W listopadzie koledzy i przełożeni 30-letniego Sławomira K. nie mogli uwierzyć, że tak wzorowy strażak mógł podpalać stogi siana i budynki w gminie Bukowiec tylko po to, żeby zarobić na akcjach ugaszenia pożaru. - To są śmieszne pieniądze. Ochotnicy często budzą się w nocy i nie wiedzą nawet, do czego jadą - mówił wówczas Janusz Gerke, prezes Zarządu OSP w Przysiersku. Podejrzany został zatrzymany na początku listopada 2011 roku w związku z pożarem stogu siana w Przysiersku. Wtedy policja zgromadziła dowody na to, że Sławomir K. podpalił stóg, a następnie powiadomił odpowiednie służby i jako strażak brał udział w akcji. Po tym zdarzeniu policja przypuszczała, że sprawa może mieć charakter rozwojowy. Śledczym udało się zgromadzić dowody, które pozwoliły świeckiej prokuraturze postawić mężczyźni zarzut aż sześciu podpaleń. - Jeśli sąd uzna podpalenia jako ciąg wydarzeń, Sławomirowi K. grozi do 7,5 roku więzienia - mówi prokurator Janusz Borucki z Prokuratury Rejonowej w Świeciu. - Jeśli natomiast potraktuje jak pojedyncze zdarzenia, oskarżony dostanie maksymalnie wyrok 5 lat więzienia - dodaje.
ACZ
Strażak z Przysierska seryjnym podpalaczem
18.02.2012
07:25
Fot. Arch
Sławomir K., strażak OSP w Przysiersku, odpowie za spowodowanie sześciu pożarów na terenie gminy Bukowiec
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów











