Zmiana wizerunku i rozwój szpitala
Stanisław Dekowski zmieniał wygląd i organizację szpitala. Zburzył wysokie mury wokół oddziałów żeńskich, zastępując je płotami z siatki drucianej. F. Dekowski wspominał: "Po stronie żeńskiej wzdłuż oddziału A, B, C, D, E i H zdemolowano mury (.) około 1925 i zastąpiono siatką drutową, a wzdłuż oddziałów męskich A, B, C, D, E i H mury do 1931 był zostawione". M. Petelski wskazywał, że "w tradycji naszego szpitala jest wcześniejsze niż w innych szpitalach zburzenie murów wokół oddziałów". Dekowski kierował pracami remontowymi i konserwatorskimi. Rozpoczął usuwanie murów okalających pawilony, co ukończył jego następca Józef Bednarz ("Psychiatria w Świeciu: doktor Józef Bednarz". "Czas Świecia", 2017, nr 7, s. 8-9). Do roku 1926 na terenie między budynkiem dyrekcji a budynkiem z kuchnią i kaplicą mieściły się magazyny węgla i drzewa, które zburzono celem poprawy estetyki centralnego miejsca w szpitalu. W 1926 r. ogrodzono większość terenu szpitala płotem drucianym i uruchomiono wodociągi. W latach 1924-1929 Dekowski doprowadził do budowy piekarni, masarni, sklepu rzeźnickiego i tzw. domu warsztatowego celem intensyfikacji terapii zajęciowej (zakłady: krawiecki, szewskie, siodlarski, stolarski, koszykarski, kowalski, ślusarski). Stworzył szwalnię, pracownię pończoszniczą, introligatornię, warsztat blacharski. Powstała sieć pracowni z miejscami pracy chronionej, gdzie prowadzono terapię pracą. KZP w Świeciu stał się samowystarczalny, opierając rentowność na gospodarstwie rolnym o powierzchni 300 mórg magdeburskich. Dekowski interesował się sprawami gospodarstwa rolnego. Wraz z zarządcą jeździł bryczką na inspekcje do folwarku usytuowanego przy szosie grudziądzkiej. W lutym 1927 r. pożar w budynku gospodarczym spowodował konieczność remontu kaplicy: odmalowania ścian, naprawy konstrukcji drewnianej i położenia posadzki parkietowej. Do 1930 r. praktycznie cały teren zakładu w Świeciu został ogrodzony siatką. Szpital zmienił wygląd, wcześniej przypominający więzienie, na nowoczesny obiekt leczniczy.
Współpracownicy
W pierwszych kilku latach istnienia KZP w Świeciu Dekowski był jedynym lekarzem, opiekującym się 300-400 pacjentami. Pierwszym współpracownikiem został na krótko Leon Przewoski (1895-1970), pasierb Kazimierza Dekowskiego. Wkrótce dołączył Ignacy Fuhrman (1889-1942), prymariusz w latach 1924-1929. W 1925 r. oprócz Dekowskiego i Fuhrmana pracowali: Józef Kopicz (1902-1939), Maria Pruszyńska oraz Detlaff-Kotarska. W 1926 r. rozpoczęli pracę ordynatorzy Winkler-Smolińska oraz Ralf Baetge ("Psychiatria w Świeciu: doktor Ralf Baetge". "Czas Świecia", 2017, nr 5, s. 8). W grudniu 1926 r. pracowało pięciu lekarzy: Dekowski, Fuhrman, Pruszyńska, Baetge i Winkler-Smolińska. Zygmunt Wilkans (1863-1933) pełnił funkcję ordynatora w latach 1927-1929. Od 1927 r. rozpoczął pracę Włodarczyk. W 1928 r. pracowali Dekowski, Fuhrman, Baetge, Wilkans, Halicki i Włodarczyk. Michał Bauer, lekarz asystent w latach 1929-1932, był organizatorem szpitalnej orkiestry ("Życie kulturalne i patriotyczne w szpitalu psychiatrycznym". "Czas Świecia", 2017, nr 3, s. 8). W 1929 r. opiekę medyczną sprawowało sześciu lekarzy: Dekowski, Fuhrman, Baetge, Halicki, Wilkans i Bauer. Stefan Węcewicz (1887-1969) był prymariuszem w latach 1930-1933. Witold Halicki (1884-?), asystent w latach 1930-1932, opublikował w "Nowinach Psychiatrycznych" kilka recenzji książek (S. Władyczko "W sprawie snu i marzeń sennych"; T. Boy-Żeleński "Piekło kobiet"; B. Szarlit "Polskość Nietzschego i jego filozofji"; L. Zamenhof "Dzieje medycyny"; D.S. Mereżkowski "Napoleon"; H. Rubinraut "Skuteczne i nieszkodliwe środki zapobiegania ciąży"; M. Zdziechowski "O okrucieństwie"). W 1930 r. krótko pracował Aleksander Kiciński. W latach 1930-1931 ustalił się pięcioosobowy skład lekarski szpitala (Dekowski, Baetge, Węcewicz, Halicki, Bauer).
Skład osobowy personelu lekarskiego na początku lat 30. był niewielki, choć większy w porównaniu z okresem pruskim. Przewidziano etaty dla ośmiu lekarzy: dyrektora szpitala, dwóch prymariuszy, dwóch ordynatorów i dwóch asystentów oraz prosektora. W 1930 r. nieobsadzone były trzy posady (ordynatora, asystenta, prosektora). Według F. Dekowskiego "nawet w 1931 r. [świecki] zakład miał tylko dwóch prymariuszy, Estończyka z Tallina dr. Boetke i dr. Bauera, syna generała armii carskiej pochodzenia niemieckiego, i jednego ordynatora, którego nazwiska nie pamiętam".
Dyrektorzy szpitali w Świeciu i Kocborowie utrzymywali kontakt. W 1925 r. Dekowski wizytował KZP w Kocborowie, a Stanisław Kryzan (dyrektor KZP w Kocborowie) zakład w Świeciu (jako członkowie Wojewódzkiej Komisji Sanitarno-Policyjnej). W obu pomorskich szpitalach psychiatrycznych brakowało lekarzy, a główną tego przyczyną było niedostateczne uposażenie, niemożność uzyskania dochodów z praktyki prywatnej i znaczna odległość od dużych miast.
Ignacy Fuhrman
Ignacy Fuhrman był drugą - obok Dekowskiego - ważną postacią świeckiej psychiatrii lat. 20. W lutym 1929 r. wygłosił w Świeciu w ramach "Tygodnia propagandy trzeźwości" cykl wykładów ilustrowanych przezroczami i tablicami barwnymi: "Co to jest alkohol i jakie jest jego działanie" (dla młodzieży), "Naukowe podstawy walki z alkoholizmem" (dla dorosłych), "Trzeźwość narodu podstawą potęgi miasta" (dla wojska), "Znaczenie abstynencji od napojów alkoholowych" (dla młodzieży). "Głos Świecia" pisał: "Odczyt >Naukowe podstawy walki z alkoholizmem był niespodzianką - jak można o rzeczy tak nieciekawej albo też powiedzmy wręcz nieprzyjemnej, mówić w sposób tak zajmujący, przy tym pozostawić tak głębokie i długotrwałe wrażenie. (.) Wykład dr. Fuhrmana zaliczyć muszę do kilku najznakomitszych wykładów popularnych, jakie w życiu słyszałem. (.) Był rodzajem uczty duchowej. Uwaga przykuta znalazła wytchnienie, gdyż wykład okrasił prelegent doskonałym humorem". Fuhrman pracował w Świeciu do marca 1929 r., podejmując trud otwarcia zakładu psychiatrycznego w Chełmie. Fuhrman chciał realizować idee higieny psychicznej, z dążeniem do deinstytucjonalizacji i naciskiem na leczenie pozazakładowe i ambulatoryjne. Zginął z rąk hitlerowców w 1942 r.
Życie kulturalne i społeczne
Dekowski organizował pacjentom życie towarzyskie ("Życie kulturalne i patriotyczne w szpitalu psychiatrycznym". "Czas Świecia", 2017, nr 3, s. 8). Dekowski w 1925 r. startował w wyborach do Rady Miejskiej w Świeciu z ramienia Bezpartyjnej Listy Obywatelskiej. Pod koniec lat 20. biblioteka szpitalna liczyła 2170 książek, z tego 90 dzieł nowych w języku polskim z psychiatrii i medycyny ogólnej.
Choroby
W 1928 r. otwarto pawilon dla chorych na gruźlicę, głównej przyczyny zgonów. Stale obserwowano wzrost liczby chorych, których w 1929 r. leczyło się niespełna tysiąc (929) wskutek ponownego przybycia do Świecia pacjentów z dawnej Kongresówki. KZP w Świeciu nie miał samochodów. Pacjentów przywożono pociągiem do Terespola, a stamtąd wozami z folwarku, z dwiema deskami służącymi za siedzenie, do szpitala. Eleganckie dorożki woziły z Laskowic lub Terespola urzędników ze Starostwa Pomorskiego w Toruniu.
W zakładzie w Świeciu w okresie międzywojennym leczono rozmaite choroby psychiczne, a wykaz za lata 1920-1929 obejmował 2058 pacjentów. Najliczniejszą grupę diagnostyczną stanowiło otępienie wczesne (czyli schizofrenia) - 979 pacjentów. Upośledzonych umysłowo było ponad trzy razy mniej - 297. W pośredniej grupie, po mniej więcej 150 przypadków, lokowały się zaburzenia na tle padaczki, wieku podeszłego, w przebiegu kiły oraz psychoza szałowo-posępnicza (czyli choroba afektywna dwubiegunowa). W mniejszych ilościach rozpoznawano inne zaburzenia. W omawianym 10-leciu zmarło 421 pacjentów, najwięcej na gruźlicę (118). Wielu pacjentów nie docierało do szpitali psychiatrycznych. Złe warunki ekonomiczne skutkowały narastającą falą samobójstw. W 1930 r. pisano już o "epidemii samobójstw".
Koszty pobytu
Stawki dzienne za leczenie w KZP w Świeciu na początku 1925 r. wynosiły w I klasie: 4,5 zł (pacjenci z Pomorza), 6 zł (pacjenci z innych województw) i 9 zł (pacjenci z Wolnego Miasta Gdańska i obcokrajowcy). W II klasie odpowiednio 3,5/ 5/ 7,5 zł, w III - 2,2/ 3,5/ 5 zł, a w III dla ubogich - 1,5/ 2,2/ 4 zł. Od połowy 1925 r. podniesiono stawki (klasa I - 6/ 7/ 9 zł, klasa II - 4/ 5/ 7,5 zł, klasa III - 2,5/ 3,5/ 5 zł, a III dla ubogich - 1,5/ 3/ 4 zł). W 1925 r. liczba łóżek psychiatrycznych na Pomorzu równała się liczbie łóżek w Warszawie. Opłaty za leczenie w szpitalu powiatowym w Świeciu były znacznie wyższe niż w zakładach psychiatrycznych (I klasa - 23 zł, II klasa - 15 zł, III klasa - 7,5 zł - dane za lata 1932-1933).
Pracownie
W końcu lat 20. w budynku administracji na parterze mieściły się: gabinet dyrektora, biura i kasa, apteka, laboratorium, pokój porad lekarskich i ciemnia fotograficzna. Laboratorium posiadało dwa mikroskopy Zeissa, mikrotomy Leitza z przyrządem do zamrażania, kolorymetr Autenrietha, przyrząd do mierzenia ciśnienia krwi oraz przyrząd do oznaczania stężenia mocznika we krwi i moczu. W 1929 r. oprócz 440 badań laboratoryjnych wykonano kilkaset badań histopatologicznych. Sala operacyjna w obecnym pawilonie X posiadała stół operacyjny, aparat sterylizacyjny, krzesło ginekologiczne. Z uwagi na brak chirurga w KZP na poważne operacje odsyłano pacjentów do szpitala powiatowego w Świeciu. Sali operacyjnej używano przeważnie do leczenia za pomocą lampy kwarcowej i solluxa, które weszły na wyposażenie w 1928 r.
RYSZARD KUJAWSKI
Dalszy ciąg w kolejnym wydaniu "Czasu