Przybysza z kosmosu znaleźli u nas robotnicy w 1850 r. podczas prac przy budowie wiaduktu kolejowego. Kamień pozornie niczym nie różnił się od innych głazów - był wielkości ludzkiej głowy. Był jednak nieprawdopodobnie ciężki, miał ponad 21 kg, dlatego zainteresowali się nim naukowcy z Berlina. Obecnie fragmenty kosmicznego kamienia znajdują się m.in. w Muzeum Techniki w Warszawie. Maleńki fragment płytki z meteorytu pojawił się również podczas sobotniej imprezy. Zanim jednak mieszkańcy mogli go obejrzeć, najpierw w Kozłowie odsłonięto pomnik upamiętniający owe znalezisko. Postawiono go w bardzo malowniczym miejscu, pod wiaduktem kolejowym, zaraz obok rzeki Wdy. W uroczystym jego odsłonięciu uczestniczyli burmistrz Świecia Tadeusz Pogoda, przewodniczący rady Jerzy Wójcik oraz pomysłodawca jego postawienia sołtys Kozłowa i radny Bogdan Tarach. Po tej uroczystości, od godz. 16, wszyscy zainteresowani tematem kosmicznych znalezisk mogli pobawić się na pikniku meteorytowym. Było naprawdę ciekawie, bo do Świecia przyjechali również członkowie Polskiego Towarzystwa Meteorytowego, którzy prezentowali swoje okazy. Wśród gości była również Beata i Marek Woźniak z Warszawy, właściciele jednego z największych kolekcji kosmicznych kamieni. Można było także posłuchać prelekcji na temat pochodzenia meteorytów oraz posłuchać historii i tajników eksploracji terenów pod Kozłowem. W nocy zwiedzający oglądali przez ustawione na terenie zamku teleskopy gwiazdy. Za to najmłodsi uczestnicy pikniku cieszyli się najbardziej z dmuchanego planetarium.
KAR
KAR












