Tym razem wójt Krzysztof M. mówił, że był pod wpływem leku, a nie flaków

rydzek
12.10.2017 15:59
A A A
Podczas dzisiejszej rozprawy

Podczas dzisiejszej rozprawy (Fot. KAR)

Dziś od godz. 13 przed sądem w Świeciu zeznawał drugi z policjantów, który zatrzymał do kontroli drogowej Krzysztofa M., wójta gminy Warlubie.

23 maja wójt badany był kilka razy, kolejne wyniki wykazały od 0,61 do 0,41 mg na litr wydychanego powietrza (tj. od 1,28 do 0,86 promila). Podczas poprzedniej rozprawy tłumaczył, że zjadł flaki doprawione maggi i pieprzem, cierpi na refluks, bierze xanax i stąd alkohol w badaniu. Wczorajsze zeznania policjanta potwierdziły tylko to, co zeznał wcześniej jego kolega. Za to Krzysztof M. wymienił długą listę leków, które brał w dniu zatrzymania. Jego obrońca złożył wniosek o powołanie biegłego z dziedziny toksykologii, bo wedle słów wójta zażył również przed badaniem iberogast (lek zawiera ok. 30 proc. alkoholu), ale wypił go tylko łyk. Prokurator uznał go za bezzasadny.
Sędzia zarządził przerwę, po której zdecydował o powołaniu biegłego, który ma stwierdzić czy zażycie iberogastu i innych leków mogło zafałszować wyniki badania alkomatem. Kolejna rozprawa 16 listopada.

RED

Zobacz więcej na temat:

Komentarze (1)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Zibi

    Oceniono 5 razy 5

    Bez komentarza...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX