Czas Świecia

Ile damy za wyprawkę?

rydzek
2010-09-01
A A A Drukuj
Stoisko z przyborami szkolnymi w świeckim Tesco jest obecnie oblegane przez rodziców
Rodzicom pozostał tydzień na skompletowanie szkolnych wyprawek dla swoich dzieci. Za wyekwipowanie ucznia rodzice zapłacą od 600 zł do 1 tys. zł, a nawet więcej, wszystko zależy od tego, czy kupią tanie przybory, czy drogie.
Co roku rodzice mają trudne zadanie wybierając przybory szkolne, bo coraz trudniej jest im wydać małą sumę, a jednocześnie usatysfakcjonować wymagające dziecko. W Tesco zwykła, biała teczka formatu A4 kosztuje 75 groszy. Jednak fanka Fairies z pewnością będzie chciała tę z wizerunkiem jej ulubionych bohaterek za 4,99 zł. Część chłopców od razu wybierze blok rysunkowy z Bakugan na okładce za 2,49 zł. Na szczęście, dla portfeli części rodziców, zaraz obok leżą zwykłe bloki za 0,89 zł z tą samą ilością kartek. Najwięcej potrzebnych jest zeszytów. - Zdarza się, że dzieci pytają o zeszyt ze Scooby Doo lub sagą ?Zmierzch?, który oczywiście jest droższy od zwykłego - mówi Marcelina Rosińska, pracownica sklepu Pelikan w Świeciu. - Jednak większość towaru to te tańsze zeszyty i są one chętnie kupowane przez rodziców - dodaje.
W Tesco za zwykły zeszyt w kratkę zawierający 60 kartek zapłacimy 79 groszy. Taki sam zeszyt z Hello Kitty na okładce w tym samym sklepie kosztuje już 2,29 zł.
Rodzice, którzy chodzą na zakupy z dziećmi, często nie mają wyboru. - Syn jest zagorzałym fanem Spidermana - mówi matka drugoklasisty. - Jeśli piórnik z wizerunkiem ulubionego bohatera z kreskówki ma zachęcić go do nauki, to jestem gotowa wydać nieco więcej pieniędzy - dodaje. 20 zł, bo tyle kosztuje pusty piórnik, o którym mowa, to dużo w porównaniu do gładkiego piórnika z wyposażeniem o wartości 16 zł.
Należy kupić zeszyty, różnorakie przybory szkolne, plecaki oraz książki. - Za same podręczniki dla syna, który idzie teraz do II klasy szkoły podstawowej, zapłaciłam 260 zł - mówi Ewa Zielińska. - Zeszyty i przybory szkolne, które do tej pory kupiłam, kosztowały mnie około 400 zł. Właśnie wybraliśmy nowy plecak za 60 zł, ale to jeszcze nie koniec zakupów - dodaje.
W księgarni Matras w Świeciu też jest tłoczno. - Za książki dla gimnazjalistki i ucznia technikum zapłaciłam do tej pory blisko 1 tys. zł - mówi kobieta stojąca w kolejce. - Córce muszę kupić nowe podręczniki, bo znowu są inne niż w ubiegłych latach. Czeka nas jeszcze kupno zeszytów i innych potrzebnych rzeczy - dodaje.
PIT

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz: