Sport

Tory podwodne dla nurków

rydzek
11.01.2012 01:23
A A A Drukuj
 Arkadiusz Pawłowski z młodszym synem, podczas nurkowania w Decznie Fot. Nadesłane
  • Pierwsze zajęcia szkółki żeglarskiej to było wspólne przygotowywanie jachtów do wypłynięcia
  • Dzieciaki już same nauczyły się sterować optimistami
W stanicy YCM Columbus w Decznie spotkamy już nie tylko żeglarzy, ale również i płetwonurków. Ci ostatni mają ambitne plany - chcą zrobić z tego miejsca centrum nurkowe, z torami podwodnymi oraz specjalnym sztucznym zbiornikiem do celów szkoleniowych
W stanicy YCM Columbus w Decznie spotkamy już nie tylko żeglarzy, ale również i płetwonurków. Ci ostatni mają ambitne plany - chcą zrobić z tego miejsca centrum nurkowe, z torami podwodnymi oraz specjalnym sztucznym zbiornikiem do celów szkoleniowych

 

CZAS ŚWIECIA: Nurków w Decznie mamy od roku. Co udało się wam zrobić w 2011 roku?
ARKADIUSZ PAWŁOWSKI, Z SEKCJI PŁETWONURKÓW PRZY YCM COLUMBUS: Na początku było nas tylko trzech. Potem dołączyło kolejne sześć osób z różnymi stopniami zaawansowania w płetwonurkowaniu. Poza zrzeszonymi członkami mamy wiele współpracujących z nami osób, sympatyków tego sportu.
Rok 2011 to w zasadzie początek naszej działalności, ale już mamy solidne podstawy do rozwoju. Mamy swój sprzęt i pomieszczenie na bazę. Kompresor do ładowania butli nurkowych dostaliśmy od strategicznego sponsora.
Nasza baza to jeden budynek, przylegający do dotychczasowej granicy stanicy w Decznie. Dostaliśmy go od miasta. Przy pomocy finansowej, której udzielił nam OKSiR oraz naszych zaprzyjaźnionych sponsorów, społecznej pracy członków sekcji i sympatyków, wyremontowaliśmy budynek i uporządkowaliśmy jego obejście. W dalszych planach jest wyposażenie bazy w niezbędne instalacje pozwalające na aktywne propagowanie nurkowania i promocję głównie naszego jeziora Deczno, jak i innych okolicznych oaz nurkowych.
W tym roku zrobiliśmy trzy imprezy dla mieszkańców. Chętni mogli zanurzyć się pod wodę w akwalungu pod okiem wykwalifikowanych instruktorów i ratowników. Poza tym już tradycyjnie co roku bierzemy udział (wcześniej jako niezrzeszeni) w spontanicznej akcji ekologicznej „Spływ Wdą”, w ramach której sprzątamy dno rzeki z przeróżnych śmieci. Podobne akcje przeprowadziliśmy na plaży miejskiej w Świeciu i przy stanicy Columbus. Akcja była niestety nadzwyczaj owocna w śmieci. Udało się je usunąć, co znacząco poprawiło bezpieczeństwo korzystania z kąpieliska w sezonie letnim.
Nasza sekcja ma również kontakt z klubem płetwonurków z zaprzyjaźnionego ze Świeciem niemieckiego miasta Gernsheim. Odbyło się już kilka spotkań dotyczących wspólnych nurkowań. W planach mamy kolejne, zarówno w naszych polskich jeziorach, jak i w wodach po niemieckiej stronie.
Czy Deczno może być atrakcyjne do nurkowania?
- Może nie będzie tu można bić rekordów głębokości nurkowania, bo maksymalnie można się zanurzyć na 12 m, ale ma ono wyjątkowo bujną florę i faunę. Podczas naszych wypadów pod wodę widzieliśmy tu wiele gatunków ryb i roślin. Można je obserwować już niedaleko pomostów. Dlatego niekoniecznie trzeba od razu zakładać cały akwalung. Przy tych głębokościach równie dobrze może być to zestaw ABC, czyli maska, fajka i płetwy. Przy głębszych nurkowaniach może przydać się pianka neoprenowa i pas balastowy.
Niestety w naszym jeziorze jest bardzo mocno rozwinięta roślinność podwodna, przez co utrudnia to rozwój wielu sportów, między innymi wędkowania i właśnie nurkowania. Dodatkowym utrudnieniem jest mała widoczność pod wodą. Jednak przy wspólnym wysiłku myślę, że udałoby się ograniczyć bujny rozrost roślinności, a tym samym polepszyć warunki między innymi dla amatorów nurkowania i obserwowania życia podwodnego.
Plany na ten rok
- Właśnie, aby urozmaicić nurkowanie i uczynić Deczno bardziej atrakcyjnym, chcielibyśmy zbudować tzw. poręczówki. Są to tory podwodne, które za pomocą lin prowadzą do różnych ciekawych obiektów pod wodą. To jeden z wielu naszych planów.
Kolejnym jest rozbudowa bazy i jej infrastruktury oraz dalsze poszerzanie zaplecza sprzętowego. Chcemy organizować imprezy nurkowe zarówno na świeckim basenie, jak i na terenie stanicy Columbusa, bo zależy nam, aby zachęcić ludzi do aktywnego wypoczynku.
Zamierzamy również postawić na terenie naszej stanicy duży zbiornik o pojemności kilku lub kilkunastu metrów sześciennych z bocznymi okienkami. Można by do niego wchodzić i ćwiczyć nurkowanie na określonych głębokościach. Ze względu na koszty realizacji tego przedsięwzięcia musimy je raczej przesunąć o kolejne lata. Chyba, że znajdziemy osoby lub instytucje chcące nam dopomóc finansowo.
Wydaje się, że Columbus jest tylko dla dorosłych. Macie coś do zaoferowania dzieciom i młodzieży?
- W ostatnich latach promujemy aktywny wypoczynek nad wodą dla dzieci i młodzieży. Chodzi tu głównie o szkolenia na stopień żeglarza jachtowego, jak również organizację szkółki w klasie optimist. W tej ostatniej brały udział m.in. moje dzieci, dlatego w pełni mogę potwierdzić profesjonalizm ich organizacji. Zajęcia dla nich odbywały się w formie zabawy. Na początku troszeczkę poznały niezbędnej teorii, później same przygotowywały łódki do wypłynięcia. Po opanowaniu podstaw dzieciaki zeszły na wodę. Wiadomo, że każdy inaczej reagował na nowe warunki, ale generalnie pod okiem wykwalifikowanego instruktora opanowały sztukę żeglowania optimistem. W roku 2012 klub nadal chce kontynuować zajęcia dla dotychczasowych i nowych młodych żeglarzy, na które gorąco zapraszamy.
Po nabraniu większego doświadczenia młodzież będzie brać udział w regatach międzyklubowych, doskonaląc sztukę prowadzenia jachtu na coraz większych jednostkach.
Jako sternik morski i płetwonurek mogę poręczyć, że jest to rewelacyjny sposób spędzania wolnego czasu i obcowania z przyrodą.
Co świecianie znajdą w stanicy dla siebie?
- Można skorzystać z naszego sprzętu pływającego, tzn. kajaków, jachtów otwartych typu omega oraz jachtu kabinowego - orion. W miarę naszych możliwości sprzęt ten jest wyposażany w coraz nowszy osprzęt i żagle.
Ze względu na coraz większe zainteresowanie sportami wodnymi, zarówno żeglarstwem, jak i nurkowaniem, wśród mieszkańców Świecia i okolic, w planie mamy doposażenie stanicy w kolejne jednostki pływające oraz rozbudowę zaplecza nurkowego. Z tego samego powodu ja i komandor klubu Eugeniusz Libecki zamierzamy zdobyć stopień instruktora żeglarstwa, aby w przyszłości szkolenia były jak najbardziej dostępne.
A tymczasem mieszkańcy mogą korzystać z nowo postawionego pomostu w stanicy, placu zabaw dla dzieci, miejsca na ognisko, jak również z tawerny oferującej coś dla ciała oraz z kwater w domkach kampingowych. Parking na terenie stanicy jest bezpłatny. Jedynie z psami nie można wchodzić, ale to ze względu na bezpieczeństwo innych użytkowników stanicy.
Dziękuję za rozmowę
Not. KAR

 

CZAS ŚWIECIA: Nurków w Decznie mamy od roku. Co udało się wam zrobić w 2011 roku?

ARKADIUSZ PAWŁOWSKI, Z SEKCJI PŁETWONURKÓW PRZY YCM COLUMBUS: Na początku było nas tylko trzech. Potem dołączyło kolejne sześć osób z różnymi stopniami zaawansowania w płetwonurkowaniu. Poza zrzeszonymi członkami mamy wiele współpracujących z nami osób, sympatyków tego sportu.Rok 2011 to w zasadzie początek naszej działalności, ale już mamy solidne podstawy do rozwoju. Mamy swój sprzęt i pomieszczenie na bazę. Kompresor do ładowania butli nurkowych dostaliśmy od strategicznego sponsora.Nasza baza to jeden budynek, przylegający do dotychczasowej granicy stanicy w Decznie. Dostaliśmy go od miasta. Przy pomocy finansowej, której udzielił nam OKSiR oraz naszych zaprzyjaźnionych sponsorów, społecznej pracy członków sekcji i sympatyków, wyremontowaliśmy budynek i uporządkowaliśmy jego obejście. W dalszych planach jest wyposażenie bazy w niezbędne instalacje pozwalające na aktywne propagowanie nurkowania i promocję głównie naszego jeziora Deczno, jak i innych okolicznych oaz nurkowych.W tym roku zrobiliśmy trzy imprezy dla mieszkańców. Chętni mogli zanurzyć się pod wodę w akwalungu pod okiem wykwalifikowanych instruktorów i ratowników. Poza tym już tradycyjnie co roku bierzemy udział (wcześniej jako niezrzeszeni) w spontanicznej akcji ekologicznej „Spływ Wdą”, w ramach której sprzątamy dno rzeki z przeróżnych śmieci. Podobne akcje przeprowadziliśmy na plaży miejskiej w Świeciu i przy stanicy Columbus. Akcja była niestety nadzwyczaj owocna w śmieci. Udało się je usunąć, co znacząco poprawiło bezpieczeństwo korzystania z kąpieliska w sezonie letnim.Nasza sekcja ma również kontakt z klubem płetwonurków z zaprzyjaźnionego ze Świeciem niemieckiego miasta Gernsheim. Odbyło się już kilka spotkań dotyczących wspólnych nurkowań. W planach mamy kolejne, zarówno w naszych polskich jeziorach, jak i w wodach po niemieckiej stronie.

Czy Deczno może być atrakcyjne do nurkowania?

- Może nie będzie tu można bić rekordów głębokości nurkowania, bo maksymalnie można się zanurzyć na 12 m, ale ma ono wyjątkowo bujną florę i faunę. Podczas naszych wypadów pod wodę widzieliśmy tu wiele gatunków ryb i roślin. Można je obserwować już niedaleko pomostów. Dlatego niekoniecznie trzeba od razu zakładać cały akwalung. Przy tych głębokościach równie dobrze może być to zestaw ABC, czyli maska, fajka i płetwy. Przy głębszych nurkowaniach może przydać się pianka neoprenowa i pas balastowy.Niestety w naszym jeziorze jest bardzo mocno rozwinięta roślinność podwodna, przez co utrudnia to rozwój wielu sportów, między innymi wędkowania i właśnie nurkowania. Dodatkowym utrudnieniem jest mała widoczność pod wodą. Jednak przy wspólnym wysiłku myślę, że udałoby się ograniczyć bujny rozrost roślinności, a tym samym polepszyć warunki między innymi dla amatorów nurkowania i obserwowania życia podwodnego.

Plany na ten rok

- Właśnie, aby urozmaicić nurkowanie i uczynić Deczno bardziej atrakcyjnym, chcielibyśmy zbudować tzw. poręczówki. Są to tory podwodne, które za pomocą lin prowadzą do różnych ciekawych obiektów pod wodą. To jeden z wielu naszych planów.Kolejnym jest rozbudowa bazy i jej infrastruktury oraz dalsze poszerzanie zaplecza sprzętowego. Chcemy organizować imprezy nurkowe zarówno na świeckim basenie, jak i na terenie stanicy Columbusa, bo zależy nam, aby zachęcić ludzi do aktywnego wypoczynku.Zamierzamy również postawić na terenie naszej stanicy duży zbiornik o pojemności kilku lub kilkunastu metrów sześciennych z bocznymi okienkami. Można by do niego wchodzić i ćwiczyć nurkowanie na określonych głębokościach. Ze względu na koszty realizacji tego przedsięwzięcia musimy je raczej przesunąć o kolejne lata. Chyba, że znajdziemy osoby lub instytucje chcące nam dopomóc finansowo.

Wydaje się, że Columbus jest tylko dla dorosłych. Macie coś do zaoferowania dzieciom i młodzieży?

- W ostatnich latach promujemy aktywny wypoczynek nad wodą dla dzieci i młodzieży. Chodzi tu głównie o szkolenia na stopień żeglarza jachtowego, jak również organizację szkółki w klasie optimist. W tej ostatniej brały udział m.in. moje dzieci, dlatego w pełni mogę potwierdzić profesjonalizm ich organizacji. Zajęcia dla nich odbywały się w formie zabawy. Na początku troszeczkę poznały niezbędnej teorii, później same przygotowywały łódki do wypłynięcia. Po opanowaniu podstaw dzieciaki zeszły na wodę. Wiadomo, że każdy inaczej reagował na nowe warunki, ale generalnie pod okiem wykwalifikowanego instruktora opanowały sztukę żeglowania optimistem. W roku 2012 klub nadal chce kontynuować zajęcia dla dotychczasowych i nowych młodych żeglarzy, na które gorąco zapraszamy.Po nabraniu większego doświadczenia młodzież będzie brać udział w regatach międzyklubowych, doskonaląc sztukę prowadzenia jachtu na coraz większych jednostkach.Jako sternik morski i płetwonurek mogę poręczyć, że jest to rewelacyjny sposób spędzania wolnego czasu i obcowania z przyrodą.

Co świecianie znajdą w stanicy dla siebie?

- Można skorzystać z naszego sprzętu pływającego, tzn. kajaków, jachtów otwartych typu omega oraz jachtu kabinowego - orion. W miarę naszych możliwości sprzęt ten jest wyposażany w coraz nowszy osprzęt i żagle.Ze względu na coraz większe zainteresowanie sportami wodnymi, zarówno żeglarstwem, jak i nurkowaniem, wśród mieszkańców Świecia i okolic, w planie mamy doposażenie stanicy w kolejne jednostki pływające oraz rozbudowę zaplecza nurkowego. Z tego samego powodu ja i komandor klubu Eugeniusz Libecki zamierzamy zdobyć stopień instruktora żeglarstwa, aby w przyszłości szkolenia były jak najbardziej dostępne.A tymczasem mieszkańcy mogą korzystać z nowo postawionego pomostu w stanicy, placu zabaw dla dzieci, miejsca na ognisko, jak również z tawerny oferującej coś dla ciała oraz z kwater w domkach kampingowych. Parking na terenie stanicy jest bezpłatny. Jedynie z psami nie można wchodzić, ale to ze względu na bezpieczeństwo innych użytkowników stanicy.

Dziękuję za rozmowęNot. KAR

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz: