Mamy potencjał, ale o turystów musimy starać się wspólnie

rydzek
10.03.2016 09:50
A A A
Podczas targów

Podczas targów (Fot. MP)

Wino z Winnicy pod Talerzykiem z Topolna triumfowało. W bydgoskiej Artego Arenie po raz pierwszy zorganizowano dwudniowe targi "Travel and Taste - Podróże, Kulinaria, Wino"

 

Bogactwo smaków
Wśród kilkudziesięciu wystawców z branży turystycznej i okołoturystycznej można było spotkać również przedstawicieli naszego regionu. Impreza podzielona była tematycznie. Na parterze ofertę prezentowały organizacje turystyczne, biura podróży, muzea oraz obiekty oferujące szeroki wachlarz atrakcji w naszym województwie. Spotkać tu można było między innymi stoisko Ośrodka Perła Borów z Tlenia. Tu również znajdowało się stoisko wystawienniczo-promocyjne Winnicy pod Talerzykiem w Topolnie państwa Janasińskich. W trakcie trwania targów zostało one wyróżnione nagrodą Grand Prix Targów „Travel and Taste” w kategorii Taste. - To dla nas wielka niespodzianka i zaszczyt. Jednocześnie takie wyróżnienia utwierdzają nas w przekonaniu, że droga, którą obraliśmy, jest słuszna, mimo wielu zakrętów i wyboi formalnoprawnych - przyznali Janasińscy.
Kulinarnego bogactwa smaków regionu można było zaznać na drugim poziomie targów. Podobno zapach i aromat serwowanych produktów i potraw na tyle skutecznie wabił odwiedzających, że decydowali się odnaleźć wcale niełatwą drogę na piętro. Wśród wystawców była Nadwiślańska Chata Mennonicka z Luszkowa. Jej właściciele głównie kojarzeni są z wytwarzanymi już od pół wieku cukierkami „krówki na śmietance”. Wraz z Agroturystyką u Mennonity z Chrystkowa promowali oni jednocześnie Mennonicki Szlak Kulinarny w Dolinie Dolnej Wisły. Nieco dalej w zagrodzie wiejskiej swoje tradycyjne potrawy serwowały członkinie Kół Gospodyń z gminy Jeżewo, promując jednoczenie walory i atrakcje gminy, a także powiatu świeckiego.
Jak się promować, jak ściągnąć do nas turystów

 

Bogactwo smaków

Wśród kilkudziesięciu wystawców z branży turystycznej i okołoturystycznej można było spotkać również przedstawicieli naszego regionu. Impreza podzielona była tematycznie. Na parterze ofertę prezentowały organizacje turystyczne, biura podróży, muzea oraz obiekty oferujące szeroki wachlarz atrakcji w naszym województwie. Spotkać tu można było między innymi stoisko Ośrodka Perła Borów z Tlenia. Tu również znajdowało się stoisko wystawienniczo-promocyjne Winnicy pod Talerzykiem w Topolnie państwa Janasińskich. W trakcie trwania targów zostało one wyróżnione nagrodą Grand Prix Targów „Travel and Taste” w kategorii Taste. - To dla nas wielka niespodzianka i zaszczyt. Jednocześnie takie wyróżnienia utwierdzają nas w przekonaniu, że droga, którą obraliśmy, jest słuszna, mimo wielu zakrętów i wyboi formalnoprawnych - przyznali Janasińscy. Kulinarnego bogactwa smaków regionu można było zaznać na drugim poziomie targów. Podobno zapach i aromat serwowanych produktów i potraw na tyle skutecznie wabił odwiedzających, że decydowali się odnaleźć wcale niełatwą drogę na piętro. Wśród wystawców była Nadwiślańska Chata Mennonicka z Luszkowa. Jej właściciele głównie kojarzeni są z wytwarzanymi już od pół wieku cukierkami „krówki na śmietance”. Wraz z Agroturystyką u Mennonity z Chrystkowa promowali oni jednocześnie Mennonicki Szlak Kulinarny w Dolinie Dolnej Wisły. Nieco dalej w zagrodzie wiejskiej swoje tradycyjne potrawy serwowały członkinie Kół Gospodyń z gminy Jeżewo, promując jednoczenie walory i atrakcje gminy, a także powiatu świeckiego.

Jak się promować, jak ściągnąć do nas turystów

W trakcie targów odbyła się też konferencja prasowa poświęcona wynikom badań ruchu turystycznego w regionie. Spotkanie zorganizowała Kujawsko-Pomorska Organizacja Turystyczną, a badania zostały przeprowadzone przez Wyższą Szkołę Gospodarki w Bydgoszczy, omówili je pracownicy Katedry Gospodarski Turystycznej Robert Brudnicki i Mariusz Barczak. Wnioski to cenna wskazówka dla mieszkańców naszego powiatu związanych z branżą turystyczną.

Z badań wynika, że najwięcej odwiedzających nasze zakątki turystów pochodzi z naszego województwa. Głównym celem ich podróży jest chęć odpoczynku, zwiedzanie, a także odwiedziny u rodziny. Tylko ponad 1 procent korzysta z noclegów w gospodarstwach agroturystycznych. Taka sytuacja może mieć związek ze zbyt małą liczbą tego typu obiektów noclegowych albo są one zbyt mało rozreklamowane, przez co turyści nie wiedzą, jak do nich trafić. Wśród odwiedzających dominują seniorzy i rodziny z dziećmi. Za to zbyt mało na nasz obszar przyjeżdża ludzi młodych. - Powinno to być cenną wskazówką dla wszystkich tych, którzy działają w obszarach turystycznych. Zdecydowanie powinniśmy bardziej rozwijać turystykę aktywną, łączącą ze sobą rozrywkę i emocje. Pożądane tu będą wszelkie aktywności takie jak spływy kajakowe, trasy rowerowe, niekoniecznie prowadzące utartymi ścieżkami, parki linowe, a może ścianki wspinaczkowe. A więc wszystko to, co spowoduje, że młodzi, nie tylko z Polski, ale i z zagranicy, będą mieli potrzebę przyjechania właśnie tu, do nas. Z myślą o seniorach z kolei warto rozwijać ofertę uzdrowiskową, a tam gdzie jest to niemożliwe, myśleć o usługach typu wellness i spa - referował Rober Brudnicki. Specjaliści podpowiadali też, żeby tworzyć aplikacje mobilne dostępne na wszelkich urządzeniach typu smartfony, żeby turyści na trasie wiedzieli, jak poruszać się po poszczególnych szlakach. Z raportu wynika również, że mamy ogromny potencjał dziedzictwa kulinarnego, jednak jest on za mało wykorzystywany. W efekcie czego niewiele jest obiektów czy miejsc w regionie, w których można spróbować lokalnych potraw czy produktów. - Nasz region ma bogatą, różnorodną ofertę turystyczną, jednak brakuje nam rozpoznawalności. Stąd też między innymi powstał pomysł na stworzenie programu promocyjnego „Konstelacja dobrych miejsc”. Aby zaistnieć dla turystów, musimy jeszcze mocnej promować region, zwłaszcza te nieco mniejsze miejscowości czy wydarzenia. Jak to zrobić, aby było skutecznie? Oprzeć promocję na cyklicznych regionalnych imprezach i wydarzeniach o charakterze kulturalno-rozrywkowym, rekreacyjnym czy sportowym, odbywających się w obszarze powiatu świeckiego czy chełmińskiego lub w ich pobliżu. Tak aby przyjezdni przyjechali na te wydarzenia, a przy okazji zechcieli zostać trochę dłużej, aby zapoznać się z okolicznymi atrakcjami - sugerowała Agnieszka Kowalkowska, dyrektor Kujawsko-Pomorskiej Organizacji Turystycznej. - Kolejnym sposobem jest sieciowanie się i tworzenie wspólnych, zintegrowanych pakietów turystycznych. Dobrym wyjściem jest też tworzenie pakietów w oparciu na jednej znanej atrakcji w regionie, a przy okazji wskazanie tych pomniejszych, a jednocześnie bardzo często unikatowych atrakcji - podpowiadała.

Magdalena Potulska

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX