Zdjęcia

Tu nie było przegranych

rydzek
09.12.2009
A A A Drukuj
Już po raz siódmy niepełnosprawne dzieci ze Świecia i okolic uczestniczyły w Treningu Aktywności Motorycznej. W sportowej rywalizacji każdy był najlepszy: Wojtek,  który choć ma problemy z utrzymaniem równowagi, to z pomocą opiekunki przeszedł po równoważni, i Maciek, któremu udało się pokonać metrowy tunel w rekordowym dla niego czasie.
Był rok 1998 rok, gdy Sekcja Olimpiad Specjalnych ?Potrafimy?, działająca przy szkole po raz pierwszy postanowiła zorganizować zawody sportowe dla swoich uczniów. Z założenia konkurencje miały być przygotowane na miarę możliwości uczestników. Chodziło o dobrą zabawę i integrację młodzieży zdrowej i upośledzonej, bo oprócz dzieci z niepełnosprawnością w zawodach biorą udział zdrowi uczestnicy - uczniowie przedszkola integracyjnego czy SP nr 1 w Świeciu. - Na początku mieliśmy duże obawy, czy zdrowi intelektualnie, ale mający problemy z poruszaniem będą chcieli ćwiczyć razem z osobami głęboko upośledzonymi - opowiada Małgorzata Urban, dyrektor Zespołu Szkół Specjalnych w Świeciu. - Jednak te nasze dzieciaki od początku łamały wszystkie bariery, nie było sztuczności, dziwnych spojrzeń, po prostu dobra zabawa. Z czasem sama impreza również się rozrosła i zaczęli w niej uczestniczyć nie tylko uczniowie ze Świecia, ale również z sąsiednich miejscowości. Dzisiaj na przykład przyjechali do nas podopieczni z Domu Pomocy Społecznej z Mgoszcza, Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego z Chełmna i Warlubia - kończy Urban. - Łącznie mamy około 50 zawodników.
Poznały się na szkolnym korytarzu
Na sali oprócz dzieci czekających na swoją kolej w zawodach i opiekunów im pomagających są również rodzice. Pani Krystyna i Wioleta gorąco dopingują swoich synów Piotra i Wojtka. - Co roku tu jestem i z dumą patrzę, jak mój Wojtek świetnie sobie radzi - opowiada pani Krystyna. - Niedawno dostał dowód i z dumą chodzi i wszystkim go pokazuje. Od tygodnia potrafi już się samodzielnie podpisać, dla mnie to ogromna radość.
Panie siedzą razem, bo poznały się w szkole, czekając na korytarzu, aż ich chłopcy skończą lekcje. - Piotrek codziennie ma dwie godziny zajęć indywidualnych w szkole - tłumaczy pani Wioleta. - Wiele się nauczył, cieszy się, gdy idzie do szkoły, ale z nauką pisania jest u niego jeszcze kiepsko.
- Ja mojego prowadzam na zajęcia już od 11 lat - dopowiada kolejna mama. - Raz jest lepiej raz gorzej, ale dzisiaj przyszłam oklaskiwać jego osiągnięcia sportowe i wiem, że świetnie sobie poradzi.
Dla zwinnych i mniej sprawnych
Trening Aktywności Motorycznej zaczął się od tradycyjnego przedstawienia wszystkich drużyn, które wmaszerowały do sali gimnastycznej. Był hymn olimpiad specjalnych, a potem przyszedł czas na właściwą rywalizację. Zaczęto od konkurencji najprostszych, na początku na materacu położono kilkuletnią Zosię, która miała przewracać się na boki. Widzowie gorąco ją oklaskiwali, a prowadząca trening Sylwia Kruczyńska, dodatkowo dopingowała. Niemniej emocjonująca okazała się również następna przeszkoda - tunel. Te bardziej zwinne dzieci musiały w możliwie najkrótszym czasie wpełznął do materiałowej rury i z niej wejść. Te mniej sprawne miały do dyspozycji trzyelementową konstrukcję, pod którą trzeba było przejść. Niektórzy mieli taką tremę, że rezygnowali z rywalizacji. Inny zawodnik został w tunelu i w zakończeniu konkurencji musiała pomóc mu opiekunka. Przemek z Warsztatów Terapii Zajęciowej w Świeciu miał przylepione na koszulce numery trzech konkurencji w których uczestniczył  z wielką ochotą. Wielki aplauz publiczności wzbudził nastoletni Maciej, który pomimo braku koordynacji ruchowej i problemów z chodzeniem dał radę przejść po równoważni, pomagały mu w tym dwie panie. - Dasz radę Maciej - krzyczała do mikrofonu pani Sylwia. - Wielkie brawa dla naszego zawodnika.
Konkurencji było tego dnia ponad dwadzieścia, uczestników do nich wybrano tak, by z każdym zadaniem mogli sobie możliwie jak najlepiej poradzić. - U nas wszyscy zwyciężają, tutaj nie ma przegranych, bo w końcu liczy się dobra zabawa, integracja i pokonywanie własnych barier. Dla jednych może to być podniesienie ręki do góry, dla innych slalom z piłką między słupkami - mówi Kruczyńska.
KAR

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz: