Od ponad 20 lat w Nowem nie powstał żaden wielorodzinny budynek. Poruszenie wśród mieszkańców wywołało spotkanie, które urząd zorganizował na prośbę zainteresowanego dewelopera w lipcu 2018 r. Wówczas mówiło się o tym, że ma powstać budynek z 24 mieszkaniami, ale już po pierwszym spotkaniu w urzędzie chętnych do zakupu nowych mieszkań było dwa razy więcej.
Wielokrotnie dopytywaliśmy, jaki deweloper zainteresowany jest inwestycją, ale władze utrzymywały to w tajemnicy. Było tylko wiadomo, że to przedsiębiorca z polskim kapitałem.
Na początku lutego tego roku gmina ogłosiła przetarg na sprzedaż prawa użytkowania wieczystego nieruchomości położonej w Nowem, przeznaczonej pod budownictwo mieszkaniowe wielorodzinne. Odbył się on 8 marca. Zgłosiła się tylko jedna firma – Roplast ze Świecia, który ma na swoim koncie wiele bloków, domów jednorodzinnych i budynków użyteczności publicznej.
Deweloper podbił cenę wywoławczą działki zaledwie o 2 tys. zł i ostatecznie kupił teren o powierzchni 3,5 tys. m kw. za 212 tys. zł. Wiadomo, że chce zbudować blok, w którym na sprzedaż będzie 36 mieszkań. Prace mają ruszyć jeszcze w tym roku.
Jak dalece sięgała współpraca miasta z przedsiębiorcą przed ogłoszeniem przetargu? – My ogłosiliśmy informacje o spotkaniu z deweloperem i udostępniliśmy salę, ale nie ingerowaliśmy w rozmowy między mieszkańcami a przedsiębiorcą – mówi Czesław Woliński, burmistrz Nowego. – Kiedy zrobiło się głośno, dzwonili różni deweloperzy, m.in. z Trójmiasta. Jednak do przetargu, który ogłoszony był w Biuletynie Informacji Publicznej już miesiąc wcześniej, zgłosiła się tylko jedna firma – dodaje.
Władze Nowego już od paru lat mówiły, że lista oczekujących na mieszkania komunalne jest długa. Ogłoszenia o sprzedaży mieszkań używanych są szybko rozchwytywane. W Nowem cena za metr kwadratowy własnego M z rynku wtórnego to ok. 3 tys. zł. Dlatego oferowana przez dewelopera cena 3,4 tys. zł za m kw. nie była dla mieszkańców wygórowana.
ACZ