wady w nawierzchni, powiat ma podpisaną trzyletnią gwarancję z wykonawcą, i w ramach niej bez ponoszenia kosztów przez PZD będą wykonywane wszystkie prace.
KAR
Z taką argumentacją nie może zgodzić się Marek Soska, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Świeciu. - Droga jest prawidłowo zrobiona, choć my też zauważyliśmy drobne niedociągnięcia, które z czasem będą poprawiane - mówi Soska. - Zresztą na bieżąco jest to robione, zjazd z Osia do Starej Rzeki też kazaliśmy wykonawcy poprawić, bo tam zbierała się woda i Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów to zrobiło.
Inwestycja nie została jeszcze oficjalnie przyjęta przez urzędników. - W czasie końcowej kontroli ustalimy z przedsiębiorstwem harmonogram napraw - dodaje. Jak zapewnia dyrektor PZD, nawet gdyby w późniejszym czasie drogowcy czy mieszkańcy zauważyli jakieś wady w nawierzchni, powiat ma podpisaną trzyletnią gwarancję z wykonawcą, i w ramach niej bez ponoszenia kosztów przez PZD będą wykonywane wszystkie prace.
KAR










