Przedszkole w Grupie to jedna z najnowocześniejszych placówek w naszym powiecie. Zaczęło swoją działalność we wrześniu 2018 r. Są tu trzy przestronne sale dla grup przedszkolnych. Każda w innym kolorze przypisanym do grupy wiekowej. Ten sam kolor pojawia się na szafkach w szatni, żeby dzieciom łatwiej było odnaleźć swoje wieszaki. Oprócz wielu okien w każdej sali jest świetlik (duże okno dachowe). Dzięki temu najmłodsi mogą sporą część dnia spędzać przy naturalnym oświetleniu. – Spełniło się moje zawodowe marzenie: mamy 75 kolejnych miejsc w przedszkolu, jest wygodniej, nowocześniej i bezpieczniej – mówi Mariola Michalska, dyrektor Przedszkola Samorządowego w Górnej Grupie z oddziałem w Grupie. – W nowym przedszkolu w Grupie są przestronne sale, przy każdej są toaleta i magazynek. Są również dwa gabinety specjalistyczne (dla psychologa i logopedy). Do tej pory w przedszkolu w Górnej Grupie nie było możliwości poobiedniego leżakowania, teraz jest taka możliwość dzięki temu, że w magazynkach przy salach można w higieniczny sposób przechowywać leżaki – wyjaśnia.
Piją wodę
W całym budynku jest ogrzewanie podłogowe, a sale wyłożone są wykładziną dywanową. – To ogromny komfort dla dzieci i nauczycieli, którzy nie muszą już pilnować, żeby wszyscy mieli na nogach kapcie – komentuje Michalska. – Jest przytulnie i estetycznie, przedszkole jest dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych. Zgodnie z wymogami wszystkie posiłki podawane są w stołówce. W salach znajdują się tylko poidełka, czyli baniak ze źródlaną wodą z dozownikiem, z którego dzieci mogą korzystać bez ograniczeń. Dzięki temu od najmłodszych lat uczą się zdrowych nawyków i zamiast słodkich napojów piją wodę. Takie poidełka są w naszym przedszkolu stałym wyposażeniem już od około ośmiu lat – dodaje.
Dbają o przyrodę
Chociaż dzieci najchętniej sięgają po typowe zabawki, takie jak klocki, wózki dla lalek i samochody, w każdej sali znajdują się kącik kuchenny, majsterkowicza, sklep, teatr lub poczta. Oprócz różnorodnych zabawek pozyskanych w ramach realizowanego projektu „Edukacja w grupie przedszkolnej”, jest tu nowoczesny sprzęt audiowizualny, dostęp do internetu w każdej sali, co umożliwia stosowanie w codziennej pracy z dziećmi technik komputerowych i informatycznych. Atrakcją dla grupy czterolatków jest tablica interaktywna znajdująca się w ich sali.
Obowiązkowo w każdej sali jest też kącik przyrodniczy. Tu dzieci uczą się żyć w zgodzie z naturą, dbając o rośliny. Kiedy jest okazja, wychodzą na spacer do pobliskiego lasu. Każda z grup nosi nazwę przyjaciół lasu. Są sówki, sarenki, wiewiórki i jeżyki.
Stołówka jak aula
Stołówka ma prawie 100 metrów kwadratowych. Pełni funkcję sali zabaw i do gimnastyki korekcyjnej. Są tu materace, poduszki, piłki do skakania i grania, równoważnia ze zjeżdżalnią oraz instrumenty muzyczne. Odbywają się tu zajęcia korekcyjne. – W niepogodę często zamienia się w salkę gimnastyczną, która dzięki dobremu wyposażeniu sprawia, iż każdy ma możliwość na atrakcyjną relaksację ruchową – relacjonuje Michalska. – Dzieci czują się tu jak w siódmym niebie – dodaje. Bywa również, że odbywają się w stołówce widowiska teatralne, uroczystości przedszkolne, spotkania integracyjne dla dzieci i zabawy taneczne.
Dodatkowe zajęcia
Dzięki projektowi oprócz idealnych warunków do nauki i zabawy najmłodsi mają wszechstronną opiekę. Są dodatkowe zajęcia z gimnastyki korekcyjnej, rytmiki, logopedii, socjoterapii oraz korekcyjno-kompensacyjne. – Wstępne diagnozy przedszkolaków dowodzą, że średnio 40-60 proc. dzieci powinno być objętych terapią logopedyczną – mówi Michalska. – Z gronem pedagogicznym zastanawialiśmy się, jaka jest tego przyczyna. Doszliśmy do wniosku, że to m.in. przez zbyt dużą liczbę posiłków podawanych dzieciom w formie przetartej. Kiedyś dzieci chrupały więcej warzyw i owoców. Na szczęście nasza współpraca z rodzicami układa się dobrze; współpracują z nami na rzecz wyrównania deficytów rozwojowych dzieci, poświęcają dzieciom więcej czasu, a nawet – jeśli trzeba – odwiedzają z dzieckiem lekarza specjalistę lub poradnię. Nie ma z tym problemu – dodaje.
Bardzo potrzebne są zajęcia socjoterapeutyczne. – W każdej grupie znajduje się co najmniej jeden maluch, który jest agresywny w stosunku do rówieśników lub personelu – przyznaje Michalska. – Na spotkaniach warsztatowych psycholog tłumaczy wychowankom, czym jest złość, jak sobie z nią radzić i że agresja jest zła, bo szkodzi nam samym i innym. Wspieramy również dzieci nieśmiałe, budząc ich wiarę we własne możliwości. Problemy edukacyjne i obniżoną sprawność manualną staramy się wyrównać na zajęciach korekcyjno-kompensacyjnych – dodaje.
Muzyczne szaleństwa
Rytmikę w przedszkolu prowadzi Daniel Grzybowski, który jest również nauczycielem muzyki w pobliskiej szkole. – Od progu przedszkola wita wszystkich swoim operowym głosem – mówi Michalska. – Dzieci bardzo lubią zajęcia z nim. Czują zupełnie inną atmosferę. Mężczyźni w przedszkolu są bardzo pożądani. Mamy do czynienia ze stereotypem myślowym, że wychowawczyniami są tylko panie, ja uważam, że tak jak w rodzinie dziecko potrzebuje do prawidłowego rozwoju zarówno mamy, jak i taty, tak samo w przedszkolu opiekę powinny sprawować zarówno kobiety, jak i mężczyźni – dodaje.
23 chętnych nauczycieli
Personel przedszkola to starannie dobrana kadra. Sama dyrektorka ma bogate doświadczenie. Pamięta jeszcze czasy, kiedy przedszkole gminne znajdowało się w byłym budynku szkoły w Dolnej Grupie, a wszystkie dzieci uczyły się w jednej 48-osobowej grupie.
Kiedy powstawało przedszkole w Grupie, trzeba było zatrudnić personel. – Na stanowiska nauczycieli miałam 23 oferty pracy i ogromny dylemat, kogo wybrać – wspomina. – Minęło kilka miesięcy i mogę powiedzieć, że dokonałam trafnego wyboru. Personel się zintegrował, jest odpowiedzialny, a kiedy potrzebna jest pomoc, wystarczy rzucić hasło i wszyscy stają na wysokości zadania – dodaje.
12 obcokrajowców
Na drzwiach wszystkich pomieszczeń, podobnie jak w szkole podstawowej w Grupie, są nazwy zapisane w języku polskim i rosyjskim. To dlatego, że już w pierwszym roku działalności placówka ma 12 dzieci z Ośrodka dla Uchodźców. – W krajach byłych republik radzieckich sprawy urzędowe załatwiają mężczyźni, dlatego przyjeżdżali do przedszkola w Górnej Grupie zbiorowo zapisywać swoje pociechy – opowiada dyrektorka. – Czasami byli ojcowie ze swoimi starszymi dziećmi, które doskonale tłumaczyły, bo języka polskiego nauczyły się w szkole. Były różne komiczne sytuacje z tym związane – dodaje.
Sama dyrektorka musiała bliżej poznać zasady i obyczaje panujące w azjatyckich kulturach. Dzieci nie jedzą mięsa poza drobiowym, poza tym nie są zmuszane do uczestnictwa w obrzędach religijnych, ale są zachęcane do poznawania polskiej kultury.
Technologia
Już od wejścia widać, że nowoczesność w Grupie zagościła na dobre. Na ścianie przy wejściu do przedszkola zamontowany jest Czytnik Frekwencji Dziecka „Smyk”. – Każdy rodzic lub opiekun, który przyprowadza i odbiera dziecko, ma ze sobą kartę, którą wczytuje każdego dnia – wyjaśnia Michalska. – System jest niezwykle pomocny w naliczaniu opłat, co ułatwia pani intendent pracę. Służy także do komunikacji nauczycieli z rodzicami. Są tam zamieszczane ważniejsze ogłoszenia i informacje o rozwoju dziecka. Na przestrzeni kolejnych lat będziemy mieli doskonały obraz tego, jakie postępy zrobili nasi wychowankowie – uzupełnia.
***
Koszt budowy przedszkola wyniósł 2,8 mln zł, z czego 70 proc. pochodziło z dofinansowania. Jego wyposażenie to kolejne 140 tys. zł zainwestowane w przedszkole z budżetu gminy Dragacz. Wartość projektu „Edukacja w grupie przedszkolnej” to 125,7 tys. zł, z czego większość była pokryta z dotacji.
Do obu siedzib przedszkola uczęszcza 178 dzieci, tj. 49,2 proc. dzieci w wieku przedszkolnym zameldowanych na terenie gminy.
ACZ