Historia nowskiego karate liczy sobie 26 lat. To w 1993 roku po raz pierwszy odbył się trening z udziałem ludzi w białych kimonach. – Zainteresowanie było ogromne, sale gimnastyczne dwóch szkół podstawowych pękały w szwach – opowiada sensei Marcin Tylman. – Warto dodać, że już w latach 80., za sprawą takich obrazów filmowych jak „Wejście Smoka” zapanowała moda na uprawianie karate – dodaje.

Przez lata w Nowem działała sekcja karate, której liderami byli Marcin Tylman oraz Leszek Kitowski. Najpierw jako grupa nieformalna, później z czasem stała się ona jednym z fundamentów, na którym w roku 2005 powstało Nadwiślańskie Stowarzyszenie „Aktywni”. W 2012 roku sekcja formalnie została członkiem IMAF- Europejskiej Organizacji Sztuk Walki. W latach 2014-2018 Nowe stało się areną widowiskowych zawodów sportowych. Budowa hali sportowo-widowiskowej niewątpliwie przyczyniła się do rozwoju tej formy aktywności w niewielkim Nowem. Od 2018 roku sekcja działa w ramach Fundacji Aktywizacji i Integracji. Sekcja to przede wszystkim jej członkowie, przez blisko trzy dekady swój pot i zaangażowanie pozostawiło blisko pół tysiąca osób. W tym wielu utytułowanych zawodników – mistrzów Polski oraz Europy.

– Najważniejsze jest to, że w Nowem od lat buduje się dialog ponad podziałami federacyjnymi – mówi Tylman. – Wspólnie tutaj wychodzimy z założenia, że karate jest jedno, i taki obraz chcemy upowszechniać. Dlatego nawiązujemy różne kontakty z kluczowymi postaciami w kraju, a teraz już za granicą – dodaje.

Taki wymiar nosiło seminarium zorganizowane wspólnie z Kase Ha Karate Garage z Małego Rudnika koło Grudziądza. W miniony weekend zajęcia w Nowem prowadził sensei Pascal Lecourt z Francji. Sensei Pascal jest uczniem jednego z najważniejszych japońskich mistrzów, zmarłego w 2004 Taji Kase. Karate uprawia od 1975 roku. Sensei zgodził się na wizytę w Polsce, gdzie gościł po raz pierwszy.

Podczas trzydniowego seminarium blisko osiemdziesiąt osób miało możliwość bezpośrednio czerpać wiedzę oraz szlifować swoje umiejętności pod okiem tak znamienitego specjalisty karate. – To dla nas bardzo ważne, że możemy członkom naszej sekcji umożliwić dostęp do absolutnie najlepszych instruktorów w Europie – tłumaczy sensei Tylman. – Chcemy w Nowem „robić” sztuki walki dla wszystkich (dzieci, dorosłych, seniorów) na najwyższym możliwym poziomie. Konsekwentnie też budujemy centrum dialogu. To jest nasz cel – dodaje.

Red