Od połowy maja autobusy rejsowe oraz te dowożące dzieci do szkół w Nowem znowu zatrzymują się na przebudowanym parkingu przy budynku dworca. Miasto na własny koszt wyremontowało też plac manewrowy. Dzięki temu busy nie tarasują już drogi prowadzącej do budynku dawnego gimnazjum, gdzie obecnie mieści się szkoła podstawowa.
– Chcieliśmy, aby ruch w tej części miasta przebiegał płynnie, a autobusy rejsowe mogły się w Nowem swobodnie zatrzymać – opowiada Czesław Woliński, burmistrz Nowego.
Krótko po tym, jak inwestycja się zakończyła, nowy parking upodobali sobie kierowcy, którzy zatrzymują się tu, aby zrobić zakupy na pobliskim targowisku. – W ubiegłym tygodniu tak zastawiali cały teren, że żaden autobus nie mógł tam wjechać ani stamtąd wyjechać – opowiada burmistrz. – Stwierdziliśmy, że trzeba coś z tym zrobić. Wspólnie z wiceburmistrzem wydrukowaliśmy żółte ulotki z informacją, że kto znajdzie je za szybą swojego auta, może się liczyć z przykrymi konsekwencjami. Roznosili je pracownicy targowiska. W następnym tygodniu musieliśmy wezwać policję, bo sytuacja się powtórzyła – dodaje.
Burmistrz dziwi się postępowaniu osób, które zostawiają auta na parkingu autobusowym. – Żeby dojść do targowiska, wystarczy przejść zaledwie 100 m alejką – mówi Woliński. – W weekend można też korzystać swobodnie z parkingu przy pobliskiej szkole. Ludzie najchętniej wjechaliby na samo targowisko, aby tylko mieć bliżej – dodaje.
KAR