Makijażystka Dominika Walendziak zdradziła co jest modne na twarzy, podczas tegorocznego makijażu, podpowiedziała jak uniknąć makijażowych błędów i udzieliła specjalnych porad tegorocznym bawiącym się na studniówkach

Magdalena Potulska: Kiedy zaczęła się twoja przygoda z makijażem?

Dominika Walendziak: Od kiedy tylko pamiętam lubiłam podglądać mamę przed lustrem i podbierać jej kosmetyki. Nakładałam róż na policzki. Malowałam sobie rzęsy i akcentowałam linię wodną, czyli wąską krawędź na powiece, pomiędzy linią rzęs, a okiem. Bardziej w świat makijażu zaczęłam się zagłębiać będąc w liceum. Uwielbiałam i do teraz uwielbiam oglądać filmiki Sary z kanału So Beauty czy Maxineczki na YouTubie. Wyniosłam z nich mnóstwo makijażowej teorii. Przez długi czas była ona tylko teorią w mojej głowie. Po pierwszym roku studiów kupiłam pierwszą dobrej jakości paletę cieni. Wówczas postanowiłam, że to jest ten czas, kiedy teorie zacznę przenosić na praktykę i pokazywać światu moje makijaże. Czyli nauczyłaś się tworzenia takich makijaży na bazie filmów? – Tak. Jestem samoukiem. Wszystkiego nauczyłam się oglądając filmiki instruktażowe. Krok po kroku odtwarzając podejrzane w nich makijaże. Metodą prób i błędów wypracowałam sobie własny warsztat. Kiedy już miałam pewną wprawę, postanowiłam wziąć udział w profesjonalnym szkoleniu dla wizażystów w Warszawie. Prowadziła je znana i ceniona w branży beauty Monika Róża. Sama wielokrotnie byłam malowana przez makijażystów gwiazd. Miałam okazje być ich modelką na pokazach, będąc po tak zwanej drugiej stronie, przy okazji też wiele wyniosłam i nauczyłam się.

Teraz sama upiększasz twarze kobiet.

- Makijaż stał się moją największą pasją. Ponad dwa lata temu zdjęciami swoich makijaży zaczęłam dzielić się w mediach społecznościowych. Dziewczyny same zaczęły pytać, czy mogłabym pomalować je na ślub lub na inną uroczystość, bądź ważne dla nich wydarzenie. Zawodowo makijażem zajmuję się ponad półtora roku. W czasie moich studiów było to trochę utrudnione. Jednak od czerwca mam czas, aby w pełni się temu poświęcić. Pokochałam to. Ekscytujące jest dla mnie jak za pomocą kosmetyków i odpowiednio dobranego makijażu, można zmienić twarz.

A pamiętasz jaki, komu, a może na jaką okazję, wykonałaś swój pierwszy makijaż?

Tak! Pierwszy, taki „od a do z”, wykonałam mojej przyjaciółce, która startowała w wyborach miss. Pamiętam, że był to makijaż fotograficzny.

Przed nami czas karnawału, studniówek i bali, co w tym roku jest modne w makijażu?

W tym roku świat makijażu obrał dwa główne trendy. Pierwszy z nich charakteryzuje się wyrazistym kolorem, czarną kreską na oku, brokatem i metalicznymi wykończeniami. Drugi zaś to totalny minimalizm. Czyli naturalna skóra, z widocznym rodzajem cery. Jedynym, drobnym akcentem jest kolorowa kreska na oku. Jeżeli chodzi o usta pojawia się trend „dewy lips” czyli efekt mokrych ust. Możemy go uzyskać za pomocą transparentnego błyszczyka. Matowe usta zaczynają być zastępowane satynowymi. Prócz tego nadal modna jest czerwień, purpura i klasyczne „nudziaki”.

Ile czasu zajmuje ci „zrobienie twarzy”?

Wykonanie pełnego makijażu jest pracochłonne i trochę trwa. Zwykle klientki mówią, że w domu zajmuje im to kilka minut. Mi zajmuje około siedemdziesięciu pięciu minut.

W jaki sposób i do czego dobierasz kolorystykę makijażu – do rodzaju twarzy klientki, do koloru jej kreacji, a może jeszcze do czegoś innego?

W obecnych czasach nie jest już obowiązkiem dobieranie makijażu pod kolor kreacji. Możemy pozwolić sobie na każde szaleństwo, jeżeli pasuje do naszej urody. Zawsze pytam o preferencje, wizje makijażu, ulubione elementy make-up’u. W rezultacie wspólnie ustalamy jaki makijaż będę wykonywać. Z pewnością biorę pod uwagę budowę oka. Jeżeli pani marzy się makijaż, który nie do końca pasuje do jej oczu, po prostu modyfikuję go tak, żeby wyglądał zniewalająco. Jednocześnie zachowując pierwotny zamysł. Podobnie jest z typem urody, dobieram odcienie tak, aby podkreślały jej piękno.

Czy na przykład córce nastolatce, jej czterdziestoletniej mamie i babci seniorce możesz wykonać dokładnie ten sam makijaż i będzie on dobrze wyglądał?

– Wiek ma znaczenie. Cera w każdym okresie naszego życia jest w innej kondycji. Przed rozpoczęciem nakładania kosmetyków kolorowych, wymaga odpowiednio dopasowanej pielęgnacji do jej potrzeb. Wszystko będzie wyglądać dobrze, jeżeli będzie zrobione z wyczuciem smakiem i umiarem. Nie ma wytycznych co do makijażu w danym wieku, bo te wszystkie zasady w obecnych czasach bardzo ewoluowały. Makijażystka musi wiedzieć, w czym dobrze będzie młodej dziewczynie, jak podkreślić urodę kobiety w średnim wieku, a jaki makijaż będzie podkreślał piękno starszej pani, a tym samym ukryje mankamenty związane choćby z wiekiem. Jeśli chodzi o makijaż oka u starszych pań panuje zasada, z którą ja się nie zgadzam: „u dojrzałych pań tylko mat na oku”.

A czy makijaż studniówkowy rządzi się jakimiś specjalnymi prawami?

Studniówka to czas, kiedy dziewczyny chcą wyglądać olśniewająco. Moim zdaniem, tego dnia, w makijażu, mogą pozwolić sobie na co tylko chcą. To może być zarówno makijaż bardziej naturalnie wyglądający, tylko z delikatnie podkreślonymi oczyma, ale też mocne tak zwane „smokeyeyes” czyli odpowiednie cieniowanie oczu. W kolorze też będzie odpowiednie.Dziewczyny obecnie bardzo często stosują doczepiane rzęsy, jeszcze częściej paznokcie, oczywiście doczepiane, mienią się całą barwą kolorów, do tego jeszcze okazała sukienka w kolorze.

Jak to wszystko połączyć, żeby w efekcie końcowym nie wyglądać jak choinka?

Nie trzymamy się kurczowo zasad, które wcześniej określały looki na różne okoliczności. Zauważyłam, że dziewczyny często robią sobie paznokcie pod kolor kreacji, co moim zdaniem wygląda bardzo dobrze i jest świetnym pomysłem. Kiedy ja wykonuję makijaż, pytam o kolor kreacji i jej rodzaj. Makijażem staram się nieco skontrastować całość i to też zalecam. Na przykład do czerwonej, efektownej sukienki fajnie wygląda brązowe smokey z odrobiną złotego błysku. Z kolei jeśli dziewczyny wolą tak zwane mocne oko, wówczas usta powinny być nudne.

Zdradzisz tegorocznym balującym paniom kilka trików, dzięki którym makijaż wykonany przez nie same będzie bardziej trwały, a jednocześnie będzie dodawał urody?

Jasne! Dzień przed imprezą fajnie zrobić sobie peeling kawitacyjny i nałożyć maseczkę nawilżającą, a tym samym przygotować naszą cerę pod makijaż. Na pewno ważne jest zwracanie uwagi na odpowiedni odcień podkładu. Jego kolor należy dobierać porównując odcienie na linii rzuchwy. Produkty nakładajmy wklepując, nie pocierając – to zwiększa trwałość. Wiem, że nie każda z nas lubi się z różem na policzkach, ale polecam nałożyć chociaż odrobinę różu rozświetlającego w brzoskwiniowym kolorze. To sprawi, że cera będzie wyglądać na zdrową. Po więcej zapraszam pod swój pędzel, prócz wykonania makijażu chętnie podzielę się tajnymi trikami. Jednak na tegoroczny karnawał, mam już wszystkie terminy zajęte.

Kobiety często narzekają „że zjadają szminkę”, jak przedłużyć jej trwałość na ustach?

Przede wszystkim ważna jest odpowiednia pielęgnacja – to dotyczy nie tylko ust, ale całej twarzy. Co do ust, na początku radzę wykonać peeling, następnie nałożyć balsam nawilżający, ale nietłusty. Proponuję też nałożyć na usta odrobinę korektora lub podkładu, nie muszą być w pełni i dokładnie pokryte. Taki zabieg sprawi, że pomadka nie tylko będzie trwalsza, ale i bardziej wyrazista. Kolejnym etapem jest obrysowanie ust i wypełnienie ich konturówką, w odcieniu pomadki jakiej chcemy użyć. Dopiero teraz należy pomalować je pomadką, pamiętając, że te matowe są trwalsze. Na koniec dodatkowo zalecam użyć specjalnego utrwalacza do pomadek. Przedłużona trwałość gwarantowana.

A czego dziewczyny powinny się absolutnie wystrzegać i tego nie robić?

Studniówkowy bal, to wydarzenie podczas którego jest robionych dużo zdjęć, często z flashem. Radziłabym uważać i nie nakładać dużej ilości pudru, w którego składzie na pierwszym miejscu jest krzemionka. Na pewno kojarzy pani zdjęcia gwiazd z czerwonych dywanów, wyglądających jakby ich twarz ktoś obsypał mąką. Taki właśnie efekt daje użycie wyżej wymienionego kosmetyku. Nie polecam też nakładania zbyt dużej ilości rozświetlacza na czubek nosa i nad łukiem kupidyna, czyli w tym charakterystycznym wcięciu nad górną wargą. To powoduje, że możemy wyglądać jak byśmy się spociły w tych miejscach. Na pewno niewskazane jest przesadzanie z bronzerem i różem na policzkach. Zbyt ciemny, chłodny odcień bronzera może sprawić wrażenie siniaka na policzku. Jeżeli użyjemy zbyt dużo różu, możemy wyglądać jak byśmy miały niezdrowe wypieki na twarzy.

Nie polecam też stosowania nowych kosmetyków po raz pierwszy. Jeśli na przykład dziewczyna nigdy wcześniej nie stosowała rozświetla do makijażu, czy nie robiła kreski nad górną powieką. Warto by było, aby wypróbowała to wcześniej, a nie podczas robienia makijażu na studniówkę.

Myślę, że najlepszą radą jest umiar, jak we wszystkim. Ja przy wykonywaniu makijaży okolicznościowych wyznaję zasadę, że ich zadaniem jest ukryć mankamenty, wydobyć piękno, dodać pewności siebie i poczucia bycia piękną.

Niektóre z twoich makijaży są dość odważne i kolorowe…

Jeśli chodzi o makijaże z publikowanych przeze mnie zdjęć choćby na Dominika Make-Up, wiele z nich jest robionych typowo pod zdjęcia. To są tak zwane makijaże fotograficzne, gdzie światło zjada kolory, czyli na zdjęciach miejsca bez wyraźnego akcentu kolorem, są mało albo niewyeksponowane. Mieszkając w stolicy i mając kontakt z naprawdę dobrymi makijażystami, nabrałam na makijaż innego spojrzenia. Staram się robić je inaczej, nieco odważniej. Wiem, że nie wszystkim może się podobać taki makijaż, i on nie zawsze i nie do wszystkiego pasuje. Jednak panie, które przychodzącą do mnie, często chcą aby makijaż był nie tylko trwały i komfortowo wyglądał ale przede wszystkim inaczej i mocniej niż na co dzień.

A czy rodzaj makijażu i przedział cenowy mają wpływ na efekt końcowy makijażu?

Wpływ na efekt końcowy makijażu przede wszystkim mają umiejętności osoby, która nas maluje, a następnie dobór produktów jakich używa. Niestety, ale samymi popularnymi produktami z drogerii, choćby tymi droższymi, nie jesteśmy w stanie wykonać w pełni profesjonalnego makijażu. Ja głównie bazuję na tych profesjonalnych, dzięki temu jestem pewna, że zapewnią moim klientkom trwałość i komfort noszenia, choć w moim zestawie zdarzają się perełki kosmetyczne, które wcale nie są drogie, a świetnie się sprawdzają.

Często jednak cena usługi idzie za jakością i profesjonalizmem jej wykonania

Ostatnia czynność przez wyjściem na bal?

Jeżeli mamy kreację eksponującą dekolt i ramiona warto je subtelnie rozświetlić. Stanowi to piękne wykończenie całego look’u. Przy okazji życzę wszystkim bawiącym się w tegorocznym karnawale, cudownej zabawy i pięknych makijaży. One są tajemną bronią każdej kobiety.

Dziękuję za rozmowę.

Magdalena Potulska