Największym problemem było uzyskanie pozwolenia na wykorzystanie części wału przeciwpowodziowego na drogę ewakuacyjną, którą mogłaby przejechać straż pożarna. Miasto dokumentację w tej sprawie złożyło do wojewódzkiego zarządu melioracji i urządzeń wodnych jeszcze w ubiegłym roku, ale instytucję zlikwidowano, a jej miejsce zajęło Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Stare zadania przejęły urzędy marszałkowskie. - Niedawno dostaliśmy uproszczone pozwolenia od marszałka na użytkowanie wału - opowiada Wiesław Ratkowski, kierownik wydziału budownictwa, architektury, geodezji, gospodarki gruntami i planowanie przestrzennego w Urzędzie Miejskim w Świeciu. - To pozwoli nam starać się o pozwolenie budowlane. Nadal jednak chcemy zakończyć wszystkie formalności związane z użytkowaniem części wału jako drogi ewakuacyjnej. Obecnie możemy spokojnie czekać na odpowiedź od Wód Polskich w i tym czasie zająć się zamkiem - dodaje.
Projektant przebudowy naszego zabytku, czyli firma Snug z Torunia, ma problem, bo musi przedstawić raport oddziaływania na środowisko - zamek leży na terenach Natura 2000. Ta dokumentacja musi trafić do RDOŚ, którą szczególnie interesuje to, co się dzieje w nietoperzami w zamku i czy prace budowlane nie zniszczą ich siedlisk. - Firma współpracuje z chiropterologiem, który liczy zwierzęta w piwnicach - dodaje Ratkowski.
W związku wszystkimi formalnościami może się okazać, że szybciej zostanie zagospodarowany teren wokół zamku, na który miasto zrobiło oddzielny projekt. Przypomnijmy, że mają się tam znajdować pump track, olbrzymie szachy, ścieżki dla rowerzystów, plac zabaw, mała scena, polany rekreacyjne i mnóstwo nasadzeń drzew, krzewów i roślin zielnych.
KAR