Pada, a oni cały czas idą

rydzek
21.01.2018 15:22
A A A
Krystian, Marcel, Nikol, Natalia, Klaudia i Agata rysowali i opowiadali nam o tym, jakie przygody mogły w drodze spotkać trzech królów

Krystian, Marcel, Nikol, Natalia, Klaudia i Agata rysowali i opowiadali nam o tym, jakie przygody mogły w drodze spotkać trzech królów (Fot. ACZ)

Razem z sześciolatkami z Przedszkola "Pod Klonem" przenieśliśmy się w czasie i wybraliśmy w podróż z trzema królami. Przedszkolaki opowiadają nam o tym, jak podróżowali mędrcy, co zanieśli Jezusowi i jakie zwierzęta spotkali na swojej drodze

Skąd szli trzej królowie?
- Z daleka.
- Może z Australii.
- Jeden miał wąsy.
- A jeden pelerynę.
Co musieli zabrać na drogę?
- Łóżko.
- Wodę.
- Dużo jedzenia, bo by byli głodni.
Jakie jedzenie?
- Chleb.
- Słodycze, które dodają energii.
Jak podróżowali?
- Jechali na ciężarówce, bo w telewizji widziałam, jak pokazywali, że wszyscy się zebrali w mieście i trzej królowie jechali samochodem.
To współcześnie, podczas Orszaku Trzech Króli, a kiedyś jak podróżowali?
- Na koniach.
- Na samochodach.
- Na wielbłądach dwugarbnych.
- Tak, żeby dwie osoby mogły usiąść.
O czym mogli rozmawiać?
- O Jezusie.
- O zwierzętach.
- Królowie myśleli o Jezusie, że się narodził, śpi na sianku, a oni będą mu mogli zaśpiewać swoją pieśń.
Jakie zwierzęta były przy żłóbku?

- Cielonek.
- Zebry.
- Ja myślę, że kazuar, ale jakby trzej królowie podeszli do jego owoców, to by ich kopnął.
O czym mogli rozmawiać?
- O zwierzętach, na pewno lubili kazuara.
Co mogło ich spotkać po drodze?
- Burza i deszcz.
- Słońce.
- Słońce to tam nic.
- Jak się zaczęła ulewa, to mieli problem.
- Pada i pada, a oni cały czas idą.
Gdzie mogli się schować?
- Pod drzewem.
- Nie, pod dachem.
Jak długo szli?
- Dwie godziny.
- Dwa dni.
- To mało... chyba 100 dni.
- Nieskończoność.
- Nieskończoność to zero.
- Dotarli do Jezuska tego samego dnia.
Co mu przynieśli?
- Telewizor???
A co wy byście zanieśli Jezusowi?
- Ja bym zaniosła skarby: korale, perły...
- Ja bym mu podarował misia i grzechotki.
- Przytulanki, zabawki.
- Babeczki z czekoladą.
- Ja bym mu podarował papugę falistą, która mogłaby pojedyncze słowa mówić, diabła tasmańskiego i kazuara.
- Ej, jeszcze by go pogryzł.
- Ale patyczak nie jest niebezpieczny, jak mój złoży dużo jaj, to wtedy mógłbym się podzielić.
Dziękuję za rozmowę.

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX