Parafia rzymskokatolicka w Pruszczu została utworzona dekretem JE biskupa Stanisława Okoniewskiego 25 grudnia 1929 r. Przed 1929 r. do Pruszcza w każdą niedzielę dojeżdżali ojcowie werbiści z Górnej Grupy. Mszę św. odprawiano w miejscowej szkole.

Poszczególne wioski należały do sąsiednich parafii: Pruszcz, Wałdowo, Cieleszyn, Zawada, Zbrachlin – do Niewieścina, Bagniewko – do Gruczna, Gołuszyce – do parafii w Polskich Łąkach, Łowin – do Serocka, a Grabowo – do Topolna.

W 1926 r. mieszkańcy Pruszcza zawiązali Komitet Budowy Kościoła Katolickiego i postawili sobie za cel wybudowanie domu parafialnego w Pruszczu. Zarząd komitetu przedstawiał się następująco: przewodniczący – ks. prob. Sarnowski z Serocka, zastępca – Wojciech Kawalec z Łowina, sekretarz – Fr. Cichowski z Pruszcza, skarbnik – J. Pęk z Pruszcza, ławnicy – Hoppe i Małaj, komisja rewizyjna – Ciechański i Mazur.

***

Już w 1926 r. zakupiono działkę naprzeciwko szkoły, aby wybudować na niej kościół i plebanię. Zwieziono część kamieni, drzewa budowlanego, cegieł. Niesnaski wśród ludności nie pozwoliły jednak na postawienie kościoła. Kwestią sporną była jego lokalizacja. Jedni popierali komitet – i tym patronował karczmarz Józef Pęk, a inni domagali się kościoła za przejazdem kolejowym, pod Łowinem – i tym osobom przewodził karczmarz Konrad Seidel.

Wobec tego kamienie sprzedano na budowę szosy, z drzewa i cegieł ówczesny kuratus parafii pobudował potem stajnię i stodołę.

W 1928 r. komitet zakupił starą gorzelnię wraz ze spichlerzem. Spichlerz postanowiono zaadaptować na budynek kościelny, a gorzelnię na mieszkanie dla organisty oraz sale szkolne, które zostały potem wydzierżawione zarządowi gminy.

Już 11 listopada 1928 r. odprawiono nabożeństwo z okazji święta państwowego w nowo urządzonej kaplicy [w dawnej ubikacji zlikwidowanej gorzelni – przyp. red].

W październiku 1929 r. miało miejsce ważne wydarzenie dla mieszkańców Pruszcza dopominających się utworzenia nowej świątyni. Na zaproszenie komitetu budowy kościoła przybył biskup ks. Stanisław Okoniewski. Kronika szkolna z tego okresu tak oto opisuje tę wizytę:

„(...) Po przywitaniu przez sołtysa Antoniego Szedlera i córeczkę pana Smeji – Dorotę, z pieśnią – »Kto się w opiekę« – udano się do nowej kaplicy. Tutaj przywitał biskupa ksiądz kanonik Kurowski, który sprawował w tym dniu funkcję miejscowego duszpasterza, prosząc go o przysłanie nam księdza od 1 stycznia 1930 r. i nadanie kościołowi patrona św. Aniołów Stróżów. Biskup przyrzekł wszystkie te życzenia spełnić i utworzyć parafię w Pruszczu. Po uroczystości zabrali się mężowie zaufania etc. z ks. kanonikiem na czele u kierownika szkoły Franciszka Cichowskiego na kawkę, gdzie się bawiono i toastowano do późna wieczorem. Biskup Okoniewski z powodu opóźnionego czasu niestety odmówił uczestnictwa, zaznaczając, iż nie jest ostatni raz w Pruszczu i nie omieszka potem bawić się z nami. Księdza Biskupa żegnały gromkie okrzyki...”.

Jak wspomniano wcześniej, ks. biskup Okoniewski utworzył parafię w Pruszczu w grudniu 1929 r.

„(...) Stwierdziwszy osobiście, że Pruszcz jest najodpowiedniejszą miejscowością dla udogodnienia petentom korzystania z opieki duszpasterskiej, tworzę niniejszym wysłuchawszy kogo wysłuchać należy samodzielną stację duszpasterską Pruszcz w powiecie świeckim i przyłączam do niej następujące miejscowości w politycznych ich granicach: z parafii Niewieścin – Pruszcz, Wałdowo, Mirowice; z parafii Gruczno – Bagniewko; z parafii Polskie Łąki – Gołuszyce; z parafii Serock – część gromady Łowin”.

***

W dniu 12 stycznia 1930 r. Pruszcz doczekał się swego pierwszego proboszcza. Był nim ks. kuratus August Schwanitz. Na uroczystość wprowadzenia księdza przybyła niezliczona ilość mieszkańców, których kaplica pomieścić nie mogła. Mieszkanie dla księdza urządzono tymczasowo w budynku dworku dawnych właścicieli Pruszcza, zwanego popularnie Zamkiem, gdzie mieściła się też m.in. restauracja.

Ksiądz August Schwanitz urodził się 23 lutego 1892 r. w Dąbrówce Sępoleńskiej. Jego ojciec Franciszek był krawcem i miał 4 ha gospodarstwa. Matka, Helena z Hoffmannów, pochodziła z Pamiętowa z parafii Wałdowo. Z pośród dziesiątki dzieci August był najstarszy. Przez cztery lata chodził do szkoły w Dąbrówce. W 1903 r. został przyjęty do „septymy” Cel Marianum w Pelplinie. Mieszkał w kurii u swojego stryja ks. Augustyna Schwanitza, starszego brata jego ojca. W 1909 r. po ukończeniu wyższej tercji przeniósł się do gimnazjum w Chojnicach, gdzie 13 lutego 1913 r. zdał maturę z wynikiem bardzo dobrym.

Tak o początkach swej pracy pisał ks. August Schwanitz. „(...) Wychowany w duchu głębokiej pobożności w domu rodziców i zachęcony do umiłowania świętych czynności kapłańskich przez codzienny przykład świątobliwego swego ks. stryja postanowiłem po maturze zostać księdzem. W 1913 r. wstąpiłem do Seminarium Duchownego w Pelplinie. Niestety musiałem studia teologiczne przerwać, gdy wybuchła I wojna światowa. Przy końcu sierpnia 1914 r. zaciągnięto mnie do wojska niemieckiego, do artylerii. Do końca wojny byłem na froncie wschodnim i południowym na różnych odcinkach. (...) W grudniu 1918 r. wróciłem szczęśliwie do domu. Po przebytej chorobie rozpocząłem w lutym 1919 r. dalsze studia w Pelplinie. Dnia 10 lipca 1921 r. otrzymałem z rąk ks. biskupa Rosentretera święcenia kapłańskie. Jako pierwszą placówkę wyznaczono mi parafię Kamień Krajeński, gdzie pracowałem jako wikariusz przy tamtejszym kościele parafialnym i jako kuratus w Zakładzie Św. Anny, domu wychowawczym dla dziewcząt podupadłych.

Dnia 12 stycznia 1930 r. objąłem jako pierwszy duszpasterz nowo utworzoną parafię – Pruszcz Pomorski w powiecie świeckim. Nie było tam ani kościoła, ani cmentarza. W ciągu 9 lat przed II wojną światową zorganizowałem parafię jako ważną placówkę duszpasterską, postawiłem obszerną kaplicę, plebanię i budynki gospodarcze. Z powodu wojny nowego kościoła nie dało się już pobudować. Gdy wojsko niemieckie wkroczyło do Pruszcza, aresztowano mnie, ale za wstawieniem się pewnej poważnej rodziny niemieckiej zwolniono mnie i pozwolono nadal urzędować jako duszpasterz w parafii. (...) W 1940 przejąłem dodatkowo administrację parafii Topolno, a rok później jeszcze Serock i Niewieścin. Praca duszpasterska w tych czterech parafiach była bardzo wyczerpująca, nie tylko duchowo, ale i fizycznie. Dojazd na rowerze osłabiał siły. W 1942 r. otrzymałem wykaz III grupy Volkslisty. Często szykanowany przez władze hitlerowskie doczekałem się w Pruszczu końca II wojny światowej. W 1946 r. obchodziłem tam jubileusz kapłaństwa. Z woli JE ks. biskupa przejąłem w kwietniu 1947 r. administrację parafii Rogoźno. (...) W 1949 r. zostałem mianowany prodziekanem dekanatu grudziądzkiego, a po odejściu ks. Klucka z Łasina zostałem dziekanem. (...)

W 1963 r. otrzymałem nominację kanonika honorowego Kapituły Chełmżyńskiej”.

***

W 1932 zakupiono od pana Leśniewskiego nieruchomość. Dokonano przebudowy budynku i urządzono w nim plebanię. W tym samym roku rozpoczęto przebudowę spichlerza na kościół. Kierował nią budowniczy Robert Kortas z Kijewa Królewskiego. „Głoś Świecki” opisuje, że po ukończeniu remontu „wnętrze kościoła jest ubogie, ale nadzwyczaj gustowne i piękne, ozdobione skromnymi witrażami w oknach”.

JE ks. biskup S. Okoniewski wydał zezwolenie na jego poświęcenie pod warunkiem, że w niedalekiej przyszłości parafia przystąpi do budowy „prawdziwego kościoła”. Poświęcenia dokonał w 1933 r. wikariusz generalny diecezji chełmińskiej kanonik Kurowski. Wraz z powstaniem kościoła Towarzystwo Budowy Kościoła Katolickiego zostało uchwałą walnego zgromadzenia rozwiązane 17 grudnia 1933 r. Majątek jego przeszedł na rzecz miejscowej parafii duszpasterskiej i Beneficjum Proboszczowskiego w Pruszczu.

Nowo powstała parafia liczyła w 1933 r. 1577 wiernych, w 1934 r. – 1676, w 1936 r. – 1740, a w 1938 r. – 1682. „Dziennik Bydgoski” podaje, że w 1938 r. udzielono 53 chrztów (w 1937 r. – 29) i 16 ślubów (w 1937 r. – 21). Zmarło 21 osób.

Cmentarz parafialny mieścił się w stronę szosy do Zawady. W 1937 r. wybudowano tam nową kostnicę.

***

Ksiądz August Schwanitz traktowany był wśród wiernych z wielkim szacunkiem. Posiadał niekwestionowany autorytet, wypełniając nie tylko swoje kapłańskie obowiązki, ale też żywo angażując się w życie tutejszych towarzystw, biorąc udział i często organizując uroczystości, jubileusze. Znany był z tego, iż wspierał oświatę i kulturę – dzięki jego pomocy wspaniale rozwijała się biblioteka TCL.

Szczególne zaangażowanie wkładał w pracę z młodzieżą. Utworzone z jego inicjatywy Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży skupiło się wokół proboszcza, traktując go jako swojego przewodnika i współtowarzysza. „Dziennik Bydgoski” opisuje spotkanie gwiazdkowe KSM, na którym ks. Schwanitz otrzymał od młodzieży „(...) czekoladowego fiata i... dowcipne przestrogi moralne, gdyż od pewnego czasu marzył o samochodzie”. Atmosfera na zebraniach zawsze była ciepła i serdeczna. Wszystkim udzielał się zapał księdza do pracy. Organizowano liczne odczyty, referaty, uroczystości, np. z okazji uczczenia patrona KSM św. Stanisława Kostki.

Dzięki staraniom proboszcza urządzono w gmachu kościoła salkę parafialną, którą przekazano dla KSM jako ognisko.

Działalność religijna księdza przejawiała się m.in. w patronowaniu różnych towarzystw czy przedsięwzięć. Wymienić można chociażby zorganizowany z jego inicjatywy w 1931 r. Parafialny Komitet Pomocy Bezrobotnym. Przewodniczącym został ks. proboszcz, sekretarzem – sołtys Antoni Szedler.

Najważniejszym towarzystwem pod patronatem kościoła było wspomniane wcześniej Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, następnie założone 4 czerwca 1932 r. Bractwo Czci Najświętszego Sakramentu, liczące około 60 członków. Jego zarząd tworzyli: ks. kuratus – dyrektor, Bronisław Kruczyński – sekretarz, Jan Siekierski – skarbnik. W parafii działały również „żywy różaniec” i chór kościelny św. Cecyli.

Kościół był organizatorem uroczystości religijnych, takich jak komunia św., odpust św. Aniołów Stróżów (28 listopada), rekolekcji dla młodzieży (zazwyczaj w listopadzie przed świętem św. Stanisława Kostki). W dniach 1-7 czerwca 1934 r. miała miejsce misja święta, którą przeprowadzili ojcowie franciszkanie.

„Dziennik Bydgoski” wspomina o odbytym w Pruszczu w 1939 r. nabożeństwie żałobnym za duszę ojca św. Piusa XI, na którym stawiły się delegacje wszystkich władz i wierni. Staraniem Parafialnej Akcji Katolickiej (PAK) urządzono też ku czci zmarłego akademię żałobną, którą rozpoczął prezes PAK Stanisław Balewski, a pan Nagórski w dłuższym referacie nakreślił sylwetkę i zasługi zmarłego papieża. Natomiast ks. proboszcz podzielił się z zebranymi wspomnieniami z pielgrzymki do Rzymu, jaką odbył, oraz z audiencji u papieża.

Obok kościoła katolickiego w wchodzącym w skład parafii Wałdowie działał kościół gminy ewangelicko-augsburskiej. Budynek kościelny wybudowano na przełomie XIX i XX w. w formach neorenesansowych. Przed 1905 r. został już ukończony wraz z zagospodarowaniem – stajnią i zapleczem gospodarskim.

Pastorem był Brunon Fischer – nieprzychylny sprawom polskim. W materiałach archiwalnych był przedstawiany jako wybitny działacz i przywódca ruchu niemieckiego, szczególnie młodzieży. Z jego inicjatywy istniały w Wałdowie Ewangelickie Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej i Żeńskiej (Evangelischer Jungmännerverein – 30 członków i Evangelischer Jungmädchenverein – 35 członków).

Małgorzata Szankowska, KP