Podczas środowej wyprawy towarzyszyli jej strażnicy miejscy, bo ptaki muszą przejść przez ruchliwą ulicę Wojska Polskiego. - To nie jedyne takie zgłoszenie, jakie mamy odnośnie do tej ptasiej rodziny - mówi Roman Witt, komendant Straży Miejskiej w Świeciu. - Zwykle one same świetnie sobie radzą z przejściem, ale tym razem wybrały godziny, w których jest wyjątkowo dużo aut na drodze. Gdy docierają nad rzekę, pływają tam kilka dni, potem z powrotem wracają nad Mały Blankusz. To bardzo ciekawskie zwierzaki, ale nieagresywne. Ostatnio sporo mieliśmy z nimi pracy, bo uparły się, że będą towarzyszyć biegaczom przy mecie na półmaratonie Chełmno - Świecie. Musieliśmy je kilkakrotnie przeganiać do jeziorka - dodaje.
Druga rodzina łabędzi żyje na Dużym Blankuszu. - Tu wczesną wiosną zdarzają się sytuacje, że ptaki atakują samochody - opowiada komendant. - Wszystko dzieje się w okresie godowym, bo samiec łabędzia, widząc swoje odbicie, myśli, że ma przed sobą konkurenta, dlatego dziobie - dodaje.
KAR