Czas Świecia: Od kiedy pracują panie w zespołach egzaminacyjnych?
Beata Kwiecień, nauczyciel matematyki: Od 2007 roku, ale w jednej sesji egzaminacyjnej najczęściej sprawdzam dwukrotnie - arkusze z poziomu podstawowego oraz z poziomu rozszerzonego. Na początku swojej pracy w zespołach byłam egzaminatorem, potem weryfikatorem, a od czterech lat jestem przewodniczącą zespołu egzaminatorów. Prace sprawdzam w bydgoskim ośrodku egzaminacyjnym.
Hanna Kalinowska, nauczyciel języka polskiego: W centralnym rejestrze egzaminatorów jestem już od 2005 r., natomiast pracę egzaminatora rozpoczęłam w 2008 r. Od tego czasu tylko dwukrotnie nie sprawdzałam prac. Raz sama zrezygnowałam, a kolejny raz mnie nie wybrano. Matury sprawdzam w ośrodku egzaminacyjnym w Grudziądzu.
Jak wygląda praca w takich zespołach?
B. K.: Zespoły najczęściej liczą 24 egzaminatorów, przy czym troje z nich to egzaminatorzy powtórnego sprawdzania, czyli weryfikatorzy. Zespołem kieruje przewodniczący, który prowadzi szczegółową dokumentację, planuje określone procedurami działania i rozstrzyga wątpliwości, które pojawiają się przy ocenianiu rozwiązań. Praca egzaminatorów poprzedzona jest szkoleniem - na którym omawiane są schematy oceniania - oraz ćwiczeniowym ocenianiem przykładowych rozwiązań. Weryfikatorzy służą radą, ale też powtórnie sprawdzają wybrane, już ocenione prace. Przy sprawdzaniu arkuszy maturalnych z matematyki egzaminatorzy pracują w trzyosobowych grupach, każdy sprawdza określone zadania, "specjalizując się" w ich ocenianiu. Sprawdzone arkusze są weryfikowane przez egzaminatorów powtórnego sprawdzania, a część arkuszy ponownie przez przewodniczącego zespołu egzaminatorów.
Jak wygląda ocena prac z języka polskiego, co jest w tym najtrudniejsze?
H. K.: Na jednego egzaminatora przypada w ostatnich latach około 50 prac. Przy rozprawce nie ma określonego modelu odpowiedzi. Egzaminator musi sam rozstrzygnąć, na ile trafnie maturzysta określił swoje stanowisko i przytoczył udane argumenty. Ocena tego wymaga dużej wprawy i doświadczenia.
Matematyka wydaje się łatwiejsza.
B. K.: Niekoniecznie, oceniamy przecież nie tylko otrzymany przez zdającego wynik, ale drogę dojścia do rozwiązania zadania, która często jest niezwykle ciekawa.
Czy egzaminatorzy też popełniają pomyłki?
B. K.: Zdarzają się drobne potknięcia, ponieważ nie wszystkie rozwiązania ujęte są w modelu oceniania, egzaminator musi więc podejmować decyzje w sytuacjach niejednoznacznych. Jednak wsparcie ze strony weryfikatorów i przewodniczącego oraz możliwość konsultacji z koordynatorem egzaminu maturalnego z OKE zwiększa pewność rzetelnej oceny. W sytuacjach trudnych omawiamy punktowanie, dyskutujemy na temat proponowanej punktacji, ustalamy wspólne stanowisko.
Która forma matury była łatwiejsza?
H. K.: Ta z rozprawką jest łatwiejsza, choć może ona sprawiać kłopoty osobom, które unikają czytania i nie potrafią samodzielnie odwołać się do utworów literackich czy innych tekstów kultury.
Jestem z tego pokolenia, kiedy trzy błędy ortograficzne oznaczały oblanie egzaminu. Wiele osób uważa, że wtedy matura coś znaczyła i była znacznie trudniejsza.
H. K.: Nie można tych egzaminów porównywać. Wtedy był inny świat, inne czasy. Młodzież nie była tak rozproszona innymi bodźcami. Obecnie błędy ortograficzne nie dyskwalifikują, tylko mogą obniżyć ocenę ogólną pracy. Różnica między maturą z dawnych lat a obecną polega głównie na tym, że od zdających nie wymaga się znajomości historii literatury. Ocenia się poziom rozumienia tekstu i wiedzy - o sobie samych, ludziach i świecie - jaką zdobywają dzięki tekstom kultury. Nie jest to typowa wiedza encyklopedyczna. Co ma swoje minusy, bo jeśli uczniowie nie mają tej ogólnej wiedzy, w pracach nie mają się do czego odwołać. Na przykład zdarzyło mi się na maturze ustnej mieć osobę, która nie potrafiła omówić tematu związanego z motywem ikaryjskim, bo nie znała mitu o Dedalu i Ikarze.
B. K.: Musimy też pamiętać o tym, że zmieniają się oczekiwania wobec absolwentów szkół średnich, muszą wykazać się oni innymi kompetencjami niż przed laty. Matematyka wydaje się przedmiotem, w którym niewiele się zmienia. Matematyka się nie zmienia, chociaż stale się rozwija, ale zmienia się sposób jej wykorzystania w życiu. Dobór zadań maturalnych wynika więc z innych wymagań, jakie stawia świat wobec absolwentów szkół. Obecnie na rynku pracy są poszukiwani specjaliści, którzy potrafią szukać niestandardowych rozwiązań, posługiwać się różnymi technologiami. Dlatego matura jest też inna.
W przypadku języka polskiego ważne jest używanie bogatego słownictwa?
H.K.: Oczywiście, można na tym sporo zyskać.
Zdarzają się jakieś humorystyczne sytuacje?
B. K.: Niektórzy zdający piszą na marginesie listy do egzaminatorów z prośbą o łaskawe ocenianie. Miałam okazje czytania takich próśb - z dorysowanymi obok serduszkami, kwiatkami. To wywołuje uśmiech, ale oczywiście na ocenę rozwiązań nie wpływa.
Dziękuję za rozmowę.
Not. KAR