Pomysł stworzenia wystawy dorastał w głowie Wojciecha Chmielińskiego prawie 15 lat. - Właśnie wówczas byłem u przyjaciół, u państwa Kopka, i tam natrafiłem na stare zdjęcia Salomei Zalewskiej. Były na nich stare ulice, budynki. To wszystko mnie urzekło i dało świadomość, iż takich perełek może być znacznie więcej u mieszkańców naszego Serocka. Po latach pomysł wystawy ponownie powrócił jakby w ramach stworzonej strony naszego stowarzyszenia, na której prezentowaliśmy pierwsze pozyskane fotografie. Zwróciliśmy się również do naszych mieszkańców z prośbą o udostępnienie nam rodzinnych archiwów. Organizacja wystawy była możliwa dzięki dofinansowaniu z gminy Pruszcz. Jak widać, udało się wszystko sfinalizować, wystawa starych fotografii stała się faktem - dodaje.
Organizatorom wystawy udało się ją połączyć z koncertem kapeli podwórkowej "Koronowiacy". Ich występ był możliwy dzięki wsparciu z GOKSiR w Pruszczu.
Autorzy pomysłu wyjaśniają, że chodziło im o to, żeby uświadomić mieszkańcom znaczenie historyczne Serocka oraz pokazać, jaki dorobek ma miejscowość pod względem kulturowym i architektonicznym. Znajdowało się tu wiele cennych, zabytkowych budynków. Część z nich stoi do dzisiaj, choć wiele zmieniło swoje oblicze, bo niektóre przepadły bezpowrotnie. Ci, którzy oglądali wystawę, dostrzegali na zdjęciach swoich przodków i dawnych znajomych z sąsiedztwa. Kontynuacją tej wystawy ma być kolejna: "Ludzie Serocka".
- Do niektórych fotografii dotarłem w ostatnim momencie przed wystawą, bo nie każdy jest chętny, żeby udostępniać swoje zbiory - mówi Chmieliński. - Wystawa ta powstała dzięki Alicji Kopce, Ryszardowi Wojciechowskiemu, Marcinowi Łyszczowi, Piotrowi Cielepakowi i rodzinie Myk. Te osoby odpowiedziały na nasz apel i udostępniły stare fotografie. Mam nadzieję, że ci, którzy oglądają te zbiory, dojdą do wniosku, że warto pokazywać naszą historię i sami poszukają w swoich zbiorach rodzinnych fotografii, i nam je udostępnią. Będzie można z tego zrobić album, dokument, zarchiwizować wszystkie materiały. Duże słowa podziękowania kieruję również do Ani Dobaczewskiej za jej duży wkład pracy w powstanie tej wystawy - dodaje.
Wiktor - młody pasjonat historii
Podczas wystawy swoje zbiory rodzinne prezentował syn Wojciecha Chmielińskiego, Wiktor, który uczęszcza do VII klasy i od najmłodszych lat interesuje się historią. - To są nasze zbiory rodzinne - mówi Wiktor. - A właściwie ich mała część. Są tutaj pamiątki po prababci, pradziadku. Nazbierało się tego. Ja osobiście zajmuję się zbiorem monet od najmłodszych lat. Mamy tutaj żelazko na węgiel, aparat Agfa kupiony w Wielkiej Brytanii w latach 40. przez mojego pradziadka Henryka Sznajdrowskiego, niemiecką oliwiarkę, przestrzelony hełm polskiego żołnierza, książkę z roku 1933 "Józef Piłsudski", autorstwa Henryka Cepnika, pięściak kamienny znaleziony w Serocku z okresu neolitu. Bardzo cenna jest dla nas także książka "Gordon-zarys historii rodu rodziny" autorstwa Zbigniewa Gordona. Najstarsza data zawarta w tej książce, w drzewie genealogicznym, to rok 1675. Autor książki jest kuzynem mojego taty Wojciecha, ze strony mamy. Mam tutaj również wiele zdjęć pradziadka Henryka, który służył w I Dywizji Pancernej generała Maczka. Brał udział w walkach od Falaise aż do Wilhelmshaven - dodaje.
Wystawę można było zwiedzać przez dwa dni, natomiast w trzecim po zbiorach oprowadzał młodzież z miejscowej szkoły nauczyciel historii Piotr Cielepak.
Wystawę przygotowało Stowarzyszenie "Aktywna Młodzież", współorganizatorem był GOKSiR Pruszcz. Współfinansowała ją gmina Pruszcz.
KP