Wybór miejsc w rejonie Świecia na rozlokowanie baterii artylerii nie był przypadkowy. Zbudowanie wspomnianych wyżej obiektów było jednym z wielu przedsięwzięć zrealizowanych przez państwo niemieckie na przełomie XIX i XX w. w ramach przygotowań do wojny z Francją i Rosją.
Autorem planu rozegrania wojny na dwóch frontach był ówczesny szef sztabu generalnego armii niemieckiej Alfred von Schlieffen. Zasadniczym założeniem opracowanego przez niego planu było skierowanie już w pierwszych dniach wojny większości sił armii niemieckiej na front zachodni, przeciwko Francji, przy jednoczesnym prowadzeniu działań obronnych na terytorium Prus Wschodnich. Przewidywano, że dzięki skoncentrowaniu sił uda się Francję szybko pokonać, a następnie oddziały wojsk niemieckich zostaną przerzucone z frontu zachodniego na front wschodni w celu rozprawienia się z Rosją. W przyjętej koncepcji rozegrania wojny na znaczeniu militarnym zyskała rzeka Wisła, jako naturalna duża przeszkoda wodna. Walory obronne rzeki postanowiono dodatkowo wzmocnić poprzez modernizacje istniejących już twierdz nadwiślańskich i budowę kolejnych budowli obronnych.
Linia Wisły
W 1900 r. sztab generalny armii niemieckiej w wydanych rozporządzeniach zdecydował m.in. o konieczności ufortyfikowania Chełmna i wzniesienia na lewym brzegu Wisły ciągu baterii artylerii, poczynając od Świecia, aż do Cypla Mątewskiego w pobliżu Gdańska. Istniejące twierdze nad Wisłą wraz z nowo zbudowanymi urządzeniami obronnymi miały wspólnie tworzyć linię obronną, którą nazwano Linią Wisły (Die Weichsellinie). Głównym zadaniem Linii Wisły było w przypadku porażki armii niemieckiej w Prusach Wschodnich zatrzymanie ofensywy wojsk rosyjskich i niedopuszczenie do ich wkroczenia w głąb Niemiec. Umocnienia nadwiślańskie miały także ochraniać wszelkie istniejące na Wiśle mosty i przeprawy, umożliwiając bezproblemowe przegrupowywanie niemieckich oddziałów wojskowych przez rzekę. Miały one również zapewnić warunki do wykonania kontrofensywy przeciwko armii carskiej.
Pracę nad wzmacnianiem możliwości obronnych Linii Wisły rozpoczęto już pod koniec XIX w. W pierwszej kolejności dokonano modernizacji umocnień twierdzy toruńskiej, a następnie grudziądzkiej. Z początkiem XX w. rozpoczęto wznoszenie nowych urządzeń obronnych m.in. w rejonie Chełmna i Malborka. Chełmno po wzniesieniu półkolistego pasa umocnień, ochraniającego miejsce przeprawy przez Wisłę, uzyskało 4 czerwca 1910 r. status twierdzy. W drugiej dekadzie XX w. przystąpiono również do wzniesienia w wielu miejscowościach koszar dla dodatkowych oddziałów wojskowych, m.in. w 1913 r. rozpoczęto prace przy budowie dwóch kompleksów koszarowych w Chełmnie oraz po jednym w Malborku i Świeciu.
Pierwsze baterie artylerii
Pracę nad przygotowaniem rejonów rozmieszczenia stanowisk dla nadwiślańskich baterii artylerii rozpoczęto na początku XX w. Najwcześniej, gdyż już w roku 1901-1902, wzniesiono obiekty dla baterii artylerii w Małym Garczu, mającej strzec rozwidlenia Wisły i Nogatu. Dla innych ograniczono się do rozpoznania miejsc ich rozlokowania. Miały one być rozwinięte na zachodnim brzegu Wisły w miejscowościach: Sartowice, Nowe, Opalenie, Jeżewo, Nicponia, Ciepłe, a w rejonie twierdzy chełmińskiej w Morsku pod Świeciem i w Rudkach pod Topolnem. Wyboru miejsc rozmieszczenia baterii dokonano prawdopodobnie w 1908 r., kiedy to trzech ważnych niemieckich urzędników (dyrektor budowli rzecznych Gersdorf z Gdańska, inspektor budowniczy Foerster z Torunia i budowniczy rejencyjny Buchwald) wzięło udział w tzw. objeździe Wisły.
O wyborze Morska pod Świeciem i Rudek pod Topolnem na umiejscowienie baterii artylerii zadecydowały przede wszystkim zadania bojowe, jakie miały one do wykonania. Bateria Schwetz w Morsku (nazwa pochodzi od dawnej niemieckiej nazwy Świecia) z działami kalibru 100 mm miała wspierać ogniem artyleryjskim obronę lewego skrzydła twierdzy chełmińskiej, a Bateria Topolno w Rudkach z działami kalibru 120 mm jej prawego skrzydła.
Obie baterie były podporządkowane dowództwu twierdzy chełmińskiej.
Zbudowane obiekty baterii artylerii w Morsku i w Rudkach wykazują wiele podobieństw, ale także i różnice.
Składnice i schrony
Składnice (wozownie) sprzętu artyleryjskiego obu baterii wzniesiono w 1911 r. na gruntach wykupionych od prywatnych właścicieli. Zbudowane zostały według jednakowego projektu, jako parterowe budowle wykonane z cegły i nakryte dachami o lekkiej konstrukcji. Ich ściany frontowe zdobione pilastrami posiadały pierwotnie trzy duże otwory wejściowe zamykane podwójnymi, obustronnie otwieranymi drzwiami żelaznymi. Ściany szczytowe i tylne posiadały okna z kratami, które dodatkowo były zamykane żelaznymi okiennicami. Wnętrze składnic było urządzone identycznie. Najbardziej charakterystycznym elementem ich wewnętrznego urządzenia są drewniane wsporniki (słupy) podtrzymujące konstrukcje dachów. Składnice miały także jednakową powierzchnię - 212 m kw. Przeznaczone były do przechowywania dział artyleryjskich.
Schrony amunicyjne zostały zbudowane kilka lat później - w 1914 r., w odległości ok. 600 m od składnic na gruntach zajętych przez wojsko niemieckie na podstawie przepisów o świadczeniach wojennych. Zostały wykonane z betonu oraz z cegły i całkowicie zagłębione w ziemi. Wewnątrz posiadają jednakowe pod względem powierzchni komory amunicyjne, ze sklepieniami na łukach (trzy czwarte obwodu koła). Ściany boczne i sklepienia komór były pierwotnie wyłożone blachą falistą. Schrony różnią się jednak między sobą. Schron amunicyjny Baterii Schwetz został wykonany jako obiekt jednoczłonowy z dwoma komorami, a Baterii Topolno dwuczłonowy z trzema komorami. Różni się także tym, że jego człon jednokomorowy jest oddzielony od dwukomorowego pasem ziemi szerokości ok. 10 m. Zróżnicowanie schronów było konsekwencją zamiaru rozmieszczenia na stanowiskach ogniowych różnych pod względem kalibru dział artyleryjskich. Do dział artyleryjskich kalibru 100 mm stosowano pociski całkowicie uzbrojone, a do dział 120 mm niezbędne było składowanie w schronach oddzielnie pocisków i ładunków miotających z zapalnikami.
Kolejnymi obiektami zbudowanymi w pobliżu składnic były tzw. budki dla pracowników zatrudnionych tam do ochrony przechowywanego sprzętu artyleryjskiego i jego konserwacji. Budki pełniły funkcje obiektów socjalnych, w których pracownicy mogli przygotowywać sobie posiłki. Były one wykonane z różnych materiałów. W rejonie Baterii Topolno był to obiekt murowany z cegły, a Baterii Schwetz wykonany z blachy falistej. Wspólną ich cechą była powierzchnia użytkowa. Powierzchnia każdego z nich wynosiła 12 m kw.
Spokojny teren
Według wspomnień jednego z mieszkańców Świecia, który urodził się i wychowywał w miejscowości Rudki, w składnicy Baterii Topolno w okresie pokojowym, do wybuchu I wojny światowej były przechowywane trzy działa artyleryjskie, które co pewien czas w ramach ćwiczeń żołnierze ustawiali na stanowiskach ogniowych. Świadczy to o tym, że w okresie pokojowym bateria posiadała 50 proc. stanu etatowego uzbrojenia. Prawdopodobnie podobny stan ukompletowania miała również Bateria Schwetz. Stan ten zmienił się z chwilą wybuchu I wojny światowej. Uzbrojenie obu baterii zostało uzupełnione do pełnego stanu etatowego. Żołnierze przygotowali z ziemi i materiałów drewnianych stanowiska ogniowe dla dział artyleryjskich. Działa obu baterii zostały przygotowane na stromych wzgórzach okalających dolinę Wisły.
Umocnienia Linii Wisły nie zostały objęte działaniami wojennymi. Już w pierwszym miesiącu wojny 8. Armia Niemiecka pod dowództwem generała Hindenburga rozbiła armię rosyjską dowodzoną przez generała Samsonowa w Prusach Wschodnich. W późniejszym okresie wojny Linia Wisły nie była już militarnie zagrożona. Stan braku zagrożenia spowodował, że wojska niemieckie część materiałów wojennych z Linii Wisły przeniosły w trakcie wojny na bardziej zagrożone miejsca walk. Taki los spotkał m.in. most pontonowy zbudowany pod Chełmnem, który pod koniec 1915 r. został rozebrany i wysłany na front wschodni. Po zakończeniu działań wojennych stanowiska ogniowe baterii Schwetz i Topolno zostały rozebrane, a teren wykorzystany pod ich urządzenie został doprowadzony do stanu pierwotnego.
Składnice zmieniły się w magazyny
Po odrodzeniu się państwa polskiego obiekty z rejonów baterii Schwetz i Topolno zostały przejęte przez Wojsko Polskie. W okresie międzywojennym były one pod opieką chełmińskiego Zarządu Fortyfikacyjnego, którego pracownicy w 1926 r. dokonali inwentaryzacji ich stanu. Po zakończeniu II wojny światowej baterie nadwiślańskie zbudowane w pobliżu Świecia utraciły znaczenie militarne. Ich obiekty, głównie składnice, pełniły po II wojnie światowej funkcje magazynów do przechowywania różnych materiałów, m.in. w składnicy Baterii Topolno składowano przez pewien czas maszyny i narzędzia rolnicze. Składnica Baterii Schwetz w Morsku została przejęta przez Zakład Wodociągów i Kanalizacji ze Świecia i przystosowana do jego potrzeb.
W trakcie przystosowywania składnicy do potrzeb ZWiK dokonano także istotnych zmian w wyglądzie zewnętrznym obiektu. Zdemontowano żelazne drzwi, kraty i okiennice. Zmniejszono również otwory wejściowe, w które zamontowano znacznie mniejsze jednostronnie otwierane drzwi. Przyglądając się zewnętrznym ścianom składnicy, można jednak dostrzec dawny zarys otworów wejściowych i okiennych.
W Rudkach ukradli drzwi
Natomiast inaczej potoczyły się losy składnicy Baterii Topolno w Rudkach. Mimo wieloletniego wykorzystywania obiektu przez miejscowych rolników jako magazynu w wyglądzie zewnętrznym i wewnętrznym nie dokonano jakichkolwiek zmian. Jeszcze na początku obecnego wieku dawna składnica artyleryjska w Rudkach była jednym z najlepiej zachowanych obiektów twierdzy chełmińskiej. Miejscowi rolnicy dbali o ten szczególny gmach, chociaż nie wszyscy znali jego pierwotne przeznaczenie. O ich dbałości o ten budynek świadczy to, że gdy nieznane osoby dokonały w latach 90. ubiegłego wieku demontażu żelaznych drzwi składnicy i wywiozły je do punktu złomu, miejscowi rolnicy odebrali je stamtąd i ponownie zamontowali. Stan ten uległ jednak zmianie w połowie minionego dziesięciolecia, kiedy to nieznane osoby ukradły żelazne elementy obiektu składnicy. Stało się to prawdopodobnie wiosną 2005 r. Wówczas to pod osłoną nocy zdemontowano drzwi i wycięto palnikiem żelazne kraty i okiennice. Od tego momentu rozpoczął się proces niszczenia obiektu. Obecnie dawna składnica Baterii Topolno jest już w stanie ruiny.
Losy pozostałych obiektów też potoczyły się różnie. Wkrótce po zakończeniu II wojny światowej zostały rozebrane budki socjalne. Obecnie nie ma po nich śladu. Schrony amunicyjne zostały ogołocone z blachy falistej. Ponadto wejścia do schronu amunicyjnego Baterii Topolno w Rudkach zostały całkowicie zasypane ziemią. Natomiast schron amunicyjny Baterii Schwetz był przez wiele dziesięcioleci obiektem prawie zapomnianym. W ostatnim czasie służył głównie jako miejsce nielegalnego wysypu różnych śmieci. Dopiero ten rok okazał się dla niego szczęśliwszy. Dzięki zainteresowaniu się obiektem przez członków Klubu Miłośników Historii KaMuH ze Świecia schron został w połowie czerwca oczyszczony ze śmieci i chaszczy utrudniających dostęp do niego. W tym przypadku szczególne słowa uznania i podziękowania należy złożyć miejscowym harcerzom, strażakom oraz pracownikom firmy ZUK, którzy wydatnie przyczynili się do uporządkowania wnętrza schronu i jego otoczenia.
Dzieje baterii nadwiślańskich Schwetz i Topolno są cząstką historii naszego regionu. Jako obiekty historyczne zasługują na to, abyśmy o nie dbali, a przede wszystkim nie dopuścili do ich dalszego niszczenia.
WIESŁAW BĄK
Bibliografia: CAW, Zeszyt ewidencji obiektów fortecznych w Świeciu i Topolnie; T. Ehrhardt, Die Brückenkopfbefestigungen der Weichsellinie, Westpreussen Jahrbuch 1969; K. Biskup, Fortyfikacje dolnej Wisły w przededniu I wojny światowej, Konserwatorska Teka Zamojska, Warszawa 1988; K. Biskup, Pruskie fortyfikacje Chełmna 1900-1919; Zapiski Historyczne, t. XIV, Toruń 1999; W. Bąk, Twierdza Chełmno - zarys dziejów, w: Ochrona zabytków architektury obronnej, Warszawa 2002; L. Narębski, Fortyfikacje twierdz Toruń, Chełmno, Grudziądz na przełomie XIX i XX w., w: Ochrona zabytków architektury obronnej, Warszawa 2002.