Spotkanie otworzył wójt Dariusz Wądołowski. – W ciągu ostatnich czterech lat społeczeństwo nas zweryfikowało z tego, co i jak robimy – mówił. – Staramy się pracować jak najlepiej, jak możemy i potrafimy. Ile każdy ma z nas możliwości i czasu. Także tego prywatnego. Każdy z was jest społecznikiem. To wam mieszkańcy zaufali, powierzyli funkcje sołtysa. Wy ich reprezentujecie przed organami gminy, radą gminy, wójtem, urzędnikami. Rola sołtysa zaczyna się zmieniać. Ja to dostrzegam. Te cztery lata, które dane mi było być wójtem, pokazały to, że wiele od nas zależy. Wielokrotnie, szczególnie na zebraniach wiejskich, mieszkańcy zarzucają nam bezsilność, bezczynność, że nie reagujemy na wiele zdarzeń, nie chcemy pomóc. Tak jest najłatwiej powiedzieć, często nie znając stanu rzeczy. Ale dostrzegają tych, którzy chcą coś zmieniać. To zaufanie, którym zostaliście obdarzeni, będzie procentować. Nic nie trwa wiecznie, mieszkańcy wybrali pięciu nowych sołtysów, ale ci, którzy odeszli, są często w radach sołeckich i służą pomocą. Sołtys to taki łącznik, administrator, lider lokalny. Mamy duży majątek, w który wkładamy nasze środki budżetowe, i o niego musimy dbać. Tam, gdzie są świetlice wiejskie, doszło więcej obowiązków, bo to na nas spada obowiązek dbania o świetlice. Najważniejsze, żeby nie stały bezużytecznie, żeby tętniły życiem, a wy musicie jako liderzy pokazać innym, że można – dodał.
Życzenia złożyli sołtysom również przewodniczący rady gminy Pruszcz Piotr Radecki oraz dyrektor GOKSiR-u Mirosław Kopka. Pod koniec części oficjalnej wszyscy otrzymali upominki. Jak przystało na tak ważną uroczystość, nie mogło zabraknąć pamiątkowej fotografii i okolicznościowego tortu. Wójt Dariusz Wądołowski wraz z Piotrem Radeckim zajęli się jego podzieleniem, a potem przy słodkościach prowadzono już indywidualne rozmowy, także te związane z pracą dla lokalnej społeczności.
KP