Nieciekawa pogoda i przelotne opady deszczu nie zniechęciły kolarzy przed startem w Grucznie. Przyjechały nawet drużyny zza naszej wschodniej granicy. W sumie 200 uczestników rywalizowało w 11 kategoriach. - Organizacyjnie poszło wszystko szybko i sprawnie - ocenia Cywiński. - Jak na pierwszą taką imprezę w Grucznie, to wielka rzecz. Główny organizator i sponsor imprezy firma Ciclo-Sport J&J stanęła na wysokości zadania. Było co prawda kilka kraks, ale to normalne przy deszczowej pogodzie. Wśród startujących było wiele dzieci w różnym wieku - ze Świecia, Bydgoszczy i ościennych miejscowości. Te najmniejsze jechały nawet na trzykołowcach. Niestety one trafiły na największe opady.
Zgodnie z zasadami uczestnicy kryterium zdobywali punkty za poszczególne rundy. Co piąte okrążenie było punktowane w stosunku 5-3-2-1 pkt za miejsca 1.-4., a każde 2-1 pkt za miejsca 1.-2. Możliwa była więc sytuacja, że zawodnik, który minął jako pierwszy linię mety, nie wygrał kryterium, bo ci, którzy przyjechali za nim, wcześniej nazbierali więcej punktów. Tak było między innymi w gronie kobiet. Jako pierwsza linię mety minęła mieszkanka Jeżewa Paulina Cywińska, ale nazbierała tylko 5 pkt, co dało jej ostatecznie 5. miejsce. Wygrała Anna Harkowska (50 pkt) przed Katarzyną Pawłowską (21) i Natalią Mitkowską (14). Piąta była inna zawodniczka z gminy Jeżewo Katarzyna Pik (1 pkt). - Na początku kryterium odjechała trójka zawodniczek: Harkowska, Pawłowska i Mitkowska - opowiada Cywiński. - Paulina nie mogła ich ścigać, bo Natalia to jej klubowa koleżanka i taktycznie nie byłoby to właściwe.
W gronie młodziczek piąta była Martyna Szeflińska z Olimpu Jeżewo. - Prym w tej grupie wiodły zawodniczki z ziemi darłowskiej, ale Martyna trzymała się dzielnie - mówi Grzegorz Cywiński. - Jechała w trudnych warunkach i dobrze, że się nie wywróciła.
Siódme miejsce w kategorii Masters zajął Roman Pawłowski ze Świecia. Za to zmagania VIP-ów wygrał właściciel firmy Ciclo-Sport J&J Jan Chudziński przed burmistrzem Świecia Tadeuszem Pogodą.
Pecha miała torowa mistrzyni Polski juniorek w sprincie olimpijskim Izabela Rumińska z Dubielna (gm. Jeżewo). Startowała w kategorii kobiet i na dwie rundy przed końcem wywróciła się na kontuzjowane kolano. - Leczyliśmy jej to kolano od półtora roku - martwi się Cywiński. - Oby tylko znowu nie było problemu. Mam nadzieję, że nie pokrzyżuje jej to przygotowań do torowych mistrzostw Europy juniorek, które odbędą się w dniach 10-15 września w St. Petersburgu w Rosji.
Dokończeniem imprezy był niedzielny start w wyścigu ze startu wspólnego w Kijewie. Druga w gronie młodziczek była Karolina Żurawska (Olimp Jeżewo), a trzecia Szeflińska. W gronie kobiet na najniższym stopniu podium stanęła Cywińska, a dziesiąta była Pik.
JJ
Zgodnie z zasadami uczestnicy kryterium zdobywali punkty za poszczególne rundy. Co piąte okrążenie było punktowane w stosunku 5-3-2-1 pkt za miejsca 1.-4., a każde 2-1 pkt za miejsca 1.-2. Możliwa była więc sytuacja, że zawodnik, który minął jako pierwszy linię mety, nie wygrał kryterium, bo ci, którzy przyjechali za nim, wcześniej nazbierali więcej punktów. Tak było między innymi w gronie kobiet. Jako pierwsza linię mety minęła mieszkanka Jeżewa Paulina Cywińska, ale nazbierała tylko 5 pkt, co dało jej ostatecznie 5. miejsce. Wygrała Anna Harkowska (50 pkt) przed Katarzyną Pawłowską (21) i Natalią Mitkowską (14). Piąta była inna zawodniczka z gminy Jeżewo Katarzyna Pik (1 pkt). - Na początku kryterium odjechała trójka zawodniczek: Harkowska, Pawłowska i Mitkowska - opowiada Cywiński. - Paulina nie mogła ich ścigać, bo Natalia to jej klubowa koleżanka i taktycznie nie byłoby to właściwe.
W gronie młodziczek piąta była Martyna Szeflińska z Olimpu Jeżewo. - Prym w tej grupie wiodły zawodniczki z ziemi darłowskiej, ale Martyna trzymała się dzielnie - mówi Grzegorz Cywiński. - Jechała w trudnych warunkach i dobrze, że się nie wywróciła.
Siódme miejsce w kategorii Masters zajął Roman Pawłowski ze Świecia. Za to zmagania VIP-ów wygrał właściciel firmy Ciclo-Sport J&J Jan Chudziński przed burmistrzem Świecia Tadeuszem Pogodą.
Pecha miała torowa mistrzyni Polski juniorek w sprincie olimpijskim Izabela Rumińska z Dubielna (gm. Jeżewo). Startowała w kategorii kobiet i na dwie rundy przed końcem wywróciła się na kontuzjowane kolano. - Leczyliśmy jej to kolano od półtora roku - martwi się Cywiński. - Oby tylko znowu nie było problemu. Mam nadzieję, że nie pokrzyżuje jej to przygotowań do torowych mistrzostw Europy juniorek, które odbędą się w dniach 10-15 września w St. Petersburgu w Rosji.
Dokończeniem imprezy był niedzielny start w wyścigu ze startu wspólnego w Kijewie. Druga w gronie młodziczek była Karolina Żurawska (Olimp Jeżewo), a trzecia Szeflińska. W gronie kobiet na najniższym stopniu podium stanęła Cywińska, a dziesiąta była Pik.
JJ










