Do tragicznego wypadku doszło 19 grudnia przed godz. 13 na krajowej piątce w Trzeciewcu. – Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący osobowym peugeotem z nieznanych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z jadącym z naprzeciwka ciężarowym mercedesem – informuje podkom. Lidia Kowalska z KMP w Bydgoszczy. – Kierowca peugeota poniósł śmierć na miejscu – dodaje.

– Nasza cała społeczność jest pogrążona w potężnym smutku – mówi Teresa Drewka, wicedyrektor Szkoły Podstawowej im. Ks. Jana Twardowskiego w Różannie. – Patron naszej szkoły napisał kiedyś: „Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”. To zdanie nabiera dla nas teraz wyjątkowego znaczenia i jeszcze mocniej do nas przemawia. Nasz kolega, przyjaciel zawsze był wyjątkowo zaangażowany w swoją pracę. Pasją do sportu zarażał wiele osób. Dzięki jego zaangażowaniu uczniowie chętnie chodzili na lekcje wychowania fizycznego i osiągali liczne sukcesy. W prowadzane przez siebie zajęcia wkładał maksimum wysiłku – dodaje.

Przemysław Kutowski miał 42 lata. Jego młodszy syn ma dwa latka. Jego żona drugie dziecko urodziła kilka godzin przed wypadkiem. Był nauczycielem dyplomowanym. W SP w Różannie, poza wychowaniem fizycznym, uczył również informatyki i edukacji dla bezpieczeństwa. Był bardzo lubianym i szanowanym nauczycielem. Dyrekcja dzień po wypadku zorganizowała w szkole apel.

– Na spotkaniu poinformowaliśmy uczniów o śmierci ich nauczyciela w najbardziej spokojny sposób, w jaki się dało – opowiada Tersa Drewka. – Chcieliśmy, by dzieci oswoiły się z tą tragedią. Potem było skupienie modlitewne poprowadzone przez księdza proboszcza. Do dyspozycji uczniów byli na miejscu pedagog i wychowawcy. Niektórzy uczniowie zareagowali bardzo emocjonalnie, płakali. Musieliśmy prosić ich rodziców, by zabrali ich do domów. Jeszcze wiele przed nami. Cały czas mamy kontakt z poradnią psychologiczno-pedagogiczną, w której nasi wychowankowie mogą uzyskać wsparcie – dodaje.

DH