Od Harcerskiego Klubu Sportowego do Wdy Świecie

rydzek
03.12.2017 08:04
A A A
Niewiele osób pewnie pamięta, że Wda Świecie swoje mecze rozgrywała kiedyś na boisku przy zamku. W białych koszulkach piłkarze Wdy - od lewej: Zygmunt Risopp i Marian Wantuch. Obaj byli bardzo dobrymi napastnikami (1967r.)

Niewiele osób pewnie pamięta, że Wda Świecie swoje mecze rozgrywała kiedyś na boisku przy zamku. W białych koszulkach piłkarze Wdy - od lewej: Zygmunt Risopp i Marian Wantuch. Obaj byli bardzo dobrymi napastnikami (1967r.) (Fot. Arch. Ryszarda Brandta)

Razem z trenerem Ryszardem Brandtem kontynuujemy cykl wspomnień dotyczących naszego największego klubu piłkarskiego w regionie. Warto przypomnieć, że w tym roku obchodzi on 60-lecie swojego istnienia

Początki futbolu w Świeciu
W Świeciu pierwszym klubem w wyzwolonej Polsce po drugiej wojnie światowej był
Harcerski Klub Sportowy. - Swoją sportową działalność prowadził również Klub Sportowy Unia, ale w pełni zorganizowanym pierwszym klubem działającym bardzo prężnie była Spójnia. Po latach sportowy dorobek po KS Spójnia przejęła powstająca Gwardia - opowiada Ryszard Brandt. - Piłkarskie zespoły tych wszystkich klubów uczestniczyły w rozgrywkach C i B klasy. W 1952 roku klub przeszedł pod Zrzeszenie Sportowe Start i taką właśnie przyjął nazwę. W tym czasie bardzo aktywnymi działaczami na rzecz środowiskowego sportu, a piłki nożnej w szczególności byli: L. Neumann, Tarkowski, Berdys, Wesołowski, Poćwiardowski, Napiórkowski, Radtke i Parczewski - wymienia.
Sytuacja zmieniła się diametralnie, kiedy klub przeszedł pod opiekę ówczesnych Zakładów Celulozy i Papieru. - Piłkarze już pod nazwą Wda w 1964 r. awansowali do A klasy. Klub również reprezentowany był przez drużyny młodzieżowe - podkreśla.
ZKS "Wda" przy ZCiP w Świeciu
Klub ten powstał na podstawie budujących się Zakładów Celulozy i Papieru. - Początek jego działalności datuje się od 20 kwietnia 1966 r. - mówi Brandt. - Sekretariat mieścił się przy ul. Kościuszki 11. Wybrano zarząd, który ukonstytuował się następująco: prezes - Mieczysław Stanielewicz, wiceprezes do spraw organizacyjnych - Michał Kumek, wiceprezes do spraw. szkoleniowych - Stanisław Podlasiak, sekretarz - Tadeusz Herba i skarbnik - Jerzy Stawski. Opracowano też statut klubu. - dodaje.
Dyrektor został prezesem
We Wdzie działały dwie sekcje - piłka nożna i siatkówka. Piłka nożna była reprezentowana przez dwie drużyny seniorów, które występowały w A klasie i C klasie. W czerwcu 1966 r. w sekcji piłki nożnej uprawnionych do gry w piłkę nożną było 41 zawodników: Karol Arczyński, Bogdan Arczyński, Jerzy Domian, Franciszek Graczyk, Paweł Grabowski, Edward Skrzypiński, Jerzy Ciesielski, Erwin Rezmer, Bogusław Murawski, Bogdan Brandt, Henryk Skrzypiński, Lesław Myśliński, Jerzy Wojnowski, Edward Markwardt, Kazimierz Kiełpiński, Ryszard Kurowski, Eugeniusz Neumann, Jan Kowalski, Czesław Glazik, Stanisław Bogajski, Ryszard Krzemiński, Henryk Litkowski, Kazimierz Kaczmarek, Wojciech Kierzkowski, Kazimierz Kamiński, Jerzy Koślicki, Jerzy Sadecki, Henryk Arczyński, Roman Rychlicki, Jerzy Jarantowicz, Piotr Witkowski, Jan Pukownik, Marian Karolewski, Karol Subkowski, Kazimierz Wurm, Piotr Żak, Zdzisław Kotwica, Henryk Murawski, Tadeusz Jakubowski, Jerzy Kowalski i Roman Malinowski. - 15 lutego 1967 r. odbyły się wybory nowych władz ZKS Wda Świecie - informuje Ryszard Brandt. - Na prezesa klubu wybrano naczelnego dyrektora Zakładów Celulozy i Papieru Andrzeja Olszewskiego, na wiceprezesa do spraw szkoleniowych został wybrany Stanisław Podlasiak, wiceprezesem do spraw organizacyjnych został Roman Maćkowski, sekretarzem Tadeusz Herba, a skarbnikiem Robert Abramowski - wymienia.
Ćwiczyli przy zamku
Treningi i mecze odbywały się wówczas na boisku przy zamku w Świeciu. - Przy sekcji piłki nożnej istniała również szkółka piłkarska licząca 40 zawodników. Zajęcia prowadzili dwaj trenerzy Ryszard Dziadek i Tadeusz Wyżga. ZKS WDA reprezentowany był przez 85 piłkarzy - podkreśla.
Dla większego komfortu pracy przy zamku wybudowano szatnię oraz toalety. - Zdecydowanie poprawiło to warunki do uprawiania amatorskiego sportu - twierdzi Ryszard Brandt. - Bez tego nie byłoby możliwe zorganizowanie turnieju drużyn szkolnych czy też przeprowadzenie Spartakiady. Dla rozgrywania turnieju "dzikich drużyn", jak również dla celów szkoleniowych, wykonano bramki przenośne mniejszych rozmiarów. Uporządkowano bieżnię i skocznię, na których rozgrywane były konkurencje lekkoatletyczne. Wszystkie te prace wykonane były przez członków klubu w czynie społecznym, a nieocenioną pomoc oferowały Zakłady Celulozy i Papieru w Świeciu oraz Rada Zakładowa Celulozy - dodaje.
Juniorzy byli o krok od awansu
Kadra drużyny klasy A seniorów została wzmocniona nowymi zawodnikami. Byli to Wiesław Miller i Tadeusz Tomczyk, którzy w Świeciu odbywali zasadniczą służbę wojskową, Marian Wantuch, wychowanek ZKS Unia Niedomice, Jan Majewski - wychowanek Wdy, oraz Ryszard Brandt, Eugeniusz Fankidejski i Zygmunt Risopp, którzy przybyli z Chojniczanki. - Po raz pierwszy zgłoszono w sezonie 1966/67 do rozgrywek na poziomie A klasy juniorów - mówi trener. - W skład drużyny klasy A juniorów, wg stanu na dzień 17 sierpnia 1967 r., wchodzili następujący zawodnicy: Janusz Żygowski, Zdzisław Rezmer, Romuald Kwiatkowski, Tadeusz Bocian, Jerzy Murawski, Leszek Mikołajczak, Janusz Deka, Kazimierz Glazik, Andrzej Stoppa, Wacław Hajne, Kazimierz Piasecki, Zdzisław Budzyła, Bogdan Górecki, Paweł Kwiatkowski, Eugeniusz Przychodzień i Hilary Grzonkowski. W rozgrywkach rundy wiosennej 1967 r. drużyna piłki nożnej seniorów zdobyła 18 punktów na 26 możliwych do zdobycia i na 14 zespołów w swojej grupie zajęła 5. miejsce. Był to dobry wynik rokujący nadzieję na awans w przyszłym sezonie 1967/68 do ligi okręgowej. Trenerem tego zespołu był Ryszard Dziadek z Bydgoszczy. Natomiast drużyna juniorów biorąca udział w rozgrywkach o mistrzostwo A klasy w rundzie wiosennej 1967 r. zdobyła 16 punktów na 18 możliwych. Ten bardzo dobry rezultat dał im równorzędne pierwsze miejsce. Odbyło się decydujące o mistrzostwie w grupie i awans do ligi juniorów spotkanie na neutralnym boisku. Ten bardzo ważny mecz w normalnym czasie, jak i po dogrywce, nie przyniósł rozstrzygnięcia. O mistrzostwie musiały zadecydować rzuty karne. Szczęście uśmiechnęło się jednak do drużyny przeciwnej. Juniorzy Wdy zostali zgłoszeni do rozgrywek dopiero w 1966 r., więc ten wynik uzyskany w pierwszym roku występowania drużyny w A klasie należy uznać za duży sukces sportowy tego młodego zespołu. Trenerem był wówczas Tadeusz Wyżga - dodaje.
JAK

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX